Celem anarchistów była placówka Royal Bank of Canada. Grupa w zamieszczonym w sieci oświadczeniu poinformowała, że cel nie został wybrany przypadkowo - bank ten był sponsorem tegorocznej zimowej olimpiady w Vancouver, która według anarchistów odbyła się na "ziemi skradzionej tubylcom".
Na szczęście nikomu nic się nie stało, jednak straty szacowane są na 300 tysięcy dolarów kanadyjskich (około 289 tysięcy dolarów amerykańskich). Policja w Ottawie traktuje atak anarchistów jako odosobniony przypadek.
Royal Bank of Canada był już celem anarchistów w 2008 roku, wtedy jednak skończyło się "tylko" na wybijaniu szyb.
NaSygnale.pl: 50 tys. zł strat po pożarze