Trwa ładowanie...
ycipk-4j3ghl
Zamieszczone na stronach internetowych portalu WP.PL materiały sygnowane skrótem "PAP" stanowią element Serwisów Informacyjnych PAP, będących bazami danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie, chronionych przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez WP.PL na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek ich wykorzystywanie przez użytkowników portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.

Uczestnicy tego spotkania muszą się z niego wytłumaczyć

Udział parlamentarzystów PiS w zjeździe organizacji Jana Kobylańskiego musi być jeszcze badany - uważa prezes PiS Jarosław Kaczyński. Na razie nie ma wniosku o ich ukaranie. Na zjeździe padły hasła antysemickie i obrażono pamięć Lecha Kaczyńskiego.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Uczestnicy tego spotkania muszą się z niego wytłumaczyć
(PAP)
ycipk-4j3ghl

- My w tej chwili ciągle tę sprawę badamy, nie mamy zamiaru tutaj kierować się tym, co piszą na ten temat niezbyt przychylne nam media. Musimy mieć własne rozeznanie w tej sytuacji - powiedział J. Kaczyński pytany o konsekwencje dla parlamentarzystów na wtorkowej konferencji prasowej.

Jak zaznaczył, osoby te złożyły "niekiedy bardzo rozległe, liczące wiele, wiele stron, wyjaśnienia w tej sprawie". - Te oświadczenia są bardzo daleko odbiegające od tego, co jest w mediach. Musimy to jeszcze wyjaśnić - podkreślił szef PiS.

W marcowym zjeździe kierowanej przez Kobylańskiego Unii Stowarzyszeń i Organizacji Polskich Ameryki Łacińskiej (USOPAŁ) uczestniczyli m.in. senatorowie PiS: Ryszard Bender, Zbigniew Cichoń, Waldemar Kraska i Czesław Ryszka oraz poseł Bogusław Kowalski.

ycipk-4j3ghl

Mieli oni bez reakcji przysłuchiwać się m.in. wypowiedziom o charakterze antysemickim. Kazimierz Świtoń mówił np., że rząd światowy zdecydował, iż Polaków ma być 15 mln - i to "zdrowych parobków żydowskich". Powiedział też, że prezydent Kaczyński zginął, bo podpisał Traktat Lizboński.

W kwietniu prezes PiS określił zachowanie parlamentarzystów swej partii mianem skandalu i stwierdził, że powinni byli zareagować. - Nie tylko na słowa o Leszku, ale i antysemickie komentarze. Natychmiast poprosiłem ich o wyjaśnienia, jednak to, co usłyszałem, nie było satysfakcjonujące. Sprawa pójdzie do sądu partyjnego i komisji etyki, a ich miejsca na listach wyborczych są poważnie zagrożone - mówił Kaczyński w wywiadzie dla Wirtualnej Polski.

Przewodnicząca komisji etyki PiS Elżbieta Witek powiedziała, że komisja takiego wniosku nie otrzymała. Zaznaczyła, że komisja, którą kieruje, nie będzie wszczynać sprawy bez wniosku. - Ja osobiście sprawy nie znam (...) nie widziałam tego, nie słyszałam (...) więc komisja sama z siebie się ta sprawą nie zajmie - podkreśliła.

Również rzecznik partyjnej dyscypliny Karol Karski poinformował, że do wtorku nie dotarł do niego wniosek ws. wizyty parlamentarzystów u Kobylańskiego.

ycipk-4j3ghl
Polub WP Wiadomości
0
komentarze
Głosuj
Głosuj
0
Ważne
0
Smutne
0
Ciekawe
0
Irytujące
Trwa ładowanie
.
.
.

ycipk-4j3ghl

ycipk-4j3ghl
ycipk-4j3ghl