ycipk-jm9y9o

Wybory do PE. Lewica Razem idzie po Wiosnę

Lewica Razem depcze po piętach Wiośnie i bije się nie tylko o pierwszeństwo po lewej stronie sceny politycznej. Adrian Zandberg – nieformalny lider Partii Razem – wierzy, że wprowadzi wreszcie "prawdziwą, młodą lewicę" do parlamentu. Nie tylko polskiego. Pierwszym przystankiem ma być Bruksela.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Adrian Zandberg, Lewica Razem
Adrian Zandberg, Lewica Razem (Facebook/Partia Razem, Fot: Facebook/Partia Razem)
ycipk-jm9y9o

– Mają szansę? – pytamy szefa jednego z ośrodków badań opinii społecznej.

– Progu w wyborach do Parlamentu Europejskiego nie przekroczą. Ale mogą zaszkodzić Wiośnie. Lewicę Razem popierają ludzie, którzy głosowali na SLD, ale nie podoba im się akces Sojuszu do Koalicji Europejskiej. Część z nich przekazała głosy Biedroniowi, ale część - około 1/5 - pójdzie do Razem – wyjaśnia nasz rozmówca.

Dodaje, że "Biedroń nie ma swoich wyborców, tylko pozabierał ich innym formacjom".

ycipk-jm9y9o

– Teraz część z nich Wiosna traci sukcesywnie. I to jest szansa dla Lewicy – słyszymy.

Bitwa o próg

Do Lewicy Razem przyłączyły się te ugrupowania, które odmówiły współpracy z Koalicją Europejską. Lider Partii Razem Adrian Zandberg nazwał współpracę z Platformą "pójściem pod but Grzegorza Schetyny".

ycipk-jm9y9o

W koalicji – oprócz ruchu Piotra Ikonowicza i Unii Pracy – znalazły się również niezależni samorządowcy, działacze społeczni i miejscy oraz związkowcy.

– Polacy nie będą skazani na wybór pomiędzy prawicą zamordystyczną a prawicą liberalną – przekonuje Zandberg.

– Stoimy po stronie pracowników, chcemy rozbudowy socjalnych programów PiS. Nie chcemy powrotu do rządów liberałów. Chcemy natomiast demokracji i rządów prawa. Dajemy zatem wyborcom pełen pakiet lewicowy - sprawiedliwość społeczna i demokracja – mówi Wirtualnej Polsce Maciej Konieczny z Partii Razem.

ycipk-jm9y9o

– Niektóre sondaże dają wam 3-4 proc. poparcia. Wciąż pod progiem – zauważamy.

– Naszym celem jest wejście do europarlamentu. Pierwsze sondaże dają nam na to realne szanse. Nasz elektorat jest szczególnie zainteresowany polityką europejską, dlatego możemy wciąż być niedoszacowani w sondażach – twierdzi nasz rozmówca.

Gdy pytamy o najważniejsze punkty programowe na eurowybory, Konieczny odpowiada: "europejska płaca minimalna, europejski program budowy mieszkań i europejski program lekowy".

Czy to wystarczy, by konkurować z Wiosną?

ycipk-jm9y9o

Rywalizacja z Biedroniem

– Lewica Razem to jedyna lewicowa lista w tych wyborach – przekonuje Konieczny.

– A Wiosna? – pytamy.

Konieczny tłumaczy: – Wiosna jest dziś w nieformalnej koalicji ze skrajnie wolnorynkową formacją Ryszarda Petru. Ja sam miałem nadzieję, że partia Roberta Biedronia przesunie polską scenę polityczną trochę w lewo, ale niestety na to nie wygląda. Wiosna dziś sięga po dawnych liberalnych wyborców Nowoczesnej.

ycipk-jm9y9o

CZYTAJ TEŻ: "Milion za jedynkę u Biedronia". Razem decyduje o starcie z Wiosną

Kilka tygodni temu. Media obiega informacja, że Wiosna Roberta Biedronia miała zażądać od Partii Razem prawie miliona złotych. Za co?

W zamian za wkład finansowy w kampanię wyborczą, Razem miała dostać jedną jedynkę na listach wyborczych do Parlamentu Europejskiego. Ale nie dla Adriana Zandberga i nie pod szyldem Razem.

Z "dealu" nic nie wyszło. Razem odmówiła.

– Koniec rozmów z Biedroniem? – pytamy jednego z liderów Partii Razem.

– W tych wyborach z Wiosną już się nie dogadamy, ale w przyszłości - kto wie? Jesteśmy otwarci na rozmowy – mówi dyplomatycznie nasz rozmówca.

– Wiosna może zrobić sporo dobrego w kwestiach praw kobiet czy równouprawnienia, ale ewidentnie skupili się na zdobyciu głosów liberalnych wyborców. My chcemy pozostać lewicą zarówno socjalną, jak i demokratyczną – słyszymy.

CZYTAJ TEŻ: Robert Biedroń i Wiosna. Chwilowa zadyszka czy poważny kryzys?

– Myśli pan, że Wiosna dogada się z Koalicją Europejską?

– Robert Biedroń zadeklarował, że Wiosna stworzy po wyborach jesiennych koalicję z Platformą Obywatelską. Dzięki temu jest szansa, że parę progresywnych rozwiązań przejdzie. Na pewno Robert Biedroń z Ryszardem Petru u boku nie powstrzymają Platformy przed powrotem do dzikiego liberalizmu. Za dobrze pamiętam, jak to jest pracować na śmieciówkach za 1500 złotych, żeby się tego nie obawiać – mówi WP Maciej Konieczny.

Co od lidera powstaje, od lidera ginie

Blisko współpracy z Razem byli Zieloni. Nie wyszło, a Zieloni ostatecznie przyłączyli się do Koalicji Europejskiej.

– Można było startować samodzielnie, można było budować koalicję z partią Razem. To byłaby decyzja desperacka, tzn. bez wielkich szans na zdobycie mandatu. Ale przynajmniej startowalibyśmy w otoczeniu ludzi bliskich nam ideowo. Nie mogę zdradzić szczegółów, ale była też oferta ze strony Roberta Biedronia - niekorzystna, ale moim zdaniem i tak mniej niekorzystna niż warunki uzgodnione ze Schetyną – mówił niedawno w rozmowie z Krytyką Polityczną były współprzewodniczący Zielonych Adam Ostolski.

Publicysta o Razem mówi tak: – To dziś jedyna partia, która odwołuje się wprost do lewicowej tożsamości. Pilnuje tego miejsca, które SLD opuściło, a którego Robert Biedroń świadomie nie chce zająć.

Ostolski wyjaśnia także problem Partii Razem: – W wyborach w 2015 r. zagłosowało na nich 550 tysięcy ludzi, z czego połowa to byli dawni wyborcy Platformy Obywatelskiej. Partia Razem nie chciała tego elektoratu, który miała, za to chciała mieć ten, którego mieć nie mogła.

Różnica między Razem a Wiosną?

– Partia Razem udawała, że nie ma lidera, a Wiosna udaje, że lider jest wszystkim. Wiemy, że to jest też sprawnie postawiona organizacja, ale na poziomie przekazu to jest niemal wyłącznie lider. A co od lidera powstaje, to i od lidera ginie. Osobisty kryzys, jakaś gafa, lider ma zły dzień - i co wtedy z partią? Co będzie trzymać ludzi w kupie? – pyta retorycznie Ostolski.

Dlatego Lewica Razem stawia dziś na kolektyw. Choć niebawem zacznie też promować najbardziej rozpoznawalne nazwiska na listach wyborczych do PE.

grodzka PAP
Podziel się

CZYTAJ TEŻ: Zandberg, Ikonowicz, Witkowski. Znamy "jedynki" Lewicy Razem

Według naszych informacji, numerem 10 na warszawskiej "euroliście" będzie Anna Grodzka, była posłanka Twojego Ruchu.

CZYTAJ TEŻ: Anna Grodzka o swojej chorobie i sytuacji politycznej w Polsce

Plany na kampanię?

– Będziemy mieć konwencję w maju, to będzie mocne uderzenie. Poza tym cały czas lokalne wydarzenia i aktywności w terenie. Nie stać nas na wynajmowanie Torwaru czy Kongresowej co tydzień. Tam, gdzie zabraknie pieniędzy, uzupełnimy to pomysłami – mówi Wirtualnej Polsce Maciej Konieczny.

Masz newsa, zdjęcie lub film? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Polub WP Wiadomości
ycipk-jm9y9o
ycipk-jm9y9o