Wiosna wraca do Polski. Ale tylko na chwilę
Po chłodnym i nieprzyjemnym początku tygodnia, najnowsza prognoza 10-dniowa przynosi rewelacyjne wieści dla wszystkich spragnionych słońca. Przed nami ocieplenie, słupki rtęci na termometrach poszybują do 17 st. C. Niestety, ta radość z wiosennej aury nie będzie trwała wiecznie.
Sprawdź prognozę dla swojego regionu na POGODA.WP.PL.
Analizując najnowsze dane opracowane przez Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej (IMGW-PIB), oparte na precyzyjnym modelu ECMWF HRES 0.1°, wyraźnie widać, że najbliższe dni będą okresem dynamicznych zmian w atmosferze. Początek analizowanego okresu, czyli piątek 20 marca oraz sobota 21 marca, to wciąż chłodne, polarno-morskie powietrze, które najbardziej odczują mieszkańcy południowej Polski. W rejonie Podhala, w okolicach Zakopanego i Nowego Targu temperatura w dzień nie przekroczy skromnych 4 st. C. Nieco cieplej będzie na Suwalszczyźnie i Podlasiu, gdzie w rejonie Białegostoku termometry pokażą 8-9 st. C.
Wiosenna aura wkroczy do Polski
Sytuacja zacznie się diametralnie zmieniać wraz z nadejściem nowego tygodnia. Ocieplenie będzie postępować powoli, od zachodu, wypychając zalegające chłody. Już we wtorek 24 marca Ziemia Lubuska, Dolny Śląsk oraz Wielkopolska poczują wyraźną ulgę - we Wrocławiu, Legnicy czy Zielonej Górze słupki rtęci powędrują do przyjemnych 14-15 st. C. To będzie bezpośredni skutek zmiany cyrkulacji powietrza i otwarcia drogi dla znacznie cieplejszych mas z południa Europy, które zaczną wlewać się do naszego kraju szerokim strumieniem.
W środę 25 marca w najcieplejszym momencie dnia na Górnym Śląsku, w Małopolsce oraz w regionie świętokrzyskim - od Katowic, przez Kraków, aż po Kielce - termometry wskazywać będą nawet 17 st. C. Niewiele chłodniej, bo 15-16 st. C, odnotują mieszkańcy Dolnego Śląska, Opolszczyzny, a także centralnej Polski, w tym Łodzi i Warszawy. Nawet tradycyjnie chłodniejsza północ kraju, w tym Gdańsk, Olsztyn i Suwałki, zdoła ogrzać się do przyjemnych 13-14 st. C.
W czwartek 26 marca i piątek 27 marca ten imponujący strumień ciepła przesunie się zdecydowanie na wschód. Podczas gdy zachód kraju zacznie już odczuwać zmianę aury, wschodnia ściana Polski będzie przeżywać iście wiosenne chwile. Na Lubelszczyźnie, Podkarpaciu i Podlasiu - w okolicach Lublina, Zamościa, Rzeszowa i Białegostoku - słupki rtęci poszybują do 16, a nawet 17 st. C.
Pod koniec tygodnia znów się ochłodzi
Niestety, wiosna pokaże swoje kapryśne oblicze. Już od czwartku 26 marca zachodnie i północno-zachodnie krańce Polski - od Świnoujścia, przez Szczecin, aż po Gorzów Wielkopolski - zostaną uderzone przez nacierający front chłodny. Tam temperatury gwałtownie spadną do zaledwie 7-9 st. C, podczas gdy na wschodzie wciąż będzie 16 st. C.
W weekend (28-29 marca) do kraju szerokim frontem wleje się znacznie chłodniejsze powietrze. W sobotę na Pomorzu Zachodnim i Ziemi Lubuskiej termometry wskażą jedynie 8-10 st. C, a w niedzielę chłód obejmie już niemal cały kraj. Ciepło najdłużej będzie bronić się na południowo-wschodnich rubieżach - w Przemyślu czy Hrubieszowie wciąż możemy liczyć na 13-14 st. C, jednak w rejonach podgórskich (Zakopane, Krynica-Zdrój) w niedzielę zobaczymy na termometrach w ciągu dnia mizerne 3 st. C.
Podstępne przymrozki odpuszczą tylko na kilka dni
Niestety, temperatura w nocy na początku tygodnia (od 20 do 23 marca) może wciąż spadać poniżej zera. W rejonie Podhala i Sądecczyzny termometry wskazywać mogą -4, a lokalnie nawet -5 st. C. Ujemne wartości od -1 do -2 st. C pojawią się także na Suwalszczyźnie (w rejonie Suwałk i Augustowa), na Mazurach oraz w centralnej Polsce, co może stanowić zagrożenie dla budzących się do życia roślin.
Dopiero w połowie tygodnia nocny mróz odpuści. W Gdańsku, Szczecinie, Wrocławiu czy Warszawie po zmroku zanotujemy bezpieczne, dodatnie wartości od 3 do nawet 6 st. C. Jednak wypchnięcie ciepłego powietrza z Polski przed weekendem sprawi, że noce z 28 na 29 marca ponownie przypomną o zimie. W rejonach podgórskich (Karpacz, Zakopane) ponownie odnotujemy w nocy spadki temperatury - od -2 do -4 st. C, a w rejonie Zielonej Góry i Jeleniej Góry znów zobaczymy -1 st. C na termometrach.
Źródło: IMGW