Zarobki w NBP. Wiemy, co zrobi prezydent Andrzej Duda. Adam Glapiński bezradny

Prezydent Andrzej Duda – mimo namów prezesa Adama Glapińskiego – nie zawetuje ustawy autorstwa PiS o jawności zarobków w Narodowym Banku Polskim – wynika z informacji WP. Głowa państwa jedyne, na co może się zgodzić, to podpisanie ustawy i odesłanie jej do Trybunału Konstytucyjnego.

Andrzej Duda i Adam Glapiński
Źródło zdjęć: © PAP | Jacek Turczyk
Michał Wróblewski

Prawie dwie godziny trwało spotkanie prezydenta z prezesem NBP w Belwederze. Panowie rozmawiali o ustawie ujawniającej zarobki w banku centralnym, którą przygotowała i przeforsowała partia rządząca.

Wszystko to skutek publikacji "Gazety Wyborczej". Dziennik kilka tygodni temu ujawnił niebotyczne zarobki dyrektorek i asystentek prezesa Adama Glapińskiego, które zszokowały opinię publiczną.

Wilk syty, owca cała

Glapiński kilka dni temu zapowiedział, że dostosuje się do przygotowanego przez PiS nowego prawa, choć uważa je za niekorzystne – zarówno dla banku, jak i jego pracowników.

– Prawo jest prawem i należy je respektować. Teraz będzie jawność zarobków, mamy ustawę. Jak będzie trzeba w internecie opublikować nasze zdjęcia rentgenowskie, to też to zrobimy. Wszystko może być jawne, na wszystko się zgodzimy, w imię zgody narodowej – mówił z przekąsem prezes NBP.

– Żaden bank nie ma jawnych zarobków dyrektorów. Będziemy absolutnym wyjątkiem w świecie – dodawał już zupełnie poważnie.

Pomimo sprzeciwu NBP, ustawa autorstwa PiS zyskała niemal jednogłośne poparcie w Sejmie. Poparli ją zarówno posłowie formacji rządzącej, jak i zdecydowana większość posłów opozycji. Za uchwaleniem ustawy w Sejmie zagłosowało 352 posłów, przeciw było jedynie 18.

Taki obrót spraw miał rozwścieczyć Glapińskiego, starego druha Jarosława Kaczyńskiego z czasów Porozumienia Centrum. Prezes PiS nie okazuje jednak wobec swojego dawnego kompana żadnych sentymentów.

Złośliwe uwagi Glapińskiego Kaczyński skwitował w wywiadzie dla PAP. – Czasem jestem zaskoczony nimi [wypowiedziami prezesa NBP - przyp. red.]. Te wypowiedzi mnie nie cieszą. Adam Glapiński pełni niezależną funkcję. Niezależnie od mojej długoletniej znajomości z nim, nie mam żadnego wpływu na jego wypowiedzi – stwierdził prezes.

Zapewnił też, że ostateczna decyzja co do wejścia ustawy o jawności zarobków w NBP w życie należy do prezydenta Dudy. Prezydent ustawę może podpisać albo zawetować, czyli ponownie skierować do Sejmu.

Ma także trzecie rozwiązanie – trochę na zasadzie: "wilk syty, owca cała" – z którego najprawdopodobniej skorzysta.

Przeciąganie liny

Duda może podpisać ustawę i skierować ją do Trybunału Konstytucyjnego. Co to oznacza w praktyce? Że nowe prawo będzie działać, ale jego przepisy i tak będzie musiał zbadać TK. Wówczas Glapiński może rozmawiać już z sędziami Trybunału, a nie z większością parlamentarną czy ośrodkiem prezydenckim. Ale to tak naprawdę wyłącznie przeciąganie liny – słychać w obozie władzy.

Mimo to – słyszymy – Duda zdecyduje się na takie właśnie rozwiązanie.

Prezydencki minister Paweł Mucha ujawnił po spotkaniu głowy państwa z prezesem NBP, że Adam Glapiński przekazał prezydentowi swoje stanowisko w sprawie nowelizacji ustawy, w tym uwagi dotyczące jej zgodności z konstytucją.

Duda miał powiedzieć, że jest za jawnością zarobków w NBP, ale jednocześnie podkreślał, że najważniejsza dla niego jest niezależność banku centralnego.

O zarobkach dyrektorek Martyny Wojciechowskiej (65 tys. zł) i Kamili Sukiennik (ok. 30 tys.) prezydent mówił w niedawnym wywiadzie dla WP: – Stawki zdumiewające, nieadekwatne do pełnionych funkcji (...) To są paradoksy życia publicznego.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Wybrane dla Ciebie
Działo się w nocy. Zablokowali nalot na imigrantów w Nowym Jorku
Działo się w nocy. Zablokowali nalot na imigrantów w Nowym Jorku
Protest w Nowym Jorku. Zablokowali agentów imigracyjnych w garażu
Protest w Nowym Jorku. Zablokowali agentów imigracyjnych w garażu
Ona wybrała bukiety, on je ukradł. Kwiaciarnia prosi o pomoc
Ona wybrała bukiety, on je ukradł. Kwiaciarnia prosi o pomoc
Kuba oskarża USA o "zakłócenia elektromagnetyczne” nad Karaibami
Kuba oskarża USA o "zakłócenia elektromagnetyczne” nad Karaibami
"WSJ": Trump ostrzegł Maduro. Jeśli nie ustąpi, USA użyją siły
"WSJ": Trump ostrzegł Maduro. Jeśli nie ustąpi, USA użyją siły
Masakra w Rio de Janeiro. 10 policjantów aresztowanych
Masakra w Rio de Janeiro. 10 policjantów aresztowanych
Rozmowy na Florydzie. Już wiadomo, kto spotka się z delegacją Ukrainy
Rozmowy na Florydzie. Już wiadomo, kto spotka się z delegacją Ukrainy
Pogoda nie będzie nas rozpieszczać. Będzie zimno i pochmurno
Pogoda nie będzie nas rozpieszczać. Będzie zimno i pochmurno
Plan Orbana dla Ukrainy. "Strefa buforowa"
Plan Orbana dla Ukrainy. "Strefa buforowa"
Uderzyli po raz drugi, by dobić rannych? Niepokojące doniesienia
Uderzyli po raz drugi, by dobić rannych? Niepokojące doniesienia
Znów zawyły syreny w Ukrainie. Są ofiary
Znów zawyły syreny w Ukrainie. Są ofiary
Sikorski: Polska nie będzie kupczyć ukraińskimi ziemiami
Sikorski: Polska nie będzie kupczyć ukraińskimi ziemiami