Ważny dowódca Hezbollahu wyeliminowany. Izrael poszerza operację
Siły Obronne Izraela (IDF) ogłosiły wyeliminowanie kluczowego dowódcy Hezbollahu, odpowiedzialnego za rozbudowę potencjału militarnego tej organizacji we współpracy z Iranem. Uderzenie z powietrza w rejonie Bejrutu to element szerszej operacji wojskowej. W tym samym czasie izraelskie oddziały lądowe weszły do południowego Libanu, zmuszając tamtejszą armię do odwrotu.
O udanym ataku na jednego z liderów libańskiej bojówki poinformował rzecznik Sił Obronnych Izraela Avichay Adraee. "Siły Obronne wyeliminowały szefa ekspansji wojskowej Hezbollahu działającego w imieniu Sił Al-Kuds" - oświadczył rzecznik na platformie X.
Jak sprecyzował, do ataku doszło w poniedziałek w rejonie Bejrutu. "Wczoraj marynarka wojenna przeprowadziła nalot na obszar Bejrutu na rozkaz wywiadu wojskowego i wyeliminowała Ridę Khaza'iego, który był odpowiedzialny za ekspansję militarną Hezbollahu w imieniu Sił Al-Kuds, a także pełnił funkcję szefa sztabu Sił Libańskich" - poinformował Adraee.
Ataki Izraela. "Należało się tego spodziewać"
"Prawa ręka dowódcy" i łącznik z Iranem
Khazaei był uznawany za centralną postać w procesie budowania struktur siłowych Hezbollahu. Jego głównym zadaniem była koordynacja zbrojeń i dostosowywanie potrzeb bojówki do sprzętu dostarczanego przez Teheran.
"W ramach swoich obowiązków Khazaei był prawą ręką dowódcy Korpusu Libańskiego i uważany za centralną postać w procesie budowania sił Hezbollahu" - podkreślił rzecznik IDF.
Zabity dowódca nadzorował logistykę oraz tworzenie łańcuchów dostaw sprzętu wojskowego z Iranu do Libanu. Miał też odpowiadać za plany uruchomienia lokalnej produkcji broni.
"Na tym stanowisku nadzorował szeroko zakrojone operacje w ramach Korpusu Libańskiego i Hezbollahu, w tym uzbrojenie irańską bronią i sprzętem, realizację planu ekspansji wojskowej oraz odbudowę po operacji Northern Arrows" - czytamy w oświadczeniu.
"IDF energicznie przeciwdziała Hezbollahowi i jego decyzji o podjęciu działań bojowych" - podsumował rzecznik.
Ofensywa lądowa na południu Libanu
Likwidacja Ridy Khaza'iego zbiega się z nowym etapem izraelskiej operacji wojskowej. We wtorek rano Siły Obronne Izraela poinformowały o wkroczeniu żołnierzy na terytorium południowego Libanu i zajęciu przygranicznych posterunków. Działania te mają na celu bezpośrednią ochronę północnego Izraela przed atakami Hezbollahu.
"Aby zapobiec możliwości bezpośredniego ostrzału izraelskich ośrodków ludności, premier Beniamin Netanjahu i ja upoważniliśmy Siły Obronne Izraela do posunięcia się naprzód i utrzymania dodatkowych pozycji dowodzenia w Libanie oraz ochrony społeczności przygranicznych z tego miejsca" - oświadczył izraelski minister obrony Jisrael Kac.
W odpowiedzi na te ruchy regularna armia libańska wycofała się z przygranicznych baz, zajmując pozycje oddalone o co najmniej 10 kilometrów w głąb lądu.
Ostrzeżenia dla cywilów
Równolegle Izrael prowadzi intensywny ostrzał libańskich miejscowości na południe od Bejrutu. IDF wydało oficjalne ostrzeżenia dla mieszkańców kilkudziesięciu wiosek i miast, wzywając ich do natychmiastowej ewakuacji.
"Działalność Hezbollahu zmusza Siły Obronne Izraela do podjęcia działań przeciwko niemu - uzasadniło wojsko w komunikacie.
"Ze względów bezpieczeństwa musicie opuścić swoje domy i oddalić się od wiosek na odległość co najmniej 1000 metrów. Każdy, kto znajduje się w pobliżu elementów, obiektów i sprzętu bojowego Hezbollahu, naraża swoje życie na niebezpieczeństwo. Chrońcie siebie i swoich bliskich i nie wracajcie na tym etapie do tych wiosek i miasteczek" - zaapelowano do cywilów.