Naukowcy przypuszczają, że tak jasne gwiazdy w stosunkowo krótkim czasie wyczerpują swoje wodorowe "paliwo" i eksplodują jako tzw. supernowe.
Odkrycie, dokonane m. in. przy pomocy orbitalnego teleskopu Chandra, było niespodziewane, bowiem w centrum Galaktyki Drogi Mlecznej znajduje się olbrzymia czarna dziura wciągająca wszystkie obiekty materialne znajdujące się w pobliżu.
Jej siła grawitacji jest tak wielka, że nie może się z niej wydostać nawet światło.
Czarne dziury są generalnie znane z ich siły niszczycielskiej. Jest więc tym bardziej godne uwagi odkrycie, iż mogą się także przyczyniać do powstawania gwiazd - powiedział jeden z odkrywców, Siergiej Najakszin z uniwersytetu Leicester w Wielkiej Brytanii.
Zdaniem astrofizyków, odkrycie świadczy o tym, że czarną dziurę otacza w ściśle określonej odległości strefa stabilna, w której krążąca wokół dziury materia może kondensować się i tworzyć gwiazdy.