Trwa ładowanie...
ddzf3rg

Znikające miliony z funduszu CBA. "Nikt nie prześwietlał torby kasjerki"

Okazuje się, że CBA nie jest w stanie dopilnować swoich pieniędzy. - Zabrakło nadzoru i stosowania zasady ograniczonego zaufania - mówią nasi informatorzy. I jak dodają, z funduszu operacyjnego, z którego miały zniknąć miliony złotych, nie miała prawa zniknąć ani złotówka. CBA nadal twierdzi, że nic złego się nie stało i zaprzecza, by utraciło pieniądze.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Pieniądze miały być wyprowadzone z Funduszu Operacyjnego CBA
Pieniądze miały być wyprowadzone z Funduszu Operacyjnego CBA (PAP, Fot: Grzegorz Michałowski)
ddzf3rg

W czwartek TVN24 podał, że szef Centralnego Biura Antykorupcyjnego Ernest Bejda nagle odwołał i wysłał na emerytury dwóch kluczowych dyrektorów – szefa pionu finansów i szefa pionu bezpieczeństwa wewnętrznego. Według onet.pl, miało to związek z tym, iż jedna z pracownic CBA wyprowadzała pieniądze z funduszu operacyjnego Biura. W sumie mogło to być blisko 5 milionów złotych. Inne szacunki wskazują, że kwota sięgała nawet 15 milionów złotych.

Kasjerka z CBA miała być uzależniona od hazardu. Została zatrzymana razem z mężem, szczegóły operacji utajniono. Nieoficjalnie oboje zostali aresztowani, a śledztwo ma prowadzić w tej sprawie jedna z warszawskich prokuratur.

Rzecznik CBA Temistokles Brodowski wydał w poniedziałek oświadczenie. "W związku z ostatnimi publikacjami prasowymi dotyczącymi Centralnego Biura Antykorupcyjnego informuję, że Szef CBA przedstawi Sejmowej Komisji do spraw Służ Specjalnych stosowne informacje" - zapowiedział. Podkreślił, że "nie jest prawdą, jakoby Centralne Biuro Antykorupcyjne utraciło jakiekolwiek środki finansowe".

ddzf3rg

Zobacz też: Tomasz Grodzki pod lupą CBA. Mocny komentarz Cezarego Tomczyka

W związku z aferą do dymisji miał podać się szef Biura Ernest Bejda, ale nie została ona przyjęta. Według byłych wysoko postawionych funkcjonariuszy CBA, z którymi rozmawialiśmy, odpowiedzialność za zniknięcie z kasy milionów złotych ponosi bezpośrednio Bejda. To on odpowiada za nadzór nad funduszem operacyjnym.

- Pieniądze na fundusz przydziela się na niejawnym posiedzeniu kierownictwa CBA, w wąskim gronie. Szczegółowe przepisy dotyczące wydatkowania środków również są niejawne. To pieniądze m.in. na utrzymanie informatorów, Osobowych Źródeł Informacji (OZI), na akcje specjalne pod przykryciem – mówi nam były funkcjonariusz CBA znający kulisy sprawy.

ddzf3rg

- W ramach Funduszu nie stosuje się zamówień publicznych czy oficjalnych dostaw. Co nie oznacza, że pieniądze z takiego Funduszu nie powinny być rozliczane, pilnowane i wydatkowane zgodnie z przeznaczeniem. Wszystko powinno być odnotowane. Dla kogo i na co pieniądze idą. Problem tkwi w dowolności w dysponowaniu i i braku kontroli nad kasą – opowiada nasz rozmówca.

- W tym przypadku okazało się, że to górka pieniędzy bez żadnej kontroli. Odpowiedzialność poniósł za to jeden ze zwolnionych dyrektorów: dyrektor biura finansów Daniel Art. Akurat ten urzędnik w CBA pracował od wielu lat, był bezstronnym fachowcem. Najwyraźniej trzeba było jednak znaleźć winnego – uważa były funkcjonariusz Biura. Przypomnijmy, że razem z nim ze stanowiskiem pożegnał się Wiesław Flak - szefa pionu bezpieczeństwa wewnętrznego

Jak więc pieniądze mogły zniknąć? Według drugiego naszego rozmówcy, również byłego funkcjonariusza Biura – pieniądze były najprawdopodobniej wynoszone partiami. – Goście, którzy wchodzą do CBA, mają prześwietlaną zawartość torby. Pracownicy już nie. W papierach wszystko musiało się zgadzać. Najwyraźniej nikt nie sprawdzał, czy faktycznie się zgadza – mówi nam b. oficer służb.

ddzf3rg

- Akurat przy tym Funduszu powinna funkcjonować zasada ograniczonego zaufania. Tymi środkami powinny się zajmować minimum 3 osoby – uważa nasz informator.

Według TVN24, jeszcze trzy lata temu kasę prowadziły dwie pracownice. W czasach obecnego szefa CBA Ernesta Bejdy zmieniono wewnętrzne regulacje i w kasie zaczęła pracować tylko jedna osoba.

CBA jednak konsekwentnie twierdzi, że pieniędzy nie utraciło. Nieoficjalnie tylko dlatego, że "pewne kwoty udało się zablokować u bukmacherów, stąd kierownictwo wywodzi, że nie straciło pieniędzy".

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

ddzf3rg

Podziel się opinią

Share

ddzf3rg

ddzf3rg
Więcej tematów