Ulgi zamiast dwóch stawek?

Albo wprowadzamy dwie stawki podatkowe, albo
dajemy Polakom ulgi - przed takim dylematem stanęła minister
finansów Zyta Gilowska. Jak nieoficjalnie dowiedziała się
"Rzeczpospolita", pani minister wybrała ulgi. Będą one kosztować
budżet około czterech miliardów złotych.

Projekt zmian w podatkach, jakie mają zacząć obowiązywać od przyszłego roku, poznali już przedstawiciele PiS i Samoobrony. Oficjalnie zostaną one ogłoszone w najbliższy piątek.

Nie będzie dwóch stawek podatkowych na poziomie 18 i 32 proc., przynajmniej nie od stycznia 2007 roku, ponieważ nas na to nie stać - mówi szef Klubu Prawa i Sprawiedliwości Przemysław Gosiewski. Jeszcze kilka tygodni temu rząd proponował, aby zmniejszyć o jedną liczbę obowiązujących stawek: 19, 30 i 40%.

Gosiewski zapewnił jednak, że przeprowadzona zostanie waloryzacja kosztów uzyskania przychodu, kwoty wolnej od podatku oraz wszystkich progów podatkowych o wskaźnik inflacji za minione lata - czyli ok. 8%. Przez to każdy, kto w 2007 roku zarobi więcej niż 39,3 tys. zł, zapłaci 30% podatku. Dziś próg ten wynosi 37 024 zł. W stawkę 40% wpadną zaś osoby z rocznymi dochodami przekraczającymi 78,6 tys. zł (obecnie 74 048 zł).

Jak się nieoficjalnie dziennik dowiedział, były rozpatrywane różne warianty wprowadzenia dwóch stawek podatkowych, ale w każdym wpływy do państwowej kasy zmniejszyłyby się tak znacząco, że trzeba by było zrezygnować z ulgi prorodzinnej. Tego zaś premier nie chciał. Od nowego roku będzie przysługiwał odpis najprawdopodobniej na każde dziecko. Kwota jest jeszcze tajemnicą.

Rząd zamierza też powrócić do koncepcji, według której renty i emerytury rosłyby w takim samym tempie jak płace. Od 2005 r. na wzrost tych świadczeń wpływa tylko inflacja. O zmianę tego systemu walczyła Samoobrona - emeryci i renciści to ponad 9-milionowa grupa wyborców, a partia Andrzeja Leppera obiecała im w swym programie tzw. dodatek senioralny. Zmiany z tym związane zmniejszą wpływy o około 1 mld zł.

Samoobrona - informuje "Rzeczpospolita" - wywalczyła sobie jeszcze jedną rzecz, a mianowicie dopłaty do paliwa rolniczego. (PAP)

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie
Orban i Fico "agentami Putina"? Ostry komentarz z Monachium
Orban i Fico "agentami Putina"? Ostry komentarz z Monachium
Wielka Brytania. Podejrzany ws. Epsteina zwolniony za kaucją
Wielka Brytania. Podejrzany ws. Epsteina zwolniony za kaucją
Eksplozja w Mikołajowie. Zełenski: To mógł być zamach
Eksplozja w Mikołajowie. Zełenski: To mógł być zamach
Atak USA na Morzu Karaibskim. Zginęły trzy osoby
Atak USA na Morzu Karaibskim. Zginęły trzy osoby
Zełenski o presji Trumpa na Putina. "Nie jest wystarczająca"
Zełenski o presji Trumpa na Putina. "Nie jest wystarczająca"
Kulisy rozmów Ukrainy z Rosją. "Unikają historycznego popisywania się"
Kulisy rozmów Ukrainy z Rosją. "Unikają historycznego popisywania się"
Islandia przyspiesza drogę do UE. W tle groźby Trumpa
Islandia przyspiesza drogę do UE. W tle groźby Trumpa
Awarie kanalizacji na lotniskowcu. Marynarze mają dość
Awarie kanalizacji na lotniskowcu. Marynarze mają dość
Ropa nie płynie na Słowację. Kijów znów przesuwa termin
Ropa nie płynie na Słowację. Kijów znów przesuwa termin
Napięcie w Meksyku. Turyści z Polski o sytuacji na miejscu
Napięcie w Meksyku. Turyści z Polski o sytuacji na miejscu
Ultimatum dla Teheranu. Trump: To ja podejmuję decyzję
Ultimatum dla Teheranu. Trump: To ja podejmuję decyzję
Ambasador USA zlekceważył wezwanie. Francja zamyka dostęp do ministrów
Ambasador USA zlekceważył wezwanie. Francja zamyka dostęp do ministrów