Znamy plan Morawieckiego. Jego człowiek ucina spekulacje o wyjściu z PiS. "To spin jego wrogów"

Mateusz Morawiecki nie zamierza opuszczać PiS. Kontynuuje objazd kraju i prace programowe. Kandydatem na premiera nie będzie, ale jego współpracownicy zapewniają, że to nie zwiastuje buntu w szeregach. Liczą jednak, iż Jarosław Kaczyński zaprezentuje jako kandydata kogoś, kto połączy wszystkie frakcje w formacji. Wykluczają jednak kilka nazwisk.

.Mateusz Morawiecki nie zamierza wychodzić z PiS
Źródło zdjęć: © East News
Michał Wróblewski
Dźwięk został wygenerowany automatycznie i może zawierać błędy

Jak pisaliśmy w Wirtualnej Polsce, opierając się na relacjach części polityków PiS, Jarosław Kaczyński - choć nie wprost - przekreślił szansę Mateusza Morawieckiego na nominację na kandydata PiS na premiera. Przynajmniej na razie.

Kandydat PiS na szefa rządu zostanie ogłoszony w marcu - zapowiedział prezes w Radiu Maryja. Przyznał, iż "wyboru już dokonał", ale musi on zostać najpierw zaprezentowany partyjnym gremiom. 

- Nasz kandydat na premiera musi pozwolić wygrać nam wybory. Musi być lokomotywą wyborczą. Zasługi są ważne, ale dziś najważniejsze jest zwycięstwo i zjednoczenie elektoratu patriotycznego - zapowiedział Kaczyński.

Dodał, iż "ma takie wrażenie, że nie wszyscy w partii to rozumieją, że dzisiaj różnego rodzaju zasługi, których ja nie kwestionuję, zdolności rzeczywiście wybitne, nie mogą być tym, co jest jedyną przesłanką wyboru". Tu miał na myśli właśnie Mateusza Morawieckiego, który jako premier był przez Kaczyńskiego bardzo ceniony, ale jednak - jak twierdzą w PiS - "nie jest kandydatem na obecny czas". 

Kandydat nie może dzielić PiS

Czy środowisko Mateusza Morawieckiego jest zawiedzione oświadczeniem prezesa? I tak, i nie. Jego przedstawiciele w większości wypowiadać się na ten temat nie chcą; czekają na rozwój wypadków. Niemniej oczekują, że jeśli Kaczyński faktycznie wskaże kandydata w marcu, to będzie on w stanie zjednoczyć wszystkie nurty w obozie PiS.

- Traktuję ten pomysł jako wyznaczenie kogoś, kto będzie lokomotywą kampanijną, liderem działań prekampanijnych. Przecież oczywiste jest to, że ostatecznie kandydata na premiera wyznacza się po wyborach - w momencie, gdy wiadomo, że rząd będzie jednopartyjny czy koalicyjny. Bo jeśli koalicyjny, to kandydat na premiera jest przedmiotem negocjacji w koalicji - podkreśla w rozmowie z Wirtualną Polską poseł Krzysztof Szczucki, były prezes Rządowego Centrum Legislacji, stronnik Mateusza Morawieckiego.

Jak dodaje: - Ważne, żeby ten człowiek, który zostanie wyznaczony, był tym, który będzie mobilizować szeregi partyjne i będzie gwarantem partyjnej jedności. A niektóre z tych nazwisk, które się pojawiają - oczywiście wiele z nich jest dobrych - niestety nie gwarantują jedności i mogłyby strukturę partyjną podzielić. I byłyby trudne do entuzjastycznego popierania przez działaczy partyjnych. 

Jak podkreśla Szczucki, "to musi być ktoś, kto faktycznie jednoczy, a nie dzieli". Przypomnijmy: na giełdzie nazwisk "kandydatów na kandydata" są dziś m.in. Tobiasz Bocheński, Przemysław Czarnek, Zbigniew Bogucki, Patryk Jaki, Paweł Szefernaker, ale też - jak słyszymy - inni, mniej znani politycy. Ich nazwiska nie pojawiają się jednak w obiegu publicznym. 

Konkretnych nazwisk Krzysztof Szczucki wskazywać nie chce. Nie zamierza podgrzewać nastrojów. Wskazuje jednak, iż jego zdaniem "niektóre spekulacje [dotyczące nazwisk] są całkowicie chybione"

Jak twierdzą nieoficjalnie inni nasi rozmówcy, którzy wolą pozostać anonimowi, trudnym do zaakceptowania kandydatem dla części polityków PiS byłby europoseł Tobiasz Bocheński (nazywany w partii przez niektórych "ulubieńcem" prezesa).

Tobiasz Bocheński jako kandydat na prezydenta Warszawy
Tobiasz Bocheński jako kandydat na prezydenta Warszawy © WP | Patrycjusz Wyżga

To przez jego alarmistyczny wpis o niemieckim maśle w samolocie PLL LOT ludzie Morawieckiego nazwali swoich przeciwników partyjnych "maślarzami" (oni sami apelują, żeby nie używać tego - obraźliwego ich zdaniem - określenia). Należą do grona ludzi opowiadających się przeciwko ponownej nominacji Morawieckiego na premiera. Bocheński wspomina o tym nie publicznie, a na zamkniętych gremiach partyjnych.

Lider PiS zamierza jednak te spory przerwać.

Czy prezes Kaczyński, zapowiadając przedstawienie kandydata za kilka tygodni, chce wyjść z ofensywą? - Prezes z pewnością chce dominować w debacie i nie pozwolić na dalsze dyskusje o tym, czy PiS się rozpadnie czy nie. Chce narzucić kandydata na premiera i przekonywać, że przygotowujemy się do rządzenia i mamy kogoś, kto za rządzenie być może będzie odpowiadać, albo będzie nas do tego rządzenia przygotowywać, kto będzie liderem tego procesu - wskazuje w rozmowie z WP Krzysztof Szczucki. 

Mateusz Morawiecki i Krzysztof Szczucki w ławach PiS, 2023 r.
Mateusz Morawiecki i Krzysztof Szczucki w ławach PiS, 2023 r. © East News | Andrzej Iwanczuk/REPORTER

Przyznaje, iż szef PiS nie chce dłużej dawać przestrzeni do publicznej dyskusji na temat wewnętrznych sporów w partii

Jednocześnie poseł PiS uważa, iż decyzja prezesa w kwestii nazwiska kandydata może się zmienić. - Zawsze można dokonać korekty. Tak było w przypadku dyskusji o kandydacie na prezydenta. Były różne testy, sprawdziany. Myślę, że teraz może być podobnie. Sądzę też, iż prezes obserwuje zachowania pewnych osób, które uważają się za "delfinów", lub są w mediach wskazywane jako potencjalni kandydaci. Sprawdza, czy wzbudzają zaufanie i czy można na nich postawić - mówi nam były prezes RCL. 

Przeciwnicy Mateusza Morawieckiego wskazują, że Kaczyński musiał dać do zrozumienia, że nie będzie on na tym etapie kandydatem na premiera (choć - podkreślmy - nie wymienił żadnego nazwiska), bo ich zdaniem były szef rządu sugeruje to na spotkaniach z wyborcami i działaczami. Współpracownicy wiceprezesa PiS tego nie potwierdzają. - To kolejny "spin" - mówią.

Odpowiadają, że nie sposób byłego premiera obarczać winą za spadki sondażowe, bo to "maślarze i ziobryści narzucają dziś ton w PiS i mają większość we władzach partii". - To oni decydują dziś o polityce partii, czego konsekwencją może być minus 10 w sondażach od 2023 r. - twierdzą. Przeciwnicy Morawieckiego zbijają ten argument: - Przecież to Mateusz pozycjonuje się dziś jako najaktywniejszy polityk PiS. I jakoś efektów tego nie widać. Gdzie są te głosy z centrum, które miał dowieźć? - pytają retorycznie.

Morawiecki wyjdzie z partii? Otoczenie zaprzecza 

W ostatnich dniach pojawiły się pogłoski o tym, iż Mateusz Morawiecki szykuje się do wyjścia z PiS. Ludzie z jego otoczenia twierdzą, że to nieprawda. Powtarza to również sam były premier w zamkniętych gremiach. 

- On myśli perspektywicznie, długofalowo. Chce być prezesem partii, ale nic wbrew prezesowi Kaczyńskiemu. Owszem, uważa, że jego przeciwnicy w partii chcą mieć "PiS ciasny, ale własny", ale on nie da się tam zmarginalizować - mówi nam człowiek byłego premiera.

Czy Morawiecki chce opuścić PiS? - pytamy Krzysztofa Szczuckiego. - To nie jest prawda - odpowiada. - To spin wewnętrznych przeciwników Mateusza Morawieckiego, którzy chcą się umocnić, próbując umniejszyć rolę pana premiera. Próbują też wywołać przekonanie, iż Mateusz Morawiecki rzekomo dąży do opuszczenia PiS, zdrady partii itd. Chcą to przekonanie wywołać nie tylko w panu prezesie, ale też w partyjnych strukturach. Po to, by próbować zmarginalizować premiera Morawieckiego. A to jest oczywista nieprawda - dementuje pogłoski poseł PiS.

O przygotowaniach do opuszczenia PiS przez stronnictwo Morawieckiego (nazywanych "harcerzami") pisało zero.pl.

W ostatnim badaniu opublikowanym przez "Fakt" dotyczącym tego, kto mógłby być następcą Jarosława Kaczyńskiego na czele PiS, Morawiecki zdecydowanie wygrywa. Ma większe poparcie na lidera PiS niż wszyscy jego konkurenci razem wzięci.

W odpowiedzi na pytanie: "kto powinien zastąpić prezesa PiS", największa grupa badanych wskazała na byłego premiera (29 proc.). Jedna czwarta badanych wybrała opcję "nie wiem/trudno powiedzieć" (24 proc.). 

Tuż za Morawieckim znalazł się były minister edukacji Przemysław Czarnek (11 proc.); dalej znaleźli się były minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak, europoseł Patryk Jaki oraz były kandydat na prezydenta Warszawy Tobiasz Bocheński - za każdym z nich opowiedziało się po 5 proc. respondentów. Na ostatniej pozycji, również ex aequo, uplasowali się była premier Beata Szydło oraz były minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro z wynikami na poziomie 1 proc. - pisze "Fakt".

Czy prezes uzgodni kandydata na premiera z prezydentem? 

Jak słyszymy w PiS, prezydent Karol Nawrocki ma dobre relacje z Mateuszem Morawieckim, ale wie już, że nie będzie on kandydatem na premiera. Chce mieć jednak wpływ na wybór.

- Prezydent bezpośrednio w sprawy partyjne się nie angażuje, choć myślę, że na pewno jego stanowisko w sprawie ewentualnego kandydata na premiera powinno być brane pod uwagę - uważa Krzysztof Szczucki. Podkreśla w rozmowie z WP, że prezydent - jako największy zasób środowiska PiS - cieszy się największym zaufaniem po stronie prawicy, a po drugie, to on przecież będzie po wyborach desygnował premiera. 

Od jesieni - gdy napisaliśmy o tym w Wirtualnej Polsce - jako jeden z faworytów centrali PiS Nowogrodzkiej jawił się szef kancelarii prezydenta Zbigniew Bogucki. Mimo iż piastuje funkcję w Pałacu, to wciąż jest politykiem PiS - i to aktywnym. Karol Nawrocki nie chce jednak zgodzić się, by Bogucki - sprawny urzędnik i błyskotliwy polityk - odchodził z jego kancelarii.

- To decyzja PiS. Jeśli będzie to ktoś z kręgu prezydenta, to musi to być też przedyskutowane z panem prezydentem. Ja jestem szefem kancelarii i myślę, że tak pozostanie - przyznał w RMF Bogucki, podkreślając, że ma "umowę z panem prezydentem". Zaznaczył jednak, że "życie przynosi różne rozwiązania".

Zbigniew Bogucki byłby do zaakceptowania przez środowisko Mateusza Morawieckiego. Niemniej ludzie byłego premiera uważają, że wskazywanie kandydata na premiera na tak wczesnym etapie nie jest najbardziej optymalnym rozwiązaniem.

- Czy dzisiaj to kandydat na premiera jest ważny? Czy ważny jest program? Bo ja uważam, że ważny jest program, odpowiedzi na kryzysy - demograficzne, ze służbą zdrowia, gospodarcze, europejskie. Dlatego ja uważam, że dzisiaj wychodzenie z kandydatem na premiera po stronie PiS jest nietrafionym pomysłem - powiedziała w Polskim Radiu 24 posłanka Olga Semeniuk-Patkowska, stronniczka Mateusza Morawieckiego (co ważne - kilka dni przed oświadczeniem Jarosława Kaczyńskiego). 

Jak dodawała, "na taki falstart nie powinno być miejsca". - To nie czas i miejsce na personalne prezentacje. To nie jest żaden konkurs piękności, powinniśmy skupić się na konkursie merytorycznym - przyznała parlamentarzystka i była wiceminister w rządzie PiS. Jednocześnie stwierdziła (podkreślając, że to nie ona będzie o tym współdecydować): - Nie wyobrażam sobie innego kandydata [na premiera] na ten moment niż Mateusz Morawiecki. Moje zdanie jest znane.

Dzisiaj ludzie Mateusza Morawieckiego zapewniają, że jakikolwiek nie byłby wybór prezesa, musi zostać zaakceptowany. Czekają jednak na ostateczne rozstrzygnięcia. I zapewniają: były premier nadal będzie objeżdżał Polskę, recenzował rząd Donalda Tuska i współtworzył program na wybory. 

Michał Wróblewski, dziennikarz Wirtualnej Polski

Najważniejsze teksty tygodnia. Śledztwa, które robią różnicę. Reportaże, które zostają w głowie. Wyraziste opinie. Najlepsze treści premium bez opłat w Twojej skrzynce.

Wybrane dla Ciebie
Trump znów to zrobił. Miał atakować elektrownie Iranu
Trump znów to zrobił. Miał atakować elektrownie Iranu
Szokujące relacje. Ofiara pedofila: Miałam wybór
Szokujące relacje. Ofiara pedofila: Miałam wybór
12-latkowie w wojsku? Iran obniżył limit wieku
12-latkowie w wojsku? Iran obniżył limit wieku
Przenoszą żołnierzy do hoteli. Iran grozi atakami
Przenoszą żołnierzy do hoteli. Iran grozi atakami
Niższe ceny paliw. Sejm zaczął prace nad pakietem
Niższe ceny paliw. Sejm zaczął prace nad pakietem
Polacy zdobyli ten kraj. "Najliczniejsi turyści"
Polacy zdobyli ten kraj. "Najliczniejsi turyści"
Maduro przed sądem. Trump zapowiada kolejne zarzuty
Maduro przed sądem. Trump zapowiada kolejne zarzuty
Próba zamachu na siedzibę Dowództwa Centralnego. FBI wskazuje winnych
Próba zamachu na siedzibę Dowództwa Centralnego. FBI wskazuje winnych
Tych Irańczyków Izrael usunął z listy "do zabicia"
Tych Irańczyków Izrael usunął z listy "do zabicia"
Iran szykuje się na inwazję. Ogromna mobilizacja żołnierzy
Iran szykuje się na inwazję. Ogromna mobilizacja żołnierzy
Tak minął dzień. Pakiet "CPN" rządu Tuska [SKRÓT DNIA]
Tak minął dzień. Pakiet "CPN" rządu Tuska [SKRÓT DNIA]
Zimowy akcent tej wiosny. Nadciągają nocne przymrozki
Zimowy akcent tej wiosny. Nadciągają nocne przymrozki