Prezes wskaże kandydatkę? Anna Krupka dla WP: "Traktuję doniesienia z pokorą"

Wiceprezes PiS Anna Krupka - wbrew medialnym doniesieniom - nie będzie kandydatką PiS na premiera. - Jako członek kierownictwa partii o najdłuższym stażu w PiS ze wszystkich kandydatów z medialnej listy, mogę być obiektem takich spekulacji, ale póki co skupiam się na moich codziennych obowiązkach - mówi nam szefowa świętokrzyskich struktur partii, pełnomocniczka PiS ds. młodzieży i była wiceminister sportu.

Jarosław Kaczyński, obok Anna KrupkaJarosław Kaczyński, obok Anna Krupka
Źródło zdjęć: © East News | Marysia Zawada/REPORTER
Michał Wróblewski

Giełda nazwisk "kandydatów na kandydata" Prawa i Sprawiedliwości na premiera rozszerza się. Według niektórych trafiła na nią Anna Krupka, wiceprezes PiS i szefowa świętokrzyskich struktur partii. To jedyna kobieta w tym gronie. 

Takie informacje podała Polska Agencja Prasowa. 

Były one nieprawdziwe, mimo to wywołały różne reakcje wśród polityków i dziennikarzy. - Doniesienia traktuję z pokorą, świadczą o tym, że moja praca jest doceniana. Traktuję to z pokorą, jako zachętę do jeszcze większej aktywności - przekazała nam była wiceminister sportu w rządzie Mateusza Morawieckiego.

Anna Krupka dla WP: to docenienie mojej pracy

Spekulacje dotyczące tego, kto może zostać "kandydatem na kandydata" PiS na premiera, nasiliły się po oświadczeniu Jarosława Kaczyńskiego w Radiu Maryja (szczegółowo analizowaliśmy je w Wirtualnej Polsce). W czwartek 19 lutego prezes oznajmił, iż "ma już w głowie wybranego kandydata PiS na premiera", ale ujawni go dopiero w marcu. 

Lista "kandydatów na kandydata" w mediach funkcjonuje od miesięcy - są na niej m.in. Mateusz Morawiecki, Tobiasz Bocheński, Przemysław Czarnek, Zbigniew Bogucki, Paweł Szefernaker czy Patryk Jaki - ale nie było na niej dotąd Anny Krupki. Ani żadnej innej kobiety. 

- Ciężko, żebym komentowała informacje prasowe, tym bardziej że według mojej najlepszej wiedzy pan prezes Jarosław Kaczyński do tej pory nie zdradził żadnemu z dziennikarzy nazwiska kandydata PiS na premiera - mówi Wirtualnej Polsce Anna Krupka.

Jak dodaje: - Wiadomym jest, że jako członek kierownictwa partii - o najdłuższym stażu w PiS ze wszystkich kandydatów z medialnej listy - mogę być obiektem takich spekulacji, ale póki co skupiam się na moich codziennych obowiązkach.

Wiceprezes PiS Anna Krupka
Wiceprezes PiS Anna Krupka © Facebook-Anna Krupka | Anna Krupka

Wylicza: "praca na rzecz województwa świętokrzyskiego, reorganizacja struktur partyjnej młodzieżówki, tworzenie propozycji programowej dla kobiet, programu dla sportu, wreszcie koordynacji wielkiej akcji spotkań z politykami PiS w każdej polskiej gminie".

- Jak sam pan redaktor widzi, jestem kobietą pracującą i żadnej pracy dla Polski się nie boję - podkreśla Anna Krupka. - Natomiast sam fakt, że jestem wymieniana na tej dziennikarskiej liście, traktuję z jednej strony z dystansem, a z drugiej zaś jako docenienie mojej pracy, wyróżnienie dla województwa oraz świadectwo tego, że w PiS jest miejsce dla młodych kobiet chcących pracować dla naszej ojczyzny - mówi nam wiceprezes PiS.

Dodaje, że "te medialne spekulacje traktuje jako wyróżnienie zarówno dla województwa świętokrzyskiego, jak i wszystkich kobiet Prawa i Sprawiedliwości". - Natomiast póki co nie wybiegam w przyszłość, skupiam się na mojej codziennej pracy. Oczywiście takie doniesienia są miłe - bo świadczą o tym, iż jest ona doceniana. Ale bardziej traktuję je z pokorą, jako zachętę do jeszcze większej aktywności, a nie jako swój osobisty sukces - mówi WP Krupka.

Podkreśla, że "tak jak każdy polityk naszej partii podporządkuje się decyzji prezesa". - Mam swoje ambicje, ale znam również swoje miejsce w szeregu - o którym, tak jak każdego polityka mojej partii, będzie decydował pan prezes Jarosław Kaczyński - konkluduje Anna Krupka.

Prezes chce zjednoczyć PiS wokół kandydata

- Nasz kandydat na premiera musi pozwolić wygrać nam wybory. Musi być lokomotywą wyborczą. Zasługi są ważne, ale dziś najważniejsze jest zwycięstwo i zjednoczenie elektoratu patriotycznego - powiedział prezes Jarosław Kaczyński w wywiadzie dla Radia Maryja. Przyznał, że podjął już decyzję, kto będzie ogłoszonym w marcu kandydatem (choć niektórzy nasi rozmówcy w to wątpią).

- Wybitne zdolności i zasługi nie mogą być jedyną przesłanką wyboru - dodawał Kaczyński.

Wezwał do zaprzestania publicznych sporów.

Uważa, że "Prawo i Sprawiedliwość działa dziś w sytuacji szczególnej". - W okresie przedwyborczym potrzebna jest zwiększona dyscyplina. Spory są czymś normalnym, ale interes partii i państwa musi być ważniejszy niż ambicje - zaznaczył lider PiS.

- Kandydat musi zwrócić się do prawicowego, patriotycznego elektoratu, nie mieć obciążeń - wyliczał w rozgłośni ojca Rydzyka Kaczyński. - I mieć zdolność zjednoczenia PiS - podkreślał.

Wcześniej Kaczyński wskazywał, że kandydat musi być przed "pięćdziesiątką".

Rozmówca z PiS: - W Radiu Maryja prezes miał jasny komunikat: będzie jeden kandydat, jest już wybrany, i wszyscy muszą to zaakceptować. Kto tego nie zrobi, stawia interes własny ponad interes obozu. Czyli de facto działa na rzecz Tuska.

Choć jeden z naszych rozmówców stwierdził, że "prezes blefuje", i że tak naprawdę jeszcze w stu procentach nie wie, kogo wskaże jako kandydata. Większość jednak mówi, że jeśli Kaczyński twierdzi, iż dokonał wyboru, to tak jest. - Pytanie, czy ten wybór się jeszcze nie zmieni - zastanawia się z uśmiechem jeden z działaczy.

- Stwierdzenie, że jest kandydat, ma spowodować, że frakcje przestaną się naparzać. Ale może tak naprawdę prezes tego wyboru jeszcze nie dokonał. I to "szachy 5D" - mówi jeden z polityków.

Niektórzy twierdzą, że kandydatem na premiera PiS musi być "nowy Karol Nawrocki". Dostosowany do realiów wyborów parlamentarnych. Nieoficjalnie słychać, iż mimo zapowiedzi ogłoszenia kandydata wiosną - w marcu lub kwietniu - "właściwy kandydat" na wybory parlamentarne w 2027 roku może być inny. Wszystko w rękach i głowie prezesa.

Michał Wróblewski, dziennikarz Wirtualnej Polski

Wybrane dla Ciebie
Pierwsza kobieta arcybiskup Canterbury. Papież zabrał głos
Pierwsza kobieta arcybiskup Canterbury. Papież zabrał głos
Dwa dodatkowe dni wolne. Tusk wskazał termin
Dwa dodatkowe dni wolne. Tusk wskazał termin
Zwrot w pogodzie. "Ponadprzeciętna suma opadów"
Zwrot w pogodzie. "Ponadprzeciętna suma opadów"
Alarmujące sondaże dla Trumpa. Amerykanie nie popierają wojny
Alarmujące sondaże dla Trumpa. Amerykanie nie popierają wojny
Mieli pobierać krew i fałszować zgody. Prokuratura weszła do szpitala
Mieli pobierać krew i fałszować zgody. Prokuratura weszła do szpitala
Węgierski wywiad szpiegował opozycję? Magyar stawia ciężkie zarzuty
Węgierski wywiad szpiegował opozycję? Magyar stawia ciężkie zarzuty
Czarnek znów o fotowoltaice. "Ceny mnie zmusiły"
Czarnek znów o fotowoltaice. "Ceny mnie zmusiły"
Przeżył chwilę grozy. Naukowiec z USA znalazł się w środku tornada
Przeżył chwilę grozy. Naukowiec z USA znalazł się w środku tornada
Trump ostrzega państwa NATO. "USA nigdy nie zapomni"
Trump ostrzega państwa NATO. "USA nigdy nie zapomni"
Trump twierdzi, że Irańczycy "błagają" USA o porozumienie
Trump twierdzi, że Irańczycy "błagają" USA o porozumienie
Orban oskarża Zełenskiego o wysłanie agentów na Węgry. "Nakaż powrót"
Orban oskarża Zełenskiego o wysłanie agentów na Węgry. "Nakaż powrót"
Przygotowywali zamachy w Europie. W Berlinie usłyszeli wyroki
Przygotowywali zamachy w Europie. W Berlinie usłyszeli wyroki