Trwa ładowanie...

Wyciek danych to potwierdza. Natowskie specsłużby w Ukrainie

W lutym i marcu w Ukrainie mieli przebywać żołnierze wojskowych służb specjalnych Wielkiej Brytanii - donoszą brytyjskie media. Wskazują na to dokumenty z ostatniego wycieku w Pentagonie.

Brytyjskie media donoszą o obecności wojskowych służb specjalnych państw NATO w UkrainieBrytyjskie media donoszą o obecności wojskowych służb specjalnych państw NATO w UkrainieŹródło: EPA, PAP
d1il52v
d1il52v

O obecności 50 wojskowych z Wielkiej Brytanii w Ukrainie szeroko rozpisują się tamtejsze media - m.in. "The Guardian" i BBC. Wskazywać ma na to dokument z klauzulą "ściśle tajne", który został upubliczniony w ramach wycieku z amerykańskiego wywiadu.

Siły specjalne NATO w Ukrainie - wyciek to potwierdza

Z dokumentu datowanego na 23 marca wynika, że ​​największy kontyngent sił specjalnych w Ukrainie miała Wielka Brytania (50 osób), następnie Łotwa (17), Francja (15), USA (14) i Holandia (1). Wszystkie to państwa NATO.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Grad pocisków spadł na Rosjan. BM-27 Uragan w akcji

Wskazany dokument nie precyzuje, gdzie byli i jakie zadania mogli wykonywać brytyjscy specjalsi - podkreśla "The Guardian". Ministerstwo obrony Wielkiej Brytanii odmówiło komentarza do tych informacji.

Gazeta zauważa, że ​​siły specjalne są najbardziej tajną organizacją brytyjskich sił zbrojnych. Jej bojownicy prowadzą działania pod przykrywką, ale w przeciwieństwie do pracy zwykłych służb specjalnych, ich działalność nie podlega nadzorowi parlamentarnemu.

d1il52v

Brytyjskie ministerstwo obrony oświadczyło w środę, że wyciekłe z Pentagonu tajne dokumenty, w których jest mowa m.in. o obecności brytyjskich sił specjalnych na Ukrainie, zawierają "poważny poziom niedokładności". Nie zdementowało jednak w całości tych doniesień.

USA szukają źródła wycieku tajnych danych

Sekretarz obrony USA Lloyd Austin powiedział we wtorek, że Stany Zjednoczone będą badać niedawny wyciek tajnych dokumentów z Pentagonu, dopóki nie zostanie znalezione jego źródło.

-Będziemy nadal badać i podnosić każdy kamień, dopóki nie znajdziemy źródła tego zjawiska i jego zakresu – powiedział Austin podczas konferencji prasowej w Departamencie Stanu USA.

d1il52v

Austin podkreślił, że Pentagon był świadomy, iż dokumenty zostały wysłane z datą 28 lutego i 1 marca, ale nie był pewien, czy istniały dane, które były wcześniej dostępne online. -Są to rzeczy, których dowiemy się, kontynuując dochodzenie - dodał.

Źródło: "The Guardian", BBC, PAP

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
d1il52v
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

WP Wiadomości na:

d1il52v
Więcej tematów