Ten miesiąc zapowiada się wyjątkowo gorący. Prognoza długoterminowa
Najnowsze prognozy długoterminowe przygotowane przez synoptyków IMGW na czerwiec 2026 roku nie pozostawiają złudzeń: czeka nas miesiąc z temperaturami znacznie przekraczającymi normy wieloletnie. Średnie wartości dobowe w całym kraju będą wyższe niż w ubiegłych dekadach. To wyraźny sygnał, że lato może uderzyć z ogromną siłą już na samym początku kalendarzowej pory roku. Zobacz też, jak wyglądają prognozy na lipiec.
Sprawdź prognozę pogody dla swojego regionu na POGODA.WP.PL
Synoptycy wskazują na sporą anomalię termiczną, która obejmie w czerwcu cały kraj. Zjawisko to najlepiej obrazuje tabela wartości średnich, w której przy każdym z 20 analizowanych miast widnieje jednoznaczny opis: "powyżej normy". Oznacza to, że czerwiec będzie statystycznie cieplejszy niż analogiczne miesiące w latach 1991-2020.
Prognoza na czerwiec
Najwyższe wartości średniej temperatury powietrza prognozowane są dla centrum Polski oraz południowego zachodu. W Warszawie oraz we Wrocławiu średnia ma szansę przekroczyć górną granicę normy, która wynosi 18,3 st. C. Tuż za nimi plasuje się Poznań (norma do 18,2 st. C) oraz Kraków i Opole (norma do 18,2 st. C).
Tak wysokie średnie dobowe sugerują, że w tych regionach - obejmujących Mazowsze, Dolny Śląsk, Wielkopolskę i Małopolskę - musimy przygotować się na dni, w których termometry w pełnym słońcu będą regularnie wskazywać wartości znacznie powyżej 25, a nawet 30 st. C.
Ciepło będzie nawet tam, gdzie przeważnie jest chłodno
Nawet regiony tradycyjnie uznawane za "polskie bieguny zimna" nie unikną nadchodzącego ocieplenia. Na Suwalszczyźnie i Podlasiu, w tym w rejonie Suwałk i Białegostoku, synoptycy przewidują temperaturę powyżej normy, która dla tego obszaru kończy się na 16,5-17 st. C. Oznacza to, że północno-wschodnia Polska, zazwyczaj chłodniejsza, w tym roku może stać się rajem dla urlopowiczów, oferując temperatury spotykane dotychczas w cieplejszych regionach kraju.
Równie ciekawie sytuacja wygląda na pasie nadmorskim. W Gdańsku, Koszalinie i Szczecinie prognoza również wskazuje na wartości powyżej normy (odpowiednio powyżej 16,3 st. C, 16,2 st. C oraz 17,4 st. C). Mieszkańcy Pomorza i turyści planujący wczasy nad Bałtykiem mogą liczyć na wyjątkowo szybki wzrost temperatury wody w morzu. Nawet w najwyższych partiach gór, co widać na przykładzie Zakopanego, średnia temperatura przekroczy normę wynoszącą 14,7 st. C, zwiastując bardzo ciepłe lato pod Giewontem.
Prognoza na lipiec
Dla każdego z miast wojewódzkich prognoza na lipiec 2026 brzmi identycznie: "w normie". Aby zrozumieć, co nas czeka, musimy spojrzeć na statystyki z lat 1991-2020, które stanowią punkt odniesienia dla synoptyków. Norma to nie jest jedna konkretna wartość, ale bezpieczny zakres, w którym pogoda "powinna" się mieścić, by nie uznać jej za ekstremalną.
Według synoptyków, najwyższe średnie temperatury powietrza prognozowane są dla:
- Wrocławia i Dolnego Śląska: tutaj norma wynosi od 19,4 st. C do 20,2 st. C,
- Warszawy i Mazowsza: średnia w granicach 19,2 st. C - 20,3 st. C,
- Opola, Poznania oraz Zielonej Góry: gdzie termometry średnio wskażą od ok. 19 st. C do ponad 20,1 st. C.
Dla mieszkańców Wielkopolski, Ziemi Lubuskiej oraz centralnej Polski (Łodzi i okolic) oznacza to klasyczne, polskie lato z przyjemnymi temperaturami, które w ciągu dnia regularnie będą przekraczać progi upalne, ale statystycznie nie powinny stworzyć długotrwałej, niebezpiecznej fali gorąca wykraczającej poza wieloletnie obserwacje.
Chłodniejszy oddech północy: Suwalszczyzna i Wybrzeże
Zupełnie inne wartości "normy" czekają na urlopowiczów wybierających się nad Bałtyk lub na północny wschód kraju. W Gdańsku, Gdyni i Sopocie średnia temperatura ma wynosić od 17 st. C do 18,8 st. C. Jeszcze chłodniej może być na Suwalszczyźnie, Podlasiu oraz w rejonie Olsztyna i Białegostoku, gdzie dolna granica normy zaczyna się już od 17,5 st. C.
Najchłodniejszym punktem na mapie Polski pozostaje niezmiennie Zakopane i obszary podgórskie. Tam średnia temperatura na lipiec 2026 to 15,7 st. C - 16,2 st. C. Planując wypoczynek w Tatrach, warto więc pamiętać, że tamtejsza "norma" dla wielu mieszkańców nizin może być odczuwalna jako wyraźny chłód.
Źródło: IMGW