Sekretarz stanu dodał, że dotyczy to także pomocy zadeklarowanej przez społeczność międzynarodową. Niektóre organizacje charytatywne już obecnie domagają się aby wstrzymać się z wysyłaniem im pieniędzy ponieważ otrzymały już ich tyle, że nie mogą ich efektywnie wykorzystać lub przeznaczyć na potrzeby innych dotkniętych tragediami rejonów - powiedział Powell.
Zaznaczył on, że z 350 mln dolarów pomocy zadeklarowanej przez rząd USA, wydatkowano dotychczas 50-60 mln dolarów.
Koncentrując się na pomocy dla ofiar tsunami nie powinniśmy zapominać, że ludzie w potrzebie znajdują się na całym świecie, czy to w Kongo, w Darfurze, Liberii, czy na Haiti - podkreślił Powell.
Organizacja "Lekarze bez granic" ogłosiła już zawieszenie przyjmowania wpłat na pomoc dla ofiar tsunami apelując równocześnie o nie zapominanie o potrzebach mieszkańców takich regionów jak Darfur, w południowym Sudanie.
Dyrektor generalny tej organizacji Pierre Salignon oświadczył, że musimy przypomnieć naszym ofiarodawcom o innych zapomnianych sytuacjach kryzysowych, takich jak Darfur, czy Demokratyczna Republika Konga.