Ukraińskie kontruderzenie na Zaporożu. Skala operacji celowo zamazana

Jeżeli Ukraińcy proszą o ciszę media i obywateli, nie robią tego bez powodu. Zwykle dzieje się tak, kiedy szykują Rosjanom niezbyt miłą niespodziankę. Jak we wrześniu 2022 r. i 2023 r., czy w sierpniu 2024 r. Za każdym razem organizowali atak z zaskoczenia i sprawiali Rosjanom duże problemy. Nie udawało się tylko w sytuacji, gdy wyciekło, gdzie i kiedy uderzą. Tym razem na południu nie popełnili tego błędu.

  Ukraińskie kontruderzenie na ZaporożuUkraińskie kontruderzenie na Zaporożu
Źródło zdjęć: © AFP PHOTO, East News, Google Maps | 65th Mechanized Brigade of Ukraine, ANDRIY ANDRIYENKO
Sławek Zagórski

6 lutego naczelny dowódca Sił Zbrojnych Ukrainy generał Ołeksandr Syrski, spotykając się z dziennikarzami, zapowiedział, że sytuacja na kierunku hulajpolskim "wkrótce ulegnie radykalnej zmianie". Większość osób spodziewała się jednak uporządkowania bałaganu, jaki panuje na tym odcinku frontu. Tak też się stało.

Przy okazji "łatania dziur" na froncie jednostkami ściągniętymi z innych odcinków, ukryto koncentrację doborowych oddziałów powietrzno-desantowych i szturmowych. W kilku punktach na południu rozpoczęło się uderzenie, które według rosyjskich blogerów przełamało linię frontu.

Oficjalna narracja Kijowa, forsowana w mediach, konsekwentnie sprowadza trwające działania do rangi lokalnej operacji taktycznej, której celem ma być jedynie poprawa własnych pozycji wyjściowych. Taki przekaz pojawia się zarówno w komunikatach wojskowych, jak i w wypowiedziach przedstawicieli Grupy Operacyjnej "Południe". Problem w tym, że sami Rosjanie są innego zdania.

Zestawiając wypowiedzi Rosjan z oficjalną ukraińską linią informacyjną, trudno nie odnieść wrażenia, że mamy do czynienia nie z lokalnym wypadem taktycznym, który ma wyrównać linię frontu i przywrócić linię obrony na rzece Janczur, lecz z większą operacją zaczepną, której rzeczywista skala została na tym etapie celowo zamazana. W realiach wojny informacyjnej takie działania nie są niczym nowym, szczególnie gdy dowództwo stara się ograniczyć wyciek informacji w pierwszej, najbardziej ryzykownej fazie ofensywy.

Ukryta koncentracja

Równolegle z ciszą informacyjną obserwujemy intensywny przerzut jednostek na kierunek hulajpolsko-pokrowski. W ostatnich dniach potwierdzono przesunięcie z rejonu Pokrowska elitarnej 82. Samodzielnej Brygady Desantowo-Szturmowej, a także przeniesienie z odcinka kupiańskiego nowo sformowanego 475. Pułku Szturmowego. Źródła rosyjskie donoszą też o relokacji elementów 95. Samodzielnej Brygady Desantowo-Szturmowej, choć w tym przypadku brak jeszcze jednoznacznych potwierdzeń.

Warto przy tym pamiętać, że proces koncentracji sił na Zaporożu trwał znacznie dłużej. Już w grudniu i styczniu w rejonie Hulajpola stopniowo gromadzono część jednostek wchodzących w skład tzw. Armii Syrskiego, czyli zgrupowania wojsk szturmowych podporządkowanych bezpośrednio naczelnemu dowódcy. Skala tej koncentracji sugeruje, że Zaporoże nie jest dziś już dla Kijowa kierunkiem drugorzędnym, lecz jednym z kluczowych obszarów, na których Ukraina zamierza odzyskać inicjatywę operacyjną.

Na tym tle szczególnie wymowna jest decyzja o zdymisjonowaniu pułkownika Walentyna Mańko, dowódcy Korpusu Wojsk Szturmowych. Jeśli w trzecim dniu trwającej operacji odwoływany jest dowódca formacji, która stanowi jej trzon, trudno uznać to za rutynową zmianę kadrową. Bardziej prawdopodobne jest, że decyzja o jego odwołaniu została podjęta już wcześniej, a dopiero teraz ją ogłoszono. Zwłaszcza że problemy z nim ciągną się już od wielu miesięcy.

Kierunki natarcia

Ze względu na ukraińskie embargo informacyjne, podstawowym źródłem informacji pozostają kanały rosyjskie, co wymusza daleko idącą ostrożność w ocenie ich wiarygodności. Mimo to zbieżność relacji różnych autorów i publikowane w sieci filmy pozwalają zarysować ogólny obraz kierunków ukraińskiego natarcia. Najwięcej informacji dotyczy północnego odcinka ofensywy, prowadzonej z rejonu rzeki Wowcza w kierunku południowym. To właśnie tam Ukraińcy mieli osiągnąć najbardziej widoczne, choć wciąż taktyczne sukcesy.

Według dostępnych danych oddziały ukraińskie zdobyły miejscowości Wołcze i Aleksiejewka, wykorzystując fakt, że rosyjska obrona opierała się tam na rozproszonych punktach oporu. Natarcie wyszło na bardzo rozciągnięte linie, co pozwoliło Ukraińcom wbić się w głąb obrony bez konieczności przełamywania zwartego pasa umocnień. Próba rozwinięcia sukcesu poprzez szturm Nowoaleksandrowki zakończyła się jednak niepowodzeniem, co pokazuje, że rosyjska obrona, mimo problemów, zachowuje zdolność do szybkiego reagowania.

Na zachodnim odcinku, w rejonie Hulajpola, walki przybrały znacznie bardziej zacięty charakter. Po utracie Staroukrainki rosyjskie dowództwo zmuszone było do natychmiastowego wprowadzenia odwodów. Kontrataki, wsparte masowym użyciem artylerii rakietowej i lufowej, pozwoliły Rosjanom odzyskać miejscowość Zaliznicznoje i wyraźnie spowolnić ukraińskie tempo natarcia. Staroukrainka pozostaje wprawdzie w rękach Ukrainy, jednak dalszy marsz na południe został na tym kierunku skutecznie zatrzymany.

Z centralnego odcinka w rejonie Ternowatego pochodzi najmniej informacji. Rosyjscy analitycy przyznają jednak, że sytuacja ich wojsk jest tam trudna, co może wskazywać na lokalne przełamania lub przynajmniej skuteczne wiązanie rosyjskich rezerw.

Całość obrazu dopełniają liczne nagrania, dokumentujące rajdy ukraińskich grup pancerno-zmechanizowanych. Jednocześnie brak jest dowodów na wprowadzenie przez Ukrainę sił w rejon przełamania. Pytanie, czy Ukraińcy mają odpowiednie moce, aby wprowadzić w miejsce przełamania pancerno-zmechanizowany klin. Na razie rosyjscy milblogerzy twierdzą, że dowództwo w panice ściąga oddziały spod Pokrowska, jednak odcięcie łączności satelitarnej stwarza im poważne problemy.

Sławek Zagórski dla Wirtualnej Polski

Wybrane dla Ciebie
Atak dronów w Turcji. Jednostka należy do "floty cieni"
Atak dronów w Turcji. Jednostka należy do "floty cieni"
OZE odpowiedzią na kryzys? Hennig-Kloska: Są źródłami tańszymi
OZE odpowiedzią na kryzys? Hennig-Kloska: Są źródłami tańszymi
Akcja służb. "Wor w zakonie" zatrzymany w Warszawie
Akcja służb. "Wor w zakonie" zatrzymany w Warszawie
Trump "uspokaja" w sprawie cen paliw. "Myślałem, że wzrosną bardziej"
Trump "uspokaja" w sprawie cen paliw. "Myślałem, że wzrosną bardziej"
Poranek Wirtualnej Polski. Gościem programu Anna Maria Żukowska
Poranek Wirtualnej Polski. Gościem programu Anna Maria Żukowska
Prom do Gdyni wstrzymany. Około 200 pasażerów utknęło w Karlskronie
Prom do Gdyni wstrzymany. Około 200 pasażerów utknęło w Karlskronie
"Nasz kraj nigdy się nie poddaje". Oklaski dla Morawieckiego w USA
"Nasz kraj nigdy się nie poddaje". Oklaski dla Morawieckiego w USA
Michał Rachoń zatrzymany? Jest stanowisko policji
Michał Rachoń zatrzymany? Jest stanowisko policji
Trump blisko przełomu? Doradca mówi o końcu konfliktów
Trump blisko przełomu? Doradca mówi o końcu konfliktów
Liderzy Iranu błagają o pokój? Trump: "boją się o tym powiedzieć"
Liderzy Iranu błagają o pokój? Trump: "boją się o tym powiedzieć"
Seria izraelskich ataków. Niespokojna noc na Bliskim Wschodzie
Seria izraelskich ataków. Niespokojna noc na Bliskim Wschodzie
Działo się w nocy. USA usuwają dwa nazwiska z listy celów w Iranie
Działo się w nocy. USA usuwają dwa nazwiska z listy celów w Iranie
Wyłączono komentarze
Sekcja komentarzy coraz częściej staje się celem farm trolli. Dlatego, w poczuciu odpowiedzialności za ochronę przed dezinformacją, zdecydowaliśmy się wyłączyć możliwość komentowania pod tym artykułem.
Redakcja serwisu Wiadomości