Trwa ładowanie...
dgrbfs5
imigranci

"Umieramy, proszę!". Przerażające nagranie rozmowy Syryjczyka z włoską strażą przybrzeżną

Do mediów wyciekł zapis rozmowy telefonicznej, z której wynika, że włoska straż przybrzeżna pozwoliła utonąć dziesiątkom uchodźców na Morzu Śródziemnym.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
uchodźcy
uchodźcy (Youtube.com)
dgrbfs5

Włoska gazeta "L'Espresso" ujawniła nagranie rozmowy telefonicznej między funkcjonariuszem straży przybrzeżnej, a przerażonym uchodźcą syryjskim. Zapis rozmowy pochodzi z 11 października 2013 roku. Tego dnia na Morzu Śródziemnym zatonęła łódź pełna imigrantów.

Na nagraniu słychać mężczyznę, który przedstawia się jako lekarz, Mohamed Jammo. Przerażony Syryjczyk prosi o pomoc "Łódź nabiera wody i tonie. Pospieszcie się" - mówi. W odpowiedzi strażnik, spokojnym głosem udziela mu instrukcji "Znajduje się pan bliżej Malty, proszę zadzwonić do Malty".

W rzeczywistości łódź znajdowała się około 61 mil od włoskiej wyspy Lampedusa, na wodach terytorialnych oddalonej o 118 mil Malty.

Po jakimś czasie Jammo znów zadzwonił. Maltańska straż poinformowała go, że łódź jest bliżej sycylijskiej wyspy. "Umieramy, proszę" - powiedział Syryjczyk. Niewzruszony operatów ponownie powtórzył instrukcję "Musisz zadzwonić do Malty, sir".

dgrbfs5

Okazało się, że podczas rozmowy włoska łódź patrolowa czekała na rozkazy w odległości 10-19 mil od miejsca tragedii. Maltańskie władze twierdzą, że 11 października w rozmowie ze strażą przybrzeżną wyraźnie zaznaczono, że to Włosi znajdują się bliżej uchodźców. W odpowiedzi funkcjonariusze mieli wyrazić obawę, że jeśli rozpoczną akcję ratunkową, uchodźcy trafią na wyspę Lampedusa.

11 października zginęło co najmniej 34 uchodźców, w tym dzieci. Nie ma jeszcze oficjalnego dochodzenia ws. zatonięcia rybackiej łodzi.

dgrbfs5

Podziel się opinią

Share
dgrbfs5
dgrbfs5
Więcej tematów