Trwa ładowanie...

Zbrodnia pod Zgorzelcem. 21-latek ukrył zwłoki na wysypisku śmieci

Policja zatrzymała 21-latka, podejrzanego o zabójstwo swojego kolegi. Zwłoki 31-letniego Tomasza P., mężczyzna ukrył na wysypisku śmieci w pobliżu Zgorzelca (woj. dolnośląskie).

Zbrodnia pod Zgorzelcem. 21-latek ukrył zwłoki na wysypisku śmieciŹródło: WP.PL, fot: Marcin Gadomski
d1dmvwd
d1dmvwd

Funkcjonariusze policji zatrzymali i doprowadzili do prokuratury 21-letniego Roberta K., mieszkańca Zgorzelca, który jest podejrzany o to, że w nocy z 7 na 8 sierpnia 2015 r. zabił swojego 10 lat starszego kolegę, a jego zwłoki ukrył na wysypisku śmieci. Ciało, przykryte starym materacem i z zawiązanym na głowie workiem foliowym, znalazł nazajutrz po dokonaniu zbrodni pracownik firmy ochraniającej składowisko śmieci w miejscowości Żarka nad Nysą.

- Przeprowadzona została sekcja zwłok, która wykazała, że mężczyzna stracił życie w sposób zbrodniczy. Patomorfolodzy stwierdzili, że 31-latek był kilkukrotnie uderzony w tył głowy narzędziem tępokrawędzistym, co doprowadziło do licznych złamań kości czaszki oraz obrzęku mózgu,a w efekcie - do śmierci – mówi Ewa Węglarowicz-Makowska z Prokuratury Okręgowej w Jeleniej Górze.

Sprawcę zbrodni, dokonanej na 31-letnim Tomaszu P., mieszkańcu powiatu zgorzeleckiego, zatrzymano dopiero kilkanaście dni po zabójstwie. Okazał się nim 21-letni kolega zabitego.

- Robert K. tłumaczył, że 7 sierpnia 2015 r. około północy przyszedł do niego Tomasz P. z propozycją, by wspólnie rozpocząć uprawę konopi indyjskich. K. nie chciał się na to zgodzić, obawiając się ujawnienia plantacji i kary więzienia, za to jego kolega twierdził, że muszą to zrobić, bo inaczej „stanie mu się krzywda”. W pewnym momencie 31-latek wziął do ręki klucz i zamierzył się na młodszego mężczyznę, jednak ten zdołał wyrwać mu narzędzie z ręki – dodaje Węglarowicz-Makowska.

d1dmvwd

Gdy klucz znalazł się już w rękach Roberta K., ten kilkakrotnie uderzył nim starszego kolegę w głowę. Kiedy mężczyzna upadł na ziemię, 21-latek wciągnął go do bagażnika samochodu i pojechał na pobliskie wysypisko śmieci. Tam położył ciało na stercie, przykrył materacem, zaś wokół głowy Tomasza P. owinął foliową torbę.

Podejrzany przyznał się do winy i został już decyzją sądu tymczasowo aresztowany na trzy miesiące. Za zabójstwo grozi mu od 8 lat do dożywotniego pozbawienia wolności.

Byłeś świadkiem lub uczestnikiem zdarzenia? .

d1dmvwd
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

WP Wiadomości na:

Komentarze

Trwa ładowanie
.
.
.
d1dmvwd
Więcej tematów