Wrze w PiS. Kulisy trzygodzinnego spotkania
Po trwającej niemal trzy godziny naradzie PiS na Nowogrodzkiej, uczestnicy otrzymali zakaz ujawniania szczegółów spotkania - dowiedział się "Fakt". Jedynie rzecznik Rafał Bochenek mógł przekazać ogólne stanowisko partii.
Najważniejsze informacje:
- Narada PiS w Warszawie trwała prawie trzy godziny.
- Polityków poproszono o milczenie; rzecznik Rafał Bochenek przekazał jedyne stanowisko.
- Tematem dyskusji była aktualna sytuacja polityczna i wewnętrzne spory w partii.
Spotkanie kierownictwa PiS odbyło się w piątkowe popołudnie w siedzibie partii przy ul. Nowogrodzkiej. Choć rozmowy trwały niespełna trzy godziny, ich tematyka nie została ujawniona. Zdaniem źródeł, ogniskowały się wokół narastających konfliktów wewnątrz ugrupowania.
Cel wojny w Ukrainie? "Putin chciał osłabić Europę i NATO"
Dlaczego politycy milczą?
Jarosław Kaczyński zaapelował o dochowanie dyskrecji w kwestii poruszanych tematów, dlatego jedynie Rafał Bochenek, rzecznik prasowy PiS, przekazał mediom krótki komentarz. Wyjaśnił, że takie spotkania są rutynowe i obejmują analizę bieżącej sytuacji politycznej, społecznej oraz gospodarczej w kraju.
- Takie prezydia odbywają się rutynowo, dosyć regularnie, właściwie w każdym miesiącu tego rodzaju spotkania kierownictwa naszej formacji odbywają się pod kierunkiem pana premiera Jarosława Kaczyńskiego - powiedział Bochenek, cytowany przez "Fakt".
Jakie tematy były poruszane?
Według rzecznika PiS poruszono kwestie związane z wewnętrznym funkcjonowaniem partii oraz oceną działania rządu Donalda Tuska. Sam Kaczyński zaprzeczył, jakoby emocje miały wpływ na przebieg dyskusji. Ostatecznie niektórzy ważni politycy, w tym premier Mateusz Morawiecki, nie pojawili się na spotkaniu, co wzbudziło pewne spekulacje.
Skarbnik partii Henryk Kowalczyk również unikał szczegółowych wypowiedzi, wskazując na zgodność ze stanowiskiem Rafała Bochenka. Podkreślił jedynie znaczenie narady dla dalszych działań podejmowanych przez ugrupowanie.
- Było to ważne spotkanie. Rozmowy będą kontynuowane - dodał Kowalczyk.
Ważne spotkanie PiS bez Morawieckiego
W piątek były premier Mateusz Morawiecki, zamiast pojawić się na spotkaniu Prezydium Komitetu Politycznego partii przy ul. Nowogrodzkiej w Warszawie, udał się do Brzozowa. Towarzyszyli mu europosłowie PiS Daniel Obajtek i Beata Szydło.
Tymczasem w Warszawie kierownictwo partii obradowało w celu dyscyplinowania członków zaangażowanych w medialne spory. Według informacji PAP, prezydium w planach miało m.in. zdyscyplinowanie tych polityków, którzy w ostatnim czasie wdali się w medialne spory.
Źródło z prezydium PiS przekazało PAP, że chodzi m.in. o b. szefa MAP, posła Jacka Sasina, osoby z frakcji b. szefa MS Zbigniewa Ziobry, a także o Mateusza Morawieckiego.
Prezes PiS Jarosław Kaczyński pytany na wcześniejszej konferencji prasowej w piątek, czy Morawiecki będzie na posiedzeniu Komitetu, powiedział, że b. premier został o nim powiadomiony. Zauważył, że Morawiecki z Szydło i Obajtkiem mieli już zaplanowane spotkanie. Wyraził jednak nadzieję, że Morawiecki jednak przyjedzie, "bo trzeba rzeczywiście porozmawiać".
źródło: Fakt, WP, PAP