Załamanie pogody z dnia na dzień. Będzie lać w całym kraju
Przed nami niezwykle dynamiczny tydzień w pogodzie. Najnowsza prognoza wyraźnie wskazuje, że początek tygodnia przyniesie potężny strumień ciepłego powietrza, dzięki któremu na zachodzie i południu kraju termometry wskażą aż 17 st. C. Ta wiosenna sielanka nie potrwa jednak długo. Już w czwartek nad Polskę nasunie się front, który zepchnie ciepło na wschód, powodując gwałtowny spadek temperatury w najcieplejszym momencie dnia o ponad 10 stopni oraz opady deszczu.
Sprawdź prognozę pogody dla swojego regionu na POGODA.WP.PL
Pogoda na poniedziałek wyraźnie faworyzuje zachodnią część naszego kraju. Mieszkańcy Ziemi Lubuskiej, Wielkopolski i Dolnego Śląska mogą liczyć na przyjemne wartości rzędu 14-15 st. C, co odczują zwłaszcza spacerujący po ulicach Szczecina, Poznania, Zielonej Góry czy Wrocławia.
Nieco chłodniej, bo od 12 do 13 st. C w ciągu dnia, będzie na przeciwległym biegunie Polski - na Suwalszczyźnie, Podlasiu oraz w rejonie Białegostoku. Chłód utrzyma się jedynie w wysokich partiach gór; na Podhalu i w okolicach Zakopanego termometry wskażą maksymalnie 7 st. C.
Pogoda w środę pod znakiem wiosennej eksplozji ciepła
Środa, 25 marca, będzie zdecydowanie najcieplejszym dniem tego tygodnia. Układy baryczne nad Europą ułożą się w taki sposób, że szerokim strumieniem wtłoczą nad nasze terytorium powietrze. Temperatura w dzień osiągnie swoje apogeum na Nizinie Śląskiej i Śląsku Opolskim. To właśnie we Wrocławiu, Legnicy oraz Opolu odnotujemy 17 st. C.
Ciepło rozleje się jednak niemal po całym kraju. W centrum, na ziemi łódzkiej oraz na Mazowszu termometry pokażą 16 st. C. Równie wysokie wartości odnotują stacje meteorologiczne w Krakowie i Katowicach. Nawet zazwyczaj chłodniejsze rejony północno-wschodnie, takie jak Kujawy czy Podlasie, zbliżą się do granicy 14-15 st. C. Jedynie nad samym morzem, w rejonie Szczecina temperatura osiągnie do 12 st. C.
Gwałtowne załamanie pogody. Czwartek przyniesie dużą zmianę
Prognoza na czwartek (26 marca) wygląda niczym z zupełnie innej pory roku. Nad Polskę od północnego zachodu wtargnie chłodny front atmosferyczny, który zacznie wypychać ciepłe masy powietrza za naszą wschodnią granicę.
Zderzenie tych dwóch skrajnie różnych mas powietrza zaowocuje ochłodzeniem, które najmocniej uderzy w zachodnią i południowo-zachodnią Polskę. Mieszkańcy Dolnego Śląska przeżyją szok termiczny - we Wrocławiu, gdzie zaledwie dobę wcześniej notowano 17 st. C, temperatura w najcieplejszym momencie dnia spadnie do 6 st. C.
Chłód wleje się także nad Wielkopolskę, Pomorze Zachodnie i Ziemię Łódzką, gdzie termometry w Poznaniu, Koszalinie czy Łodzi wskażą od 6 do 10 st. C. Dodatkowo nad Polskę nadciągną opady deszczu.
W tym samym czasie wschodnia ściana Polski wciąż będzie tkwiła w ciepłym powietrzu. Na Podkarpaciu, w rejonie Rzeszowa, maksymalna temperatura może wynieść nawet 14 st. C.
W piątek, 27 marca, chłodniejsze powietrze obejmie już większą część kraju, z pewnymi wyjątkami. Na zachodzie, w okolicach Wrocławia czy Jeleniej Góry, wciąż będzie bardzo chłodno (zaledwie 5-6 st. C), na wschodzie, w Lublinie, Rzeszowie czy Białymstoku - temperatura osiągnie wartości rzędu 13-15 st. C.
Druga strona pogody: Uwaga na nocne przymrozki
Z danych dotyczących minimalnej temperatury powietrza jasno wynika, że musimy być bardzo ostrożni w porannych godzinach, ponieważ w nocy mróz nie odpuszcza.
W poniedziałkowy poranek w rejonie Podkarpacia (okolice Rzeszowa) słupki rtęci spadły do -1 st. C. Wtorek przyniesie podobne ujemne wartości (-1 st. C) w najwyższych partiach Tatr i na Podhalu, podczas gdy w centrum, w tym w Warszawie i Łodzi, temperatura zbliży się do 0 st. C, co przy gruncie może lokalnie powodować szronienie.
Najcieplejszą nocą całego tygodnia będzie ta ze wtorku na środę, kiedy to na Kujawach i Pomorzu, w rejonie Bydgoszczy czy Torunia, minimalna temperatura nie spadnie poniżej 6 st. C. Wraz z nadejściem czwartkowego ochłodzenia w ciągu dnia, również noce staną się bardziej surowe.
Końcówka tygodnia, a zwłaszcza noc z czwartku na piątek, przyniesie powrót ujemnych temperatur na północy kraju - w pasie od Koszalina po Trójmiasto oraz na Suwalszczyźnie i Podhalu odnotujemy o poranku 0 lub -1 st. C, co będzie wymagało od kierowców użycia skrobaczek.
Źródło: IMGW