Wielkie manewry


Nie pierwszy raz okazuje się, że premier jest mistrzem wojny manewrowej. Tricki którymi zaimponował w ostatnich dniach można by uznać za znane i banalne gdyby nie to, że są proste, nadzwyczaj skuteczne i w sumie można było się ich spodziewać. Opozycja - jak zwykle rozbita - niewiele zrobiła by tę batalię wygrać i to też żadna nowość. Bo jak wiadomo od początku istnienia III RP opozycja z prawej strony sali umie tylko krzyczeć i rozbijać (się).

W przeddzień referendum chmura na czole premiera świadczyła o niepokoju spowodowanym możliwością zaistnienia niskiej frekwencji skutkującej uznaniem referendum za nieważne. Post factum prezydent stwierdził, że wówczas przemówienie zacząłby od słów: chcieliśmy dobrze a wyszło jak zawsze... Pierwszą osobą którą by wskazał jako odpowiedzialną za ten stan rzeczy byłby niewątpliwie premier. Pojawiłyby się zarzuty o źle przeprowadzonej kampanii referendalnej, marnotrawieniu czasu na kurczowe trzymanie się władzy, etc., etc. Stało się inaczej i teraz wiemy, że kampanię rząd przeprowadził prawidłowo, nie szczędząc zresztą wysiłków. Aby uniknąć nieuchronnego, zdecydowano o dwudniowym referendum co jest w naszym kraju niecodziennym wydarzeniem. Minister finansów stwierdził, że pieniążki się znajdą i słowo stało się ciałem ale minister już się ze swoich słów nie rozliczy, gdyż pospieszył do swoich badań naukowych.

Mimo fermentu wśród własnych żołnierzy i skazania dwóch oficerów na banicję, wyjścia z okrążenia premier dokonał znakomitego. Wymienił marszałka polnego, przeniósł ciężar dowodzenia na innego - czyniąc go jednocześnie szefem sztabu, obłaskawił obrażonego - silącego się na neutralność w tej wojnie - cesarza i w końcu pokonał zdemoralizowane oddziały przeciwnika. Tak wzmocniony ponownie uciszy wewnętrzne swary i niewątpliwie przygotuje kontratak. Bardzo chytrze, bardzo...

Niestety, tak powyższe wywody jak i meandry sprawowania władzy zainteresują głównie polityków, kandydatów na polityków i politykierów. Obywatela tej samej III RP zdecydowanie bardziej interesuje: o ile wzrosną ceny, w jaki sposób ukryje się wzrastające bezrobocie, od kiedy obetną ulgi podatkowe i dlaczego ci co biją nie siedzą, a ci co siedzieli leżą, bo wstać nie mogą. Dlaczego lekarze ich nie leczą i pielęgniarki nie opatrują, to już wiemy – stoją przed ministerstwem zdrowia czekając na swoje pieniądze. I słusznie, bowiem w świetle prawa pracy za wykonaną pracę należy się wynagrodzenie. Tylko co z tymi co leżą? Nie wstaną?

Źródło artykułu: WP Wiadomości
Wybrane dla Ciebie
Wielka Brytania. Podejrzany ws. Epsteina zwolniony za kaucją
Wielka Brytania. Podejrzany ws. Epsteina zwolniony za kaucją
Eksplozja w Mikołajowie. Zełenski: To mógł być zamach
Eksplozja w Mikołajowie. Zełenski: To mógł być zamach
Atak USA na Morzu Karaibskim. Zginęły trzy osoby
Atak USA na Morzu Karaibskim. Zginęły trzy osoby
Zełenski o presji Trumpa na Putina. "Nie jest wystarczająca"
Zełenski o presji Trumpa na Putina. "Nie jest wystarczająca"
Kulisy rozmów Ukrainy z Rosją. "Unikają historycznego popisywania się"
Kulisy rozmów Ukrainy z Rosją. "Unikają historycznego popisywania się"
Islandia przyspiesza drogę do UE. W tle groźby Trumpa
Islandia przyspiesza drogę do UE. W tle groźby Trumpa
Awarie kanalizacji na lotniskowcu. Marynarze mają dość
Awarie kanalizacji na lotniskowcu. Marynarze mają dość
Ropa nie płynie na Słowację. Kijów znów przesuwa termin
Ropa nie płynie na Słowację. Kijów znów przesuwa termin
Napięcie w Meksyku. Turyści z Polski o sytuacji na miejscu
Napięcie w Meksyku. Turyści z Polski o sytuacji na miejscu
Ultimatum dla Teheranu. Trump: To ja podejmuję decyzję
Ultimatum dla Teheranu. Trump: To ja podejmuję decyzję
Ambasador USA zlekceważył wezwanie. Francja zamyka dostęp do ministrów
Ambasador USA zlekceważył wezwanie. Francja zamyka dostęp do ministrów
Wałęsa ocenia Trumpa. "To bardzo rosyjska gra"
Wałęsa ocenia Trumpa. "To bardzo rosyjska gra"