"Za chwilę skasuję mój wpis". Kurski prosto z "wigilii" u Kaczyńskiego
We wtorek wieczorem odbywa się spotkanie świąteczne z udziałem prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego, w którym bierze udział także Jacek Kurski. Mimo uroczystości na jego profilu pojawił się nowy post, nawiązujący do sytuacji na prawicy.
"Za chwilę skasuję mój wpis na temat sytuacji na prawicy. Cieszę się, że przyniósł założony skutek: wzmocnienie przekonania, że podporządkowujemy swoje ambicje dobru obozu patriotycznego, nie chodzimy na rozmowy do fabryk kłamstw o PiS, nie wyrywamy się na premiera bez mandatu środowiska politycznego, nie proponujemy wspólnych rządów w wielkiej koalicji z Tuskiem, nie zapowiadamy abolicji dla rządów bezprawia, nie odcinamy się od kolegów z PiS zaszczuwanych i ściganych przez reżim, lecz ich wspieramy" - napisał we wtorek w serwisie X były szef TVP Jacek Kurski.
Wpis Kurskiego ws. sytuacji na prawicy
"Ale przede wszystkim uznajemy hierarchię i autorytet w obozie zjednoczonej prawicy, stawiamy się na zaproszenie PJK, nie dąsamy się i nie urządzamy konkurencyjnych imprez. Tylko wtedy będziemy gotowi do wspólnych zwycięstw dla Polski. Dziękuję prawie 700 tysiącom osób, które zapoznały się z tekstem na moim profilu" - czytamy w jego poście.
Wcześniej były prezes TVP opisał w mediach społecznościowych spór wewnątrz PiS, nie zostawiając suchej nitki na Morawieckim. W serii długich wpisów Kurski zarzucił Morawieckiemu, że jest obciążeniem dla partii, jest nielojalny i realizuje własny plan. Wskazywał na nieobecność b. premiera na zebraniu władz partii i osobną, pozapartyjną Wigilię. "Mateusz Morawiecki ewidentnie realizuje jakiś plan. (...) Śmieszność polega na ogłaszaniu się premierem wbrew zdrowemu rozsądkowi" - wskazał Kurski.
- Nie wiem, czy na pewno musimy się zajmować zawodnikiem, który z drugiego miejsca osiągnął szósty wynik i próbuje pouczać nas, w jaki sposób pozyskiwać wyborców. Byłbym przeciw temu - powiedział jednocześnie w TV Republika Mateusz Morawiecki, zapytany o komentarz do słów Jacka Kurskiego.