"USA straciły trzech synów". Nowy wpis Nawrockiego
Prezydent Karol Nawrocki wyraził smutek po śmierci amerykańskich żołnierzy w ataku odwetowym w Iranie, podkreślając znaczenie sojuszu ze Stanami Zjednoczonymi i sytuacji na Bliskim Wschodzie.
Najważniejsze informacje:
- Prezydent Karol Nawrocki skomentował śmierć trzech amerykańskich żołnierzy w Iranie, podkreślając znaczenie sojuszu USA z Polską.
- Minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz również wyraził kondolencje dla rodzin poległych żołnierzy.
- Operacja "Epicka Furia" miała istotny wpływ na sytuację w regionie Bliskiego Wschodu.
W ostatnich dniach sytuacja na Bliskim Wschodzie skupia uwagę całej światowej opinii publicznej, w tym również Polski. Prezydent Karol Nawrocki publicznie odniósł się do śmierci trzech amerykańskich żołnierzy podczas operacji "Epicka Furia" w Iranie.
Chaos na międzynarodowym lotnisku. Utknęła tu ponad setka Polaków
Jakie znaczenie ma sytuacja w Iranie?
"Stany Zjednoczone - największy sojusznik Rzeczypospolitej Polskiej - straciły dziś trzech swoich synów w ataku odwetowym przeprowadzonym przez Iran. Kilku innych odniosło obrażenia. Myślami i modlitwą jesteśmy z nimi oraz ich rodzinami" - napisał prezydent na X.
Karol Nawrocki podkreślił, że obecna sytuacja w Iranie, w której groźny reżim jest na granicy upadku, może przynieść znaczące zmiany w regionie. "Na naszych oczach upada groźny reżim irański, który dozbrajał Rosję w jej napaści na Ukrainę i zagrażał innym państwom na Bliskim Wschodzie. Najbliższe dni będą czasem decydujących rozstrzygnięć w tym regionie. Jesteśmy razem z naszymi sojusznikami! " - dodał prezydent.
Co napisał minister obrony?
Władysław Kosiniak-Kamysz, będący polskim ministrem obrony, również złożył kondolencje z powodu tragedii. "Z głębokim smutkiem przyjąłem wiadomość o śmierci trzech amerykańskich żołnierzy i ciężkim ranieniu pięciu kolejnych podczas operacji przeciwko Iranowi - państwu wspierającemu Rosję i destabilizującemu region. Łączę się w bólu z rodzinami poległych, z Sekretarzem Wojny USA Pete Hegsethem i narodem amerykańskim" - oświadczył Kosiniak-Kamysz.
O śmierci żołnierzy poinformowało Dowództwo Centralne USA (CENTCOM), podkreślając także, że kilku wojskowych odniosło również lekkie obrażenia, ale wracają do pełni sił. "Według stanu z 1 marca, z godz. 9.30 czasu wschodnioamerykańskiego (godz. 15.30 w Polsce, przyp. red.) trzech żołnierzy USA zginęło, a pięciu zostało poważnie rannych podczas operacji 'Epicka Furia'. Kilku żołnierzy odniosło lekkie obrażenia od odłamków oraz doznało wstrząsu mózgu. Są w trakcie powrotu do służby" - podał CENTCOM.
Źródło: X