Dzieci to jedna trzecia lub jedna czwarta osób, które najsilniej dotknęła katastrofa - oświadczył w rozmowie z dziennikarzami Damien Personnaz, rzecznik ONZ-owskiego Funduszu na rzecz Dzieci z siedzibą w Genewie.
Na 1,2 miliona osób, które ucierpiały wskutek huraganu, 300 do 400 tysięcy to dzieci - podał rzecznik.
Według oceny UNICEF wielka liczba spośród tych dzieci pozostanie w takiej sytuacji przez całe tygodnie, a być może nawet miesiące.
Damien Personnaz dodał, że Stany Zjednoczone nie potrzebują pomocy finansowej UNICEF, ale organizacja ta może służyć Amerykanom swoim doświadczeniem w udzielaniu pomocy psychologicznej ofiarom katastrof i dopomożeniu im w powrocie do nauki szkolnej.