Pilny telefon i zdziwienie Kurskiego. Kaczyński dał akcept, ale zmienił zdanie. Tak powstał głośny wpis

Jacek Kurski w długim tekście zaatakował Mateusza Morawieckiego. Dostał na to zgodę Jarosława Kaczyńskiego, który jednak po rozmowie z byłym premierem zmienił zdanie i polecił Kurskiemu niepublikowanie tekstu. Było za późno - tekst "wisiał" już na jednej z platform społecznościowych. I wywołał burzę w PiS, doprowadzając do wściekłości polityków związanych z Morawieckim.

 Jacek Kurski i Jarosław Kaczyński
Źródło zdjęć: © PAP | Rafał Guz, Łukasz Gągulski
Michał Wróblewski

Mówi jeden z polityków PiS: - "Kura" ma dobre relacje z Jarosławem. To człowiek, który może zadzwonić do prezesa w środku nocy i rozmawiać z nim o polityce. A prezes słucha i bierze pod uwagę zdanie "Kury".

Inny rozmówca: - "Kura" paradoksalnie może czasem więcej, bo ma bliskie relacje z prezesem, a jednocześnie nie jest posłem czy europosłem. Dlatego lubi wbijać kij w mrowisko i powiedzieć to, co bywa niewygodne.

Kurski uderza w Morawieckiego

Poniedziałek, godz. 17.20. Na profilu byłego prezesa TVP Jacka Kurskiego na portalu X (dawnym Twitterze) ukazuje się bardzo długi wpis - objętością równy poważnej analizie w tradycyjnym medium - w którym uderza w Mateusza Morawieckiego i wskazuje na - jego zdaniem - główne porażki i zaniechania pod rządami byłego premiera i wiceprezesa PiS. 

Kurski wskazuje w tekście kierunek, w którym powinno zmierzać PiS i nie widzi w tym kontekście przestrzeni dla Morawieckiego. Dzieli publikację na kilka części, choć i tak dla wielu polityków PiS, z którymi rozmawialiśmy, trudno było "przebrnąć" przez całość. Ale każdy to zrobił - bo tekst dotyczy fundamentalnego sporu w partii.

- Głowa mi wybuchła - mówi jeden z posłów PiS. Inny rozmówca stwierdza: - Wiem, że Jacek to długo przygotowywał. 

Stronnik Kurskiego: - To jeden z najważniejszych wpisów w jego życiu.

Tekstem żyła cała partia

Moment był szczególny, ponieważ godzinę po publikacji w kanale "Tak" Michała Karnowskiego, Michała Adamczyka i Marcina Tulickiego miał wystąpić Jarosław Kaczyński. 

Jak słyszymy od naszych źródeł, prezes PiS dał wcześniej zgodę Kurskiemu na publikację tekstu o Morawieckim. - Jacek nie jest samobójcą, oczywiście, że dostał zgodę - słyszymy.

Ale w poniedziałkowe popołudnie - w czasie, gdy Kurski tekst publikował - Kaczyński postanowił przeprowadzić rozmowę z Mateuszem Morawieckim. Rozmowa miała być dobra i zmierzać do "deeskalacji" sporu w PiS. Po niej prezes stwierdził, że musi zadzwonić do Kurskiego i przekazać mu, żeby jednak tekstu atakującego Morawieckiego nie publikował. Jednak było za późno; tekst "wisiał" już na portalu X i wywołał burzę.

O tekst Kaczyński został zapytany w rozmowie na żywo na youtubowym kanale "Tak". Nazwał publikację… "niefortunną". I tyle. Rozmowę z Morawieckim określił jako "nienajgorszą".

Jeden z polityków PiS tłumaczy: - Gdyby Kaczyński nie wydał zgody Kurskiemu wcześniej na publikację, i Kurski tekst opublikowałby bez akceptu prezesa, to prezes by go za***. A tak to powiedział tylko: "no cóż, niefortunnie wyszło". 

Współpracownik Kurskiego: - Jacek by nie puścił takiego tekstu bez zgody prezesa Kaczyńskiego.

Po publikacji wielu polityków PiS stanęło w obronie Morawieckiego. Atakowało Kurskiego, wypominając mu m.in. jego wyjście z PiS i krytykę Kaczyńskiego po tragedii smoleńskiej, a także jego kiepski wynik wyborczy z ostatnich wyborów europarlamentarnych. 

Jacek Kurski i Waldemar Buda. Obaj pracują w PE
Jacek Kurski i Waldemar Buda. Obaj pracują w PE © East News | Andrzej Iwanczuk/REPORTER

"Kurski jest dobrym antywskaźnikiem dla prawicy - wszystko, co pisze lub robi, łącznie z ordynarnym lansem własnej osoby, należy traktować jako przykład działań, których podejmować nie należy. A co robić? Odpowiedź brzmi: dokładnie odwrotnie, niż doradza" - napisał na X Jan Pawlicki, były dyrektor w TVP za czasów Kurskiego (który szybko z telewizji odszedł).

W podobnym tonie pisali bliscy Morawieckiemu politycy. Stanęli murem za swoim liderem i zamieszczali kolejne wpisy na portalu X, dezawuujące Kurskiego. 

"Mateusz Morawiecki ewidentnie realizuje jakiś plan. Zachowuje się przy tym tak, jakby się czegoś strasznie bał. A strach jest złym doradcą. Deklaracje b. premiera dalece wykraczają poza mandat naszego środowiska, a chwilami przekraczają granice politycznej śmieszności. Śmieszność polega na ogłaszaniu się premierem wbrew zdrowemu rozsądkowi" - napisał Kurski.

"Dlatego irracjonalne, nielojalne wobec PJK zachowania Mateusza Morawieckiego, przybierane przezeń ostatnio miny i pozy, wydawane sprzeczne komunikaty świadczą o tym, że człowiek ten musiał znaleźć się pod wielkim naciskiem i działa w warunkach osobistego strachu. Strach jest bardzo złym doradcą. Dlatego b. premier powinien być otoczony przez naszą partię ochroną. Jeśli jest on czymś szantażowany, jeśli kuszony jest kooptacją do władzy i osobistymi gwarancjami w zamian za rozbicie albo osłabienie prawicy, to jego obowiązkiem jest stanięcie w prawdzie i powiedzenie tego albo publicznie, albo swojemu politycznemu zwierzchnikowi. Tylko prawda i jasność sytuacji daje wolność i możliwość zarządzenia problemem po naszej stronie i dla dobra obozu patriotycznego" - czytamy we wpisie byłego prezesa TVP.

Wobec wpisów Kurskiego nie przeszli obojętnie inni politycy PiS. Pojawiło się wiele uszczypliwych komentarzy w kierunku byłego szefa TVP.

"Jacku, wykorzystaj swój talent do obrony prof. Cenckiewicza, do wypunktowania jak zrujnowali służbę zdrowia albo jak zamiast CPK zrobili 'port' rodem z filmów Barei. Na wewnętrzne uszczypliwości go szkoda, szczególnie że sto lajków w trzy godziny to ich najlepsza recenzja..." - stwierdził Janusz Cieszyński.

"Taka refleksja: nie zamieściłeś wczoraj ani dziś, Jacku, ani jednego wpisu w obronie atakowanego prof. Cenckiewicza. Stworzyłeś za to esej na cztery długie wpisy, łącznie kilka tysięcy znaków - przeciwko Mateuszowi Morawieckiego. Po co? PS. Stwierdzenie, że Prezydent Nawrocki odciął się w kampanii od b. premiera Morawieckiego, jest z twojej strony - by tak rzec - dość odważne..." - napisał Paweł Jabłoński. Do swojego komentarza dodał wpis Karola Nawrockiego, który skomentował zapowiedź Kurskiego powrotu do telewizji publicznej. "Po moim trupie..." - napisał wówczas prezydent.

"Jacku, poza tym, że strasznie długie, po co to?" - skomentowała posłanka PiS Anita Czerwińska.

Kaczyński o "interesach personalnych"

Problem ze sporem w partii, który ujawniliśmy kilka tygodni temu (w kontekście powołania zespołów programowych PiS, z których przez wrogą frakcję wycięty został Morawiecki), ma sam Kaczyński.

- Ja mogę powiedzieć tak: zamierzam zrobić z tym porządek, ale to jest partia demokratyczna wbrew opowieściom - powiedział podczas Q&A na Kanale "Tak".

- Takie spory, jak w tej chwili się właściwie z jakiegoś błahego powodu zaczęły toczyć, można powiedzieć, wybuchły, powinny się jak najszybciej skończyć - kontynuował. Jak dodał, "padło kilka niepotrzebnych słów w różnych miejscach, różne zapowiedzi, kto kim będzie, inni protestowali i w związku z tym doszło do sporu".

Kaczyński przyznał - wbrew dotychczasowej narracji polityków - że w sporze chodzi o "interesy personalne".

- To jest starcie takie zupełnie normalne w polityce, bo tutaj chodzi o interesy personalne. Tylko że te interesy w tej chwili powinny być nie na drugim, tylko na czwartym miejscu albo szóstym, żeby nie powiedzieć szesnastym miejscu, bo są naprawdę nieporównanie ważniejsze sprawy - powiedział Kaczyński, pytany o walkę dwóch frakcji wewnątrz PiS: "maślarzy" i "harcerzy".

Wezwał, by zaprzestać dyskusji o tym, kto ma być premierem z PiS, a kto nie. Jednocześnie sam sugerował, że mogliby nimi być Przemysław Czarnek lub Zbigniew Bogucki (o którym pisaliśmy niedawno w WP). 

- Jest w partii z jednej strony grupa, która by chciała na premiera człowieka naprawdę niezwykle sprawnego, niezwykle zdolnego - wiadomo, o kim w tej chwili mówię. No i są tacy, którzy uważają, że tych sprawnych i zdolnych jest więcej - powiedział prezes (mając na myśli Czarnka).

- No i wreszcie jest taka nie grupa, tylko to jest bardziej rozproszone, ale jest takie oczekiwanie - tak bym to określił - na jakiegoś człowieka jednak trochę młodszego, nawet wyraźnie młodszego, który by jednocześnie budował taki układ w tych niezmiernie ważnych dzisiaj relacjach z prezydentem RP, który by, można powiedzieć, i tutaj umacniał tą jedność, która jest dzisiaj potrzebna na prawicy. A niewątpliwie budowniczym tej jedności może być prezydent - mówił dalej prezes PiS, tym razem sugerując nazwisko Zbigniewa Boguckiego.

- Dzisiaj, w tej szczególnej sytuacji walki w obronie najbardziej elementarnych polskich interesów, począwszy od demokracji, a skończywszy na suwerenności, bo w tej chwili ta suwerenność jest w oczywisty sposób zagrożona, to powinniśmy takich sporów już bardzo zdecydowanie unikać - zaapelował lider PiS.

We wtorek wieczorem odbędzie się wigilia klubowa PiS. Pracownicy klubu parlamentarnego - jak opowiadają nam ludzie związani z PiS - dzwonili i pisali do posłów, by się stawili, a jeśli ktoś organizuje alternatywne wydarzenia, to są one "antypaństwowe", "antypartyjne". 

Po wigilii klubowej "wigilię środowiskową" organizuje Morawiecki. Jak pisaliśmy, Kaczyńskiemu zależało na wspólnym zdjęciu - "jednoczącym" - z wszystkim najważniejszymi politykami z frakcji PiS, ale na ostatnim posiedzeniu władz partii się nie udało (bo Morawiecki pojechał na spotkanie z wyborcami na Podkarpaciu). Być może zdjęcie zostanie zrobione na klubowej wigilii, na której Jacek Kurski również ma być obecny.

Michał Wróblewski, dziennikarz Wirtualnej Polski

Najciekawsze śledztwa, wywiady i analizy dziennikarzy WP. Konkretnie i bez lania wody. Nie przegapisz tego, co najważniejsze!

Wybrane dla Ciebie
Jest reakcja Danii na słowa Trumpa w Davos
Jest reakcja Danii na słowa Trumpa w Davos
Ogromna akcja antykorupcyjna w Ukrainie. Chodzi o mln dolarów
Ogromna akcja antykorupcyjna w Ukrainie. Chodzi o mln dolarów
Nawrocki spotkał się z Trumpem. Co z deklaracją ws. Rady Pokoju?
Nawrocki spotkał się z Trumpem. Co z deklaracją ws. Rady Pokoju?
Miedwiediew chce wrócić do polityki. Ma dość bycia "trollem"
Miedwiediew chce wrócić do polityki. Ma dość bycia "trollem"
Nagły zwrot na linii MSZ-Pałac. Jest opinia, której domagał się Nawrocki. Ale nie taka, jakiej oczekiwał
Nagły zwrot na linii MSZ-Pałac. Jest opinia, której domagał się Nawrocki. Ale nie taka, jakiej oczekiwał
Sprawa Fundacji Profeto. Większość wniosków obrony odrzucono
Sprawa Fundacji Profeto. Większość wniosków obrony odrzucono
Sejm zagłosował. Ustawa ma zapanować nad chaosem w sądach
Sejm zagłosował. Ustawa ma zapanować nad chaosem w sądach
Nawrocki potwierdził spotkanie. Pochwalił się zdjęciem z Trumpem
Nawrocki potwierdził spotkanie. Pochwalił się zdjęciem z Trumpem
Karol Nawrocki w Radzie Pokoju? MSZ wydało komunikat
Karol Nawrocki w Radzie Pokoju? MSZ wydało komunikat
Trump i Nawrocki w Davos. Policja w KRS [SKRÓT DNIA]
Trump i Nawrocki w Davos. Policja w KRS [SKRÓT DNIA]
Pożar hali w Tomaszowie. W środku niebezpieczne gazy
Pożar hali w Tomaszowie. W środku niebezpieczne gazy
Parlament Europejski wstrzymuje prace nad umową z USA. Przez cła
Parlament Europejski wstrzymuje prace nad umową z USA. Przez cła