Warszawa. Pijana Ukrainka wjechała do stawu

30-letnia Ukrainka prowadziła samochód po kłótni z mężem. Pojazd skończył w zbiorniku wodnym na Białołęce (Warszawa).
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Warszawa. Pijana Ukrainka wjechała do stawu
Warszawa. Pijana Ukrainka wjechała do stawu (iStock.com)
WP

To zdarzenia doszło w nocy, na warszawskiej Białołęce. 30-letnia Ukrainka pokłóciła się ze swoim mężem. Uniesiona emocjami opuściła mieszkanie i wsiadła do samochodu pod wpływem alkoholu. Nocny przejazd po Warszawie zakończył się zanurzeniem auta w stawie.

Ukrainka wjechała do stawu – okoliczności zdarzenia

Sytuacja miała miejsce koło godziny 3 w nocy, w poniedziałek. Po awanturze z mężem 30-letnia Ukrainka opuściła mieszkanie na Białołęce, wsiadła do samochodu i ruszyła w kierunku ulicy Dzierzgońskiej. Niedługo później auto uderzyło w znak drogowy, po czym wjechało prosto do pobliskiego stawu. Na miejsce została wezwana policja i pogotowie ratunkowe.

WP

Zeznania policji i reakcja kobiety na postawione zarzuty

Według zeznań funkcjonariuszki policji na Białołęce – Pauliny Onyszko po przebudzeniu obywatelka Ukrainy dowiedziała się, że ma we krwi 1,70 promila alkoholu. Kobieta została przewieziona do policyjnego aresztu. Policjanci zatrzymali także jej prawo jazdy.
30-latka została dokładnie przesłuchana i usłyszała zarzut. Od razu przyznała się do winy dobrowolnie poddając karze grzywny. Obiecała wpłacić pieniądze na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej w kwocie 5 tysięcy złotych. Dostała również 4 letni zakaz prowadzenia pojazdów.

Prowadzenie po alkoholu – aspekty prawne

Przypominamy, że stan nietrzeźwości zachodzi, gdy zawartość alkoholu we krwi przekracza 0,5 promila. Według art. 178a Kodeksu Karnego prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwości jest przestępstwem. Stan po użyciu alkoholu zachodzi natomiast wówczas, gdy zawartość alkoholu we krwi waha się od 0,2 do 0,5 promila. Art. 87 Kodeksu Wykroczeń mówi, że prowadzenie pojazdu mechanicznego w stanie po użyciu alkoholu jest wykroczeniem.
W Polsce sąd może orzec zakaz prowadzenia pojazdów określonego rodzaju, jeżeli dana, uczestnicząca w ruchu osoba zostanie skazana za przestępstwo przeciwko bezpieczeństwu komunikacji. Sąd może obligatoryjnie orzec zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów lub pojazdów konkretnego rodzaju na okres nie krótszy niż 3 lata w sytuacji, gdy sprawca w czasie popełnienia przestępstwa był w stanie odurzenia lub nietrzeźwości.

WP
Polub WP Wiadomości
WP
WP