Jak powiedziała policji morderczyni, oboje z mężem oglądali telewizję, ale w osobnych pokojach. Caron wpadła w szał, kiedy obraz w jej telewizorze nagle zniknął. Jej wściekłość rosła z minuty na minutę, bo - jej zdaniem - mąż schował kartę aktywacyjną, dzięki której możliwy był dostęp do satelity.
Podczas poszukiwań karty, kobieta znalazła pistolet. Strzeliła mężowi w klatkę piersiową. Ostatnie słowa, jakie usłyszał William Simmons przed śmiercią, brzmiały powinnam cię teraz zastrzelić. (jask)