WP
Zamieszczone na stronach internetowych portalu WP.PL materiały sygnowane skrótem "PAP" stanowią element Serwisów Informacyjnych PAP, będących bazami danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie, chronionych przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez WP.PL na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek ich wykorzystywanie przez użytkowników portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.

Wściekły tłum na ulicach Bukaresztu po pożarze w klubie. "Zbrodniarze!"

Ponad 13 tys. osób demonstrowało przed siedzibą rumuńskiego rządu w Bukareszcie, domagając się dymisji premiera i szefa MSW po tragicznym pożarze w klubie młodzieżowym, w którym zginęły 32 osoby.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Wściekły tłum na ulicach Bukaresztu po pożarze w klubie. "Zbrodniarze!"
(PAP/EPA, Fot: ROBERT GHEMENT)
WP

"Zbrodniarze" - skandowano pod adresem szefa rządu Victora Ponty i ministra spraw wewnętrznych Gabriela Oprei przed rządowym gmachem na placu Zwycięstwa w centrum stolicy.

Demonstranci domagali się także dymisji mera czwartej dzielnicy Bukaresztu, gdzie w dawnej fabryce obuwia mieścił się popularny wśród młodzieży klub Colectiv, który spłonął w piątek wieczorem.

Trzej jego właściciele w poniedziałek zostali przesłuchani przez rumuńską prokuraturę i aresztowani za nieumyślne spowodowanie śmierci.

WP

Bezpośrednia przyczyna piątkowej tragedii jest nadal wyjaśniana, władze podejrzewają jednak, że do wypadku przyczyniło się nieprzestrzeganie norm bezpieczeństwa. Wskazuje się m.in., że w klubie nie było wyjścia awaryjnego, a izolacja akustyczna sufitu była wykonana z łatwopalnych materiałów. MSW ustaliło, że klub nie miał zezwolenia na urządzenie pokazu pirotechnicznego, jaki towarzyszył odbywającemu się w piątek koncertowi.

Aresztowanym właścicielom lokalu zarzuca się, że pozwolili na to, by feralnej nocy w klubie znalazło się zbyt wiele osób, i nie zadbali o wyjścia awaryjne.

Dotychczas bilans ofiar śmiertelnych pożaru i paniki, jaka później nastąpiła, to 32 zabitych. Władze zastrzegają jednak, że liczba ta może wzrosnąć, bo wielu rannych jest w stanie ciężkim.

Polub WP Wiadomości
WP
WP