Trwa ładowanie...

Zamachy w Brukseli. Prokurator: ataków dokonali bracia Ibrahim el-Bakraoui i Khalid Bakraoui. Jeden z zamachowców z lotniska nadal jest poszukiwany

• Ibrahim el-Bakraoui zidentyfikowany ws. zamachu na lotnisku - podał prokurator

• Dwie osoby nadal nie są zidentyfikowane, w tym jedna pozostaje na wolności

• Zamachu w metrze dokonał brat Ibrahima el-Bakraoui

• Nowy bilans ofiar ataków: 32 zabitych, 270 rannych

Share
Zamachy w Brukseli. Prokurator: ataków dokonali bracia Ibrahim el-Bakraoui i Khalid Bakraoui. Jeden z zamachowców z lotniska nadal jest poszukiwany
Źródło: AFP
d2cv1zj

- Pierwszy atak miał miejsce o 7:58 na lotnisku Zaventem, chwilę potem doszło do drugiego wybuchu. W ataku brał udział mężczyzna o nazwisku Ibrahim el-Bakraoui. Dwie osoby, które zostały uchwycone przez monitoring, nie zostały ciągle zidentyfikowane - powiedział belgijski prokurator Frederic Van Leeuv. - Nie znaleziono żadnej broni mogącej należeć do autorów tego zamachu - dodał.

Belgijska prokuratura informuje, że największy z ładunków wniesiony przez terrorystów na lotnisko Zaventem nie został zdetonowany. - Mężczyzna, który miał on ze sobą torbę z materiałami wybuchowymi, nie zdążył ich zdetonować i uciekł z miejsca zdarzenia - wyjaśnił prokurator.

d2cv1zj

- Jeśli chodzi o zamach na stacji metra, to wybuch nastąpił wewnątrz wagonu. Stał za nim Khalid Bakraoui, brat Ibrahima, którz dokonał samobójczego zamachu na terenie lotniska - powiedział.

Belgijski prokurator powiedział, że jeden z zamachowców pozostawił po sobie testament, który znaleziono w koszu na śmieci.

Belgijskie służby specjalne dotarły do mieszkania, w którym terroryści przygotowywali wczorajsze zamachy. Jak mówił prokurator, przeprowadzono przeszukanie podejrzanego mieszkania i znaleziono w nim: 15 kilogramów materiału wybuchowego - nadtlenku acetonu, 150 litrów acetonu, 30 litrów wody utlenionej, zapalniki, walizkę wypełnioną śrubami i nakrętkami do produkcji bomb odłamkowych, a także inne materiały, służące do budowy ładunków wybuchowych.

- W zamachach w Brukseli zabitych zostały 32 osoby, a 270 zostało rannych. Wielu poszkodowych jest w ciężkim stanie - podał Van Leeuv.

(fot. Materiały prasowe)
Źródło: (fot. Materiały prasowe)

Wcześniej belgijskie media informowały, że główny podejrzany w sprawie wczorajszych zamachów w Brukseli Najim Laachraoui został aresztowany. Okazało się, że zatrzymana osoba została źle zidentyfikowana i nie jest najbardziej poszukiwany obecnie przez belgijskie służby specjalne terrorysta.

We wtorek rano na międzynarodowym lotnisku Zaventem w Brukseli doszło do dwóch wybuchów. Kolejna eksplozja wstrząsnęła stacją metra Maelbeek w dzielnicy europejskiej. W atakach zginęły co najmniej 34 osoby, a rannych zostało ponad 200. Do zamachów przyznało się Państwo Islamskie. Władze Belgii podniosły alert antyterrorystyczny w całym kraju do czwartego, najwyższego poziomu.

d2cv1zj

Podziel się opinią

Share
d2cv1zj
d2cv1zj
Więcej tematów