Licencjodawca

Paulina Ciesielska, 28 lutego 2024 08:15

Afera we wrocławskiej policji. W zamian dali mu hot-doga

Tweetnij Komentuj

W zamian za hot-doga z Orlenu bezdomny obywatel Ukrainy miał się przyznać do kilkudziesięciu przestępstw. Policjanci mieli go wykorzystać, aby poprawić statystyki, ustalili reporterzy "Państwa w Państwie". We wrocławskiej komendzie wybuchł skandal, powołano specjalny zespół kontrolny.

Są nowe informacje w skandalicznej sprawie bezdomnego Ukraińca, który miał paść ofiarą wrocławskich policjantów . Jak podaje portal gazeta.pl, decyzją komendanta wojewódzkiego policji we Wrocławiu nadinsp. Pawła Półtorzyckiego powołany został specjalny zespół kontrolny , który sprawdza, czy doszło do nieprawidłowości i bezprawnych działań funkcjonariuszy.

- Zajmuje się on oceną prawidłowości prowadzenia wszystkich spraw dotyczących mężczyzny, którego historia została opisana w interwencyjnym programie telewizyjnym "Państwo w państwie".

Komendant wojewódzki policji we Wrocławiu, po zakończeniu czynności prowadzonych przez zespół, poinformuje opinię publiczną o efektach tych działań kontrolnych - poinformował w odpowiedzi na pytania dziennikarzy kom. Wojciech Jabłoński, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Policji we Wrocławiu.

Policjanci mieli wykorzystać bezdomnego cudzoziemca

Reporterzy programu "Państwo w Państwie" ujawnili, że funkcjonariusze wrocławskiej komendy mieli wykorzystać chorego psychicznie, bezdomnego obywatela Ukrainy do poprawy własnych statystyk. W zamian za hot-doga z Orlenu 35-latek miał przyznać do 26 przestępstw, z których najprawdopodobniej popełnił tylko kilka .

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Wjechał na środek ronda. Nagrali "popis" kierowcy bmw

Pokaż...

- Dopadliśmy gościa za włamanie do samochodów. Widzimy, że gość jest nienormalny. Dobra, okej. I w ten sposób się dokooptowuje zarzuty . Idealnymi takimi sprawami są sprawy, gdzie nie ma monitoringu, gdzie nie ma śladów - powiedział dziennikarzom Polsatu anonimowo jeden z wrocławskich funkcjonariuszy. Jak dodał, "takie sprawy przy zarzutach do Serhieja się pojawiły. Przyznał się za hot-doga ze stacji".

"Ludzki odruch"

Fakt, że Ukrainiec jest leczony psychiatrycznie, miał umożliwić policjantom przypisanie mu niewykrytych dotychczas przestępstw i zamknięcie zalegających spraw. W protokołach nie pojawiło się nic na temat jego stanu zdrowia, przez co uniknięto powoływania do sprawy biegłych psychiatrów. Oskarżony dobrowolnie na karę trzech lat pozbawienia wolności .

Zdaniem rzecznika wrocławskiej policji doszło do "czysto ludzkiego odruchu". - Ten człowiek został zatrzymany. Przyszedł akurat policjant, który zapytał, czy komuś coś kupić na stacji Orlen, bo akurat tam idzie. Któryś z policjantów powiedział, że ja potrzebuję hot-doga. Ten pan, który był właśnie przesłuchiwany, powiedział, a ja jestem głodny i chciałbym hot-doga. I ten policjant tak popatrzył na niego i mówił, wiesz co, skoro ty tutaj tak grzecznie siedzisz, to ja pójdę i ci kupię, skoro jesteś głodny - tłumaczył w rozmowie z dziennikarzami.

Czytaj także:

Policjanci pobici i pogryzieni przez pijanych Ukraińców

Wypadek radiowozu z nastolatkami. Policjant staje przed sądem

Źródło: Gazeta.pl, Polsat

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Źródło: wiadomosci.wp.pl

Komentuj artykuł

Wybrane dla Ciebie

Zamknij artykuł i przejdź na WP.pl