Wiceminister MSZ ujawnia. Tylu Polaków utknęło na Bliskim Wschodzie
Napięta sytuacja na Bliskim Wschodzie doprowadziła do tego, że wielu Polaków ma problem z powrotem do kraju. Marcin Bosacki w rozmowie z Konradem Piaseckim w TVN24 zdradził, ilu polskich obywateli przebywa obecnie w okolicach Bliskiego Wschodu. - Zapewne liczba tych, którzy będą chcieli wrócić jak najszybciej, będzie rosła - powiedział wiceminister spraw zagranicznych. Adam Szłapka w Radiu Zet tłumaczył się z niepracujących ambasad. - Słyszałem o takich przypadkach - przekazał.
Mimo wielu ostrzeżeń spore grono Polaków wybrało się do w krajów Bliskiego Wschodu. Po atakach na Iran i irańskim odwecie powrót do kraju stał się niemalże niemożliwy. Wiele krajów zamknęło przestrzeń powietrzną, linie lotnicze zawiesiły rejsy w tę część świata.
Obywatele naszego kraju tłumnie ruszyli na lotniska, jednak nie wszystkim udało się wrócić do kraju. O dokładną liczbę Polaków "uwięzionych" na Bliskim Wschodzie zapytany został Marcin Bosaki, który był rozmówcą Konrada Piaseckiego w TVN24.
Tak Polska odczuje nową wojnę. "Ogromna niestabilność dla Europy"
Ile Polaków na problem z powrotem do kraju?
- Takich szacunków, ile osób chce wrócić do kraju, nie mamy. Wiemy, że w regionie Bliskiego Wschodu, szeroko pojętego od krajów Zatoki po Izrael, Liban, Jordanię, jest to kilkanaście tysięcy osób. Apelujemy bardzo mocno, żeby wszyscy wpisywali się do systemu Odyseusz. Zapewne liczba tych, którzy będą chcieli wrócić jak najszybciej, będzie rosła. Tym, którzy wykupili, mówiąc szczerze, nie do końca ostrożnie i mimo ostrzeżeń, pobyty zwłaszcza w krajach Zatoki, będą kończyć się pobyty - powiedział.
Wiceminister wspomniał o skutecznych rozmowach z władzami Zjednoczonych Emiratów Arabskich ws. dalszego pobytu Polaków. W ostatnich godzinach kraj ten zmagał się z irańskim ostrzałem.
Pobyt na koszt ZEA
- Chcę jasno powiedzieć, zwłaszcza jeśli chodzi o kraj, w którym jest najwięcej Polaków, czyli Zjednoczone Emiraty Arabskie, że miejscowe władze w porozumieniu z nami, po rozmowach m.in. z polskimi władzami dyplomatycznymi, konsularnymi, zadeklarowały, że każdy, komu kończy się pobyt w hotelu czy ośrodku wczasowym, będzie mógł na koszt miejscowych władz tam zostać. Już wczoraj przysyłano do nas takie zaświadczenia dla hotelarzy o tym, że dalszy pobyt jest na koszt władz Zjednoczonych Emiratów Arabskich - zadeklarował Bosacki.
O Polakach, którzy utknęli na Bliskim Wschodzie, w Radiu Zet wypowiedział się też Adam Szłapka. - Ministerstwo Spraw Zagranicznych robi wszystko, co się da. Są uruchomione dodatkowe infolinie, konsulowie pomagają na miejscu - przekazał rzecznik rządu.
Problem z kontaktem
Mimo zapewnień o wsparciu dla Polaków, pojawiają się głosy, że niemożliwe jest dodzwonienie się m.in. do polskiej ambasady w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. W słuchawce telefonu można usłyszeć, że ambasada pracuje tylko cztery dni w tygodniu.
- Słyszałem o takich przypadkach. Myślę, że sprawa już będzie rozwiązana, bo kontakt musi być i tutaj MSZ pracuje tak, żeby żeby nikt nie został w takim poczuciu, że nie ma wsparcia. Proszę pamiętać o tym, że pomocą obywateli zajmują się wydziały konsularne i to jest ich zadanie, żeby pracowały. Na pewno w najbliższym czasie wszyscy będą mogli być normalnie w kontakcie - zadeklarował.
Źródło: TVN24, Radio Zet