Zaskakujący wpis Jarosława Gowina. Tak tłumaczy się z zarzutów o "brak kręgosłupa"

Jarosław Gowin jako jedyny przedstawiciel rządu powstrzymał się od entuzjastycznego aplauzu po przyjęciu ustawy o Sądzie Najwyższym. Po liderze Polski Razem spodziewano się, że zdobędzie się na krytykę niekonstytucyjnych rozwiązań. I kiedy wydawało się to najbardziej prawdopodobne - po orędziu prezydenta Andrzeja Dudy - polityk postanowił zaskoczyć.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Zaskakujący wpis Jarosława Gowina. Tak tłumaczy się z zarzutów o "brak kręgosłupa"
(PAP)

"Wylano tu na mnie morze hejtu" - zaczyna swój post na Twitterze Gowin. "Liczono, że ulegnę presji, rząd się rozpadnie, establishment wróci do władzy" - kontynuował w doskonale znanym z wypowiedzi polityków PiS tonie. Minister, który wcześniej piastował wysokie stanowiska w czasach rządów Platformy Obywatelskiej zamiast zdobyć się na krytykę, postanowił najwyraźniej zapewnić o swojej lojalności: "Wytrzymałem. Dobra Zmiana trwa".

Stanowisko ministra nauki jest tym bardziej zaskakujące, że po przegłosowaniu nad ustawą o Sądzie Najwyższym jako jedyny członek rządu nie przyjął decyzji Sejmu owacją na stojąco. Zdjęcie Gowina siedzącego w ławach przeznaczonych dla ministrów, z twarzą wspartą na dłoni, podbiło wtedy media społecznościowe.

Komentarze odnoszące się do tamtego wydarzenia pojawiły się także pod najnowszym oświadczeniem polityka. Użytkownicy Twittera dopytują dlaczego, skoro teraz deklaruje poparcie dla reform PiS, nie przyłączył się do braw. Inni zarzucają Gowinowi, że jego oświadczenie to jedynie próba zachowania ministerialnego stołka. Pod adresem ministra pojawią się także przytyki dotyczące braku kręgosłupa moralnego.

Oświadczenie Gowina uzupełnia jednak oficjalne stanowisko jego partii, Polski Razem. Można w nim przeczytać, że ugrupowanie nadal popiera głęboką reformę wymiaru sprawiedliwości (którą zapoczątkował - oczywiście! - Gowin), ale szanuje decyzję prezydenta i zgadza się z jego zastrzeżeniami. Pojawiło się nawet miejsce na wyznanie poszanowania motywów kierujących uczestnikami ostatnich antyrządowych protestów.

Pojednawczy ton szybko jednak gaśnie. W tym samym oświadczeniu Polski Razem można także przeczytać o sędziach, którzy stanowią "nadzwyczajną kastę ludzi". Udało się nawet postraszyć kryzysem imigranckim. Zgodnie ze stanowiskiem partii głosowanie na opozycję jest jednoznaczne z otwarciem granic przed "rzeszą" imigrantów ekonomicznych. Połączenie tematu uchodźców z reformą sądownictwa to już prawdziwa ekwilibrystyka.

Polub WP Wiadomości