Zabójstwo na Mokotowie. Policja zatrzymała kolejnego podejrzanego

Kolejna osoba zatrzymana w związku z zabójstwem w Warszawie.

Obraz
Karol Lewandowski

Stołeczni policjanci zatrzymali kolejną osobę podejrzaną o udział w zabójstwie, do którego doszło w nocy z soboty na niedzielę na warszawskim Mokotowie. To już ósma osoba zatrzymana w tej sprawie. Ewentualne zarzuty ws. udziału w tragicznej bójce w stolicy przedstawi stołeczna prokuratura. W wyniku kłótni i późniejszej bijatyki, do szpitala z ranami ciętymi i kłutymi trafiło czterech mężczyzn. Jeden z nich zmarł w wyniku odniesionych obrażeń

- Potwierdzam, że dziś zatrzymaliśmy kolejną osobę w sprawie zabójstwa na Mokotowie. W sumie mamy już osiem osób zatrzymanych. Na razie nie możemy zdradzać szczegółów. Trwają czynności operacyjne. Później będziemy mogli mówić o tym, którzy z zatrzymanych będą mieć przedstawione zarzuty. Sprawą zajmuje się prokuratura - mówi WawaLove.pl Piotr Świstak z sekcji prasowej stołecznej komendy.

Poszukiwania sprawcy

Do tragicznej bójki doszło około godziny 3 w nocy przy ulicy Bachmackiej na warszawskim Mokotowie. Sąsiedzi z osiedla twierdzą, że do krwawej bijatyki doszło podczas alkoholowej libacji po pasterce. W wyniku nieporozumienia dwie grupy miały się pokłócić. To wtedy ktoś chwycił za nóż. Według informacji zdobytych przez RMF FM, policjanci poszukują 27-letniego Kacpra J. - potencjalnego sprawcę zabójstwa.

W planach służb jest również przesłuchanie osób, które po bójce trafiły do szpitala. Najpierw muszą się na to jednak zgodzić lekarze.

"Nie wydaje mi się, by była to tylko jedna osoba"

Według naszego rozmówcy, który udzielał poszkodowanym pierwszej pomocy, winny nie jest tylko jeden sprawca. - Nie jestem weteranem miejskich ustawek, ale nie wydaje mi się, żeby jedna osoba była w stanie tak poważnie zranić cztery inne. W tym jedną zabić, celując nożem w serce. Trzeba być naćpanym albo działać z premedytacją, żeby nie uświadomić sobie, że takie obrażenia prowadzą do śmierci - mówi WawaLove.pl pan Marcin.

Policjanci apelują, by świadkowie zdarzenia zgłaszali się na komendę.

Źródło: (WawaLove.pl/RMF FM)

Obraz
Wybrane dla Ciebie
Pleśń, grzyb i przeciekający dach. Fatalne warunki, zaczęli akcję
Pleśń, grzyb i przeciekający dach. Fatalne warunki, zaczęli akcję
Kazachstan odgraża się Ukrainie. Zaatakowali kluczowy terminal
Kazachstan odgraża się Ukrainie. Zaatakowali kluczowy terminal
Katastrofalne powodzie na Sumatrze. Liczba ofiar rośnie
Katastrofalne powodzie na Sumatrze. Liczba ofiar rośnie
Mówi, kto może objąć władzę po Trumpie. "Będzie gorzej"
Mówi, kto może objąć władzę po Trumpie. "Będzie gorzej"
Ambasador Ukrainy dziękuje Polsce. To po decyzji Nawrockiego
Ambasador Ukrainy dziękuje Polsce. To po decyzji Nawrockiego
Rozmowy pokojowe rozpoczęte
Rozmowy pokojowe rozpoczęte
Droższe parkowanie w Zakopanem. Płacić trzeba będzie w weekendy
Droższe parkowanie w Zakopanem. Płacić trzeba będzie w weekendy
Spięcia o politykę zagraniczną. Tusk pisze o zasadzie
Spięcia o politykę zagraniczną. Tusk pisze o zasadzie
Pijany mężczyzna leżał na torach. Maszynista zdążył wyhamować
Pijany mężczyzna leżał na torach. Maszynista zdążył wyhamować
Militarne plany Rosji. Wydatki na armię sięgną rekordowych poziomów
Militarne plany Rosji. Wydatki na armię sięgną rekordowych poziomów
Kwaśniewski o błędzie Putina. "Rozebrał się do naga i pokazał prawdę"
Kwaśniewski o błędzie Putina. "Rozebrał się do naga i pokazał prawdę"
Rośnie liczba ofiar pożaru w Hongkongu. A może jeszcze wzrosnąć
Rośnie liczba ofiar pożaru w Hongkongu. A może jeszcze wzrosnąć