Trwa ładowanie...
d4kue5b
Zamieszczone na stronach internetowych portalu WP.PL materiały sygnowane skrótem "PAP" stanowią element Serwisów Informacyjnych PAP, będących bazami danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie, chronionych przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez WP.PL na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek ich wykorzystywanie przez użytkowników portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.

"Wiedomosti": wątpliwe, by walka z IS zjednoczyła Rosję i Zachód

Dla Rosji nasilenie walki z terroryzmem to sposób na powrót do klubu światowych mocarstw i chce ona zagrać tą kartą. Jednak po Krymie i Donbasie Zachód uważa ją za potencjalne zagrożenie; wspólny front będzie ograniczać się do Syrii - oceniają "Wiedomosti".
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Barack Obama i Władimir Putin podczas szczytu G20 w Turcji (AFP, Fot: KAYHAN OZER)
d4kue5b

Rosyjski dziennik w komentarzu od redakcji przypomina, że wspólne zagrożenie w czasie II wojny światowej "zmusiło ZSRR i Zachód do przymknięcia oczu na różnice ideologiczne". "Czy Państwo Islamskie stanie się nowym Hitlerem, a Zachód - po to, by mu przeciwdziałać - będzie gotów zmienić nieprzejednane stanowisko w sprawie Ukrainy i sankcji?" - zastanawia się dziennik.

Odpowiada na to pytanie negatywnie, przytaczając opinię politologa Andrieja Makarkina: "Nowa Jałta - porozumienie między Zachodem i Rosją o wspólnej walce z IS w zamian za uznanie interesów Rosji i jej sfery wpływów - raczej nie jest możliwa. (...) W odróżnieniu od Hitlera IS nie pretenduje do panowania nad światem, a Rosja nie ma autorytetu wojskowego i politycznego ZSRR".

"Wiedomosti" przyznają, że po zamachach w Paryżu "na pierwszy plan na długo wychodzi konieczność koordynacji wysiłków w walce z terroryzmem". Dziennik przypomina, że na szczycie G20 w Antalyi prezydent Władimir Putin rozmawiał o Syrii z prezydentem USA Barackiem Obamą i premierem Wielkiej Brytanii Davidem Cameronem.

d4kue5b

"Jednak rozmowy o wspólnym froncie brzmią pięknie, dopóki nie dotyczą szczegółów i konkretnych ustępstw. Jedna sprawa to elastyczniejsze stanowisko Zachodu, jeśli chodzi o proces stowarzyszenia Ukrainy z UE, wywołujący zaniepokojenie Rosji (...). Zupełnie inną sprawą jest uznanie status quo w sprawie Krymu i Donbasu" - ocenia dziennik.

"Po Krymie i Donbasie Zachód ocenia Rosję jako potencjalne zagrożenie; państwo, które próbuje powrócić do reguł i praktyk polityki międzynarodowej z pierwszej połowy XX wieku, dzieląc świat na strefy wpływów. Fundamentalne zbliżenie jest możliwe, jeśli Rosja zrezygnuje z tych zasad" - uważają "Wiedomosti".

Z kolei "Niezawisimaja Gazieta" zamieszcza relację ze szczytu G20 zatytułowaną "Antyterrorystyczny benefis Władimira Putina". Dziennik cytuje opinię amerykańskiego "Wall Street Journal", który napisał, że Moskwa po zamachach w Paryżu "nieoczekiwanie wystąpiła w charakterze partnera" i Zachód może "zrewidować teraz swój stosunek do polityki Rosji w Syrii". Szef Instytutu Religii i Polityki Aleksandr Ignatienko powiedział gazecie, że tacy politycy, jak Cameron czy były prezydent Francji Nicolas Sarkozy, "rozumieją, że bez udziału Rosji i bez współpracy z nią nie uda się rozwiązać tego konfliktu".

Rządowa "Rossijskaja Gazieta" opatruje relację ze spotkania G20 tytułem "Szczyt solidarności", dodając, że Putin był w Antalyi "jednym z najpopularniejszych liderów".

d4kue5b

Podziel się opinią

Share

d4kue5b

d4kue5b
Więcej tematów