Trwa ładowanie...
d38cudi

Zbigniew Lazar: Małgorzata Kidawa-Błońska nie będzie tworzyć niepotrzebnej dyskusji

Małgorzata Kidawa-Błońska poparta 244 głosami posłów, została wybrana na marszałka Sejmu. Jej kontrkandydata, wicemarszałka Sejmu z Sojuszu Lewicy Demokratycznej Jerzego Wenderlicha - 43. Zbigniew Lazar, specjalista ds. wizerunku w rozmowie z WP stwierdził, że była rzeczniczka Platformy Obywatelskiej nie będzie tworzyć niepotrzebnej dyskusji. - Będzie ona wykonywać swoją robotę - dodał.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Zbigniew Lazar: Małgorzata Kidawa-Błońska nie będzie tworzyć niepotrzebnej dyskusji
(PAP, Fot: Paweł Supernak)
d38cudi

Małgorzata Kidawa-Błońska to prawnuczka prezydenta RP Stanisława Wojciechowskiego i Marii Wojciechowskiej oraz premiera Władysława Grabskiego i Katarzyny Grabskiej. Jest córką profesora Macieja Władysława Grabskiego i jego żony Heleny Grabskiej. Jej mąż, Jan Kidawa-Błoński, jest reżyserem filmowym. Mają syna Jana.

Zdaniem dr Wiesława Gałązki, eksperta ds. wizerunku, Małgorzata Kidawa-Błońska jest osobą niewątpliwie kulturalną. - Z wyższym wykształceniem, powiedziałbym niełatwym, bo ukończenie Wydziału Filozofii i Socjologii oznacza dysponowanie sporą wiedzą - dodaje. Marszałek Sejmu w drugiej połowie lat 80-tych pracowała w dziale literackim Studia Filmowego im. Karola Irzykowskiego. Była także producentem filmowym. Jak stwierdziła w wywiadzie dla "Pani" w 2011 roku, zaproponowała swojemu mężowi, żeby zrobił film o trudnej, wielkiej miłości. - Bo przecież ludzie nie są doskonali - dodała w rozmowie. Tak przyczyniła się do powstania filmu "Różyczka".

Po raz pierwszy Kidawa-Błońska w styczniu 2014 została powołana na rzecznika prasowego rządu Donalda Tuska i sekretarza stanu w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. We wrześniu 2014 zakończyła urzędowanie na stanowisku rzecznika prasowego rządu i w lutym 2015 została rzecznikiem prasowym rządu Ewy Kopacz. Wcześniej przez kilka lat zasiadała w radzie m.st. Warszawy.

d38cudi

- Patrząc na życiorys można powiedzieć, że jest niemalże wzorowy. Na pewno jest to osoba inteligentna i bardzo kulturalna. Nie przypominam sobie afer z jej udziałem - tak w rozmowie z WP o marszałek Sejmu wypowiedział się dr Gałązka.

Zdaniem eksperta była rzecznika rządu PO nie wybija się żadnymi większymi inicjatywami. - Gdyby poziom kultury innych posłów był na takim poziomie jak Kidawy-Błońskiej mielibyśmy do czynienia z niezwykle akceptowalnym sejmem. Byłby on zapewne nudny dla mediów, ponieważ nie pojawiłoby się tyle ostrych dyskusji - ocenił.

Podobną opinię wyraził Zbigniew Lazar, który stwierdził, że Małgorzata Kidawa-Błońska wśród naszych polityków jest rzeczywiście wyjątkowo spokojną i opanowaną osobą. - Na początku jako rzeczniczka sprawiała wrażenie dość wyniosłej. Jednak dziennikarze darzyli ją sympatią. Nawet jeśli nie mogła czegoś powiedzieć, to była ona uprzejma i rozumiała potrzebę mediów - zaznaczył. - Mam nadzieję, że te same umiejętności przeniesie do nowej funkcji jako marszałek Sejmu - dodał ekspert.

- Mimo wszystko, cały dorobek nie wskazuje na to, aby była osobą z wielkim autorytetem - skomentował dr Gałązka. - Niewątpliwie będzie prowadzić obrady powiedziałbym w sposób kulturalny. Jednak trudno mi powiedzieć, czy jest rzeczywiście właściwą osobą na to stanowisko. Ta kandydatura dowodzi tego, że Platforma Obywatelska ma w tej chwili potężne personalne kłopoty z ustawianiem kandydatów - ocenił.

d38cudi

Według Zbigniewa Lazara Kidawa-Błońska jest osobą dystyngowaną. - Nie jest osobą "swojską", ale wizerunkowo nie musi być "swojaczką". Jest to druga osoba w państwie, a więc w pewnego rodzaju dystynkcja jest wymagana, to nie może być "równiacha". Pewnego rodzaju stonowanie i wyniosłość nawet może pasują do tej funkcji - stwierdził.

We wspomnianym już wywiadzie dla "Pani" Kidawa-Błońska odkryła swoje słabości. - Mam mnóstwo wad. Jestem naiwna, bywam choleryczna – może już nie rzucam talerzem, ale też się denerwuję – i uparta. I niekiedy sobie myślę, że może jestem silna, bo nigdy nie byłam sama. Nigdzie sama nie wyjechałam, nawet w kinie nie byłam. Może powinnam to zmienić? - oznajmiła.

Tygodnik "Polityka" umieścił Małgorzatę Kidawę-Błońska w czołówce rankingu najlepszych posłów ostatniej kadencji za wielką kulturę słowa i minimum zbędnych emocji.

Dla „Pani” komentowała: "- To wyróżnienie było dla mnie ważne, bo wszyscy, nawet przyjaciele, umieścili mnie w szufladce z napisem: „Za łagodna”. Ciągle słyszałam: „dlaczego jesteś taka spokojna, powinnaś inaczej, nic nie osiągniesz”. A ja powtarzałam: "Jeszcze zobaczycie". I miałam rację. - dodała.

d38cudi

Kidawa-Błońska po wyborze na marszałka zwróciła się do głosujących: "bardzo dziękuję za ten zaszczyt, za ten wybór, za to, że mi zaufaliście. Mam nadzieję, że te cztery miesiące to jest dużo czasu i zdążymy zrobić wiele dobrych, potrzebnych ustaw, zakończyć sprawy rozpoczęte" - powiedziała.

Rozmówca WP Zbigniew Lazar odniósł się do całości wypowiedzi uznając, że to ostatnie przemówienie wydaje się być bardzo kurtuazyjne. - Myślę, że było to wystąpienie typowe dla takiej funkcji w każdym parlamencie świata. Odebrałem to jako taką dyplomatyczną kurtuazję. Marszałek Sejmu przypominała, że jej główną rolą będzie pilnowanie, aby konstytucja była przestrzegana. Użyła słowa "marszałek", czyli wyrazu tradycyjnego. Pokazuje to, że nie postrzega swojej funkcji jako osoby, która będzie łamała jakieś tabu. Nie będzie ona tworzyć niepotrzebnej dyskusji, tylko będzie wykonywać swoją robotę - zaznaczył ekspert.

d38cudi

Podziel się opinią

Share
d38cudi
d38cudi