Kaczyński o napięciach w PiS. "Interesy personalne na szóstym miejscu"
Prezes PiS Jarosław Kaczyński zdecydowanie odniósł się do wewnętrznych konfliktów w partii, które w ostatnich dniach przybrały na sile. - Takie spory, jakie w tej chwili z błahego powodu zaczęły się toczyć, wybuchły, powinny się jak najszybciej skończyć - oświadczył lider ugrupowania.
W Prawie i Sprawiedliwości w ostatnim czasie doszło do wzrostu napięcia między frakcjami. Pod koniec listopada źródła PAP informowały o trudnych relacjach między otoczeniem Mateusza Morawieckiego a politykami dawnej Suwerennej Polski i Zbigniewem Ziobrą. Sytuację zaogniła nieobecność byłego premiera na piątkowym posiedzeniu kierownictwa partii oraz jego wywiad, w którym stwierdził, że "nie planuje", by Ziobro został ministrem sprawiedliwości w jego ewentualnym rządzie.
W poniedziałek Jarosław Kaczyński w wywiadzie na "Kanale Tak!" postanowił uciąć te spekulacje.
Walka frakcji w PiS. "Dyskusje personalne nie służą"
Kaczyński: Interesy personalne na szóstym miejscu
Prezes PiS przyznał, że w partii toczy się spór o podłożu personalnym, ale zapewnił, że nie zagraża on jedności ugrupowania. Podkreślił jednak, że indywidualne ambicje polityków muszą zejść na dalszy plan.
– [Interesy te] powinny być nie na drugim, tylko na szóstym miejscu, bo są nieporównanie ważniejsze sprawy – stwierdził Jarosław Kaczyński. - Takie spory, jakie w tej chwili z błahego powodu zaczęły się toczyć, wybuchły, powinny się jak najszybciej skończyć i mam nadzieję, że się szybko skończą - dodał.
Rozmowa z Morawieckim i "niefortunny" wpis Kurskiego
Kaczyński potwierdził, że w poniedziałek rozmawiał z byłym szefem rządu. - Efekty będzie można oceniać po nieco dłuższym czasie, ale sama rozmowa nie była najgorsza - podsumował prezes PiS, dodając, że "umówili się w pewnych sprawach".
Lider PiS odniósł się też do aktywności Jacka Kurskiego. Były prezes TVP na platformie X skrytykował medialne wypowiedzi Morawieckiego. Kaczyński, w świetle swojej rozmowy z byłym premierem, ocenił wpis Kurskiego jako "wydarzenie niefortunne".
- Padło kilka niepotrzebnych słów w różnych miejscach, różne zapowiedzi, kto kim będzie. Inni protestowali i w związku z tym doszło do sporu – tłumaczył Kaczyński. Wyraził nadzieję, że sytuacja wkrótce się uspokoi. – Sądzę, że najbliższe dni to wszystko załatwią, wyprostują, chociaż pewne napięcie oczywiście będzie trwało - mówił.
Kto nowym premierem? Kaczyński wskazuje jedną osobę
W kontekście przyszłego, teoretycznego rządu prawicy, prezes PiS przyznał, że w partii ścierają się różne wizje dotyczące kandydata na premiera. Część działaczy oczekuje osoby doświadczonej, inni stawiają na zmianę pokoleniową.
– W partii jest z jednej strony grupa, która by chciała na premiera człowieka naprawdę niezwykle sprawnego, niezwykle zdolnego – wiadomo, o kim w tej chwili mówię – i są tacy, którzy uważają, że tych sprawnych i zdolnych jest więcej – mówił Kaczyński.
Prezes wskazał, że część członków oczekuje kogoś młodszego, kto budowałby relacje z prezydentem. - Niewątpliwie budowniczym tej jedności może być prezydent Karol Nawrocki - powiedział Kaczyński.
Pakt senacki
Jarosław Kaczyński został również zapytany o ewentualny pakt senacki po prawej stronie sceny politycznej. Choć rozmowy jeszcze się nie toczą, prezes bierze takie rozwiązanie pod uwagę, pod warunkiem zachowania "elementów rozsądku". Postawił przy tym jasną granicę, nawiązując do skandali z udziałem Grzegorza Brauna.
- Negacjonizm w stosunku do holokaustu jest już poza tymi ramami. Jeżeli ktoś tego rodzaju wypowiedzi prezentuje publicznie, to oznacza, że może być tutaj rzeczywiście bardzo poważny kłopot - zaznaczył prezes PiS.
Rzecznik partii Rafał Bochenek zapowiedział, że Jarosław Kaczyński "będzie chciał niedługo ostatecznie zakończyć dyskusję" na temat wewnętrznych spraw w PiS.