Zamęt wokół urny

Czy Warszawę czekają wybory prezydenta miasta, jeśli Lech Kaczyński wygra w niedzielę? A może stolicą będzie rzadzić komisarz? Zdania są podzielone. Według Państwowej Komisji Wyborczej, jeśli Kaczyński zostanie prezydentem kraju, nie ma innej możliwości niż rozpisanie wyborów na prezydenta Warszawy.

– Po wygaśnięciu mandatu prezydenta stolicy w ciągu dwóch miesięcy muszą być rozpisane wybory – wyjaśnia Bohdan Szcześniak z PKW. – Kaczyński może najwcześniej złożyć ślubowanie po 23 grudnia, po zakończeniu kadencji Aleksandra Kwaśniewskiego. Mówi o tym wyraźnie ordynacja wyborcza - dodaje. Jego zdaniem wybory czekają nas pod koniec lutego.

Kolejny wyborczy maraton

Wyborów można nie rozpisywać, jeśli przypadałyby 6 miesięcy przed zakończeniem obecnej kadencji prezydenta miasta, ale ta kończy się pod koniec października 2006 r. Zatem w ciągu roku dwukrotnie wybieralibyśmy prezydenta miasta: raz w lutym i drugi raz po zakończeniu kadencji, pod koniec października.

Alternatywa: komisarz

Zdaniem Karola Karskiego z PiS, byłego przewodniczącego Rady Warszawy, jest inne rozwiązanie. Premier może zrezygnować z wcześniejszych wyborów, skoro kadencja kończy się już w październiku 2006 r. – Zamiast tego może wyznaczyć osobę, która będzie pełniła obowiązki prezydenta Warszawy, czyli komisarza - uważa.

Kto może zostać komisarycznym zarządcą Warszawy? – Wszystko wskazuje na to, że będzie to któryś z obecnych wiceprezydentów, a nie nowa osoba. Chodzi przecież o to, by sprawnie doprowadzić stolicę do końca kadencji, a nie o to, żeby jakaś nowa osoba uczyła się, jak kierować miastem – mówi Karol Karski, były przewodniczący Rady Warszawy. Nieoficjalnie mówi się, że faworytami są Andrzej Urbański i Robert Draba.

Przecież obiecywał

Tymczasem zdaniem Jacka Pużyka, przewodniczącego Rady Mazowieckiej SLD w Warszawie, nie ma podstaw do wprowadzenia zarządu komisarycznego. – Komisarza wyznacza się tylko wtedy, gdy organy miasta nie radzą sobie z zarządzaniem, np. z realizacją budżetu. Nie widzę więc takiej możliwości prawnej, żeby tych wyborów nie przeprowadzić. Chyba że PiS będzie dostosowywał prawo do siebie i zmieniał ustawy – twierdzi Jacek Pużyk. – Dla mnie nieracjonalne jest to, że Lech Kaczyński po wyborze na prezydenta Warszawy obiecał, że nie dopuści do sytuacji, by zostawiać stolicę w trakcie kadencji i że nie będzie startował w wyborach na prezydenta kraju – dodaje.

Pozytywne zjawisko

– Takich obietnic nie było. Startując w wyborach na prezydenta Warszawy, Lech Kaczyński nie był jeszcze zdecydowany, czy będzie startował w wyborach na prezydenta kraju. Tę decyzję podjął dopiero w marcu tego roku. Nie ma tu oszukiwania wyborców. To jest raczej pozytywne zjawisko, że prezydent miasta startuje w wyborach na prezydenta kraju – uważa Konrad Ciesiołkiewicz z biura prasowego PiS. Zdaniem Jacka Pużyka, SLD wystawi własnego kandydata, jeśli będą wybory prezydenckie w Warszawie. – Jest katalog nazwisk. Na pewno należy brać pod uwagę aktualnych posłów, może będziemy szukać gdzieś dalej, ale na razie nie mogę podać konkretnych nazwisk – mówi Pużyk.

Mandat wygasł

Zamieszanie próbuje wyjaśnić była radna Warszawy, obecna posłanka Platformy Obywatelskiej Julia Pitera. – W świetle prawa Karol Karski nie jest już przewodniczącym Rady Warszawy, bo jego mandat wygasł w momencie ogłoszenia wyników wyborów parlamentarnych, kiedy okazało się, że został posłem. Jeszcze będąc radnym, przekazał pełnomocnictwa do zwoływania Rady Warszawy wiceprzewodniczącemu, ale w tej sytuacji pełnomocnictwa są już nieważne. Nie ma więc możliwości, by zwołać posiedzenia rady miasta – twierdzi Julia Pitera. Jej zdaniem jest to podstawa do wprowadzenia przez premiera zarządu komisarycznego w Warszawie.

Zatem komisarz

Wygląda więc na to, że w razie wygranej Lecha Kaczyńskiego nie będzie wyborów prezydenckich w Warszawie przed upływem kadencji w październiku przyszłego roku. Stolicę może za to czekać zarząd komisaryczny wybrany przez nowego premiera.

Joanna Piszcz

Źródło artykułu: WP Wiadomości
Wybrane dla Ciebie
Wiceszef MON: Polski sprzęt będzie testowany na ukraińskim froncie
Wiceszef MON: Polski sprzęt będzie testowany na ukraińskim froncie
Rosja wściekła. Niemiecki ambasador wezwany na dywanik
Rosja wściekła. Niemiecki ambasador wezwany na dywanik
Rosyjskie MSZ wezwało na dywanik ambasadora Niemiec. Podano powód
Rosyjskie MSZ wezwało na dywanik ambasadora Niemiec. Podano powód
Wielki protest przed więzieniami we Francji. Strażnicy blokują wejścia
Wielki protest przed więzieniami we Francji. Strażnicy blokują wejścia
Polityk PiS przyznał, że "mówi przekazem". Wcześniej miał problemy
Polityk PiS przyznał, że "mówi przekazem". Wcześniej miał problemy
Masakra w Afryce. Dziesiątki zabitych po wojnie o wodę
Masakra w Afryce. Dziesiątki zabitych po wojnie o wodę
Jest decyzja prezydenta ws. Litewki. Został pośmiertnie odznaczony
Jest decyzja prezydenta ws. Litewki. Został pośmiertnie odznaczony
"Uchowaj nas panie". Sikorski uderza w Cenckiewicza
"Uchowaj nas panie". Sikorski uderza w Cenckiewicza
Potężne straty Rosjan na froncie. Te dane mówią wiele
Potężne straty Rosjan na froncie. Te dane mówią wiele
Bielski sanepid bije na alarm. Rośnie liczba nieszczepionych dzieci
Bielski sanepid bije na alarm. Rośnie liczba nieszczepionych dzieci
Orbán rezygnuje z mandatu, ale nie rezygnuje z parlamentu [OPINIA]
Orbán rezygnuje z mandatu, ale nie rezygnuje z parlamentu [OPINIA]
Przyjechał pijany po dziecko do przedszkola. Wydalono go z Polski
Przyjechał pijany po dziecko do przedszkola. Wydalono go z Polski