Trump wycofuje się z negocjacji? "Niestety ustąpił Putinowi"

Według brytyjskiego dziennika "The Guardian" Donald Trump ma wycofywać się z udziału w negocjacjach pokojowych między Ukrainą a Rosją. Prezydent USA uważa, że lepiej, aby prezydenci Rosji i Ukrainy spotkali się bez jego udziału. - Wygląda na to, że Rosja nie ustępuje w żadnej sprawie i gra jedynie na czas. A Donald Trump niestety ustąpił Putinowi – mówi WP gen. Roman Polko.

WASHINGTON, DC  August 14: US President Donald Trump speaks to the press in the Oval Office of the White House on Thursday August 14, 2025.  President Trump signed a proclamation to honor the 90th anniversary of the Social Security Act. Administrator of the Social Security Administration Frank Bisignano was present for the signing. (Photo by Demetrius Freeman/The Washington Post via Getty Images)Brytyjski dziennik "Guardian", powołując się na urzędników z amerykańskiej administracji, napisał, że prezydent USA Donald Trump wycofuje się z negocjacji pokojowych między Ukrainą i Rosją
Źródło zdjęć: © GETTY | The Washington Post
Sylwester Ruszkiewicz

Według rozmówców gazety Trump tymczasowo rezygnuje z bezpośrednich kontaktów zarówno z Kijowem, jak i z Moskwą, aby nie odgrywać roli pośrednika w organizacji spotkania przywódców obu państw. "W ten sposób prezydent USA wycofuje się z negocjacji mających na celu zakończenie rosyjskiej inwazji na Ukrainę" - napisał dziennik.

Zgodnie z relacjami urzędników, Trump uważa, że kolejnym krokiem powinno być bezpośrednie spotkanie prezydenta Rosji Władimira Putina z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim. Amerykański przywódca miał też poinformować swoich doradców, że dopiero po takim dwustronnym szczycie rozważy zorganizowanie rozmów w formule trójstronnej.

"Nie jest jednak jasne, czy do tego pierwszego spotkania w ogóle dojdzie, ale Trump nie planuje w nim uczestniczyć" – zauważył "Guardian".

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Piotr Kraśko skomentował spotkanie Donalda Trumpa z Wołodymyrem Zełenskim

W tym samym czasie, szef MSZ Rosji Siergiej Ławrow deklaruje, że Kreml popiera gwarancje bezpieczeństwa dla Ukrainy, ale udzielone przez Rosję, Chiny i państwa zachodnie. - Ukraina musi zrezygnować ze starań o wejście do NATO - podkreślił polityk.

Odniósł się również do spotkania Putina z Zełenskim. - Jesteśmy gotowi na wszelkie formaty. Ale jeśli chodzi o spotkania na najwyższym szczeblu, należy je bardzo dokładnie przygotować na wszystkich poprzedzających etapach, aby szczyty nie doprowadziły do pogorszenia sytuacji i nie zakończyły negocjacji, które jesteśmy gotowi kontynuować - stwierdził Ławrow.

Zdaniem gen. Romana Polko, Rosja nie negocjuje po to, żeby coś wynegocjować, tylko po to, żeby odłożyć w czasie sankcje, którymi Biały Dom straszył.

- Rosja gra cały czas swoją grę. Jedyny język, który rozumie Moskwa, to język siły. To, co Zachód może zrobić, to dać pełne wsparcie i uzbrojenie Ukrainie, a także uszczelnić sankcje. Oni od początku nie chcą rozmawiać z Zełenskim. Putin nie ukrywa tego. Chciałby powrotu Rosji do czasów, jak wyglądał Związek Sowiecki. Zełenski jest mu niepotrzebny – mówi WP gen. Roman Polko, były szef Grom.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Putin ogrywa Trumpa? Ekspert: Ma do niego instrukcję obsługi

Z kolei Wojciech Jakóbik podkreśla, że rezygnacja z pomysłu wprowadzenia natychmiastowego zawieszenia broni jako warunku wstępnego nie była do końca rozważna.

- Okazuje się, że część doradców Donalda Trumpa mogła źle ocenić chęć Kremla do podejmowania jakichkolwiek decyzji w sprawie końca wojny. Wygląda na to, że Rosja nie ustępuje w żadnej sprawie i gra jedynie na czas. Donald Trump niestety ustąpił Putinowi. Groził, że w razie braku postępów wprowadzi nowe sankcje i tego nie zrobił. Ten ruch mógł zostać odczytany jako wyraz słabości - komentuje Wojciech Jakóbik z Kolegium Europy Wschodniej, analityk z Ośrodka Bezpieczeństwa Energetycznego.

I jak ddodaje, na obecnym etapie nie widać na Kremlu zainteresowania spotkaniem z Zełenskim.

- Groziłoby to stratami wizerunkowymi Putina, który chce się jawić jako zwycięzca tego konfliktu - w czasie, kiedy nie jest w stanie osiągnąć żadnego z zakładanych jego celów. Kreml uważa, że ukraiński prezydent powinien skończyć swoją kadencję rok temu i nie jest partnerem do rozmów – twierdzi Wojciech Jakóbik.

W jego ocenie, najlepszy scenariusz dla Ukrainy byłby taki, gdyby w końcu zostały wprowadzone nowe sankcje na Rosję.

- A najgorszy, że pojawiłyby się oczekiwania zmiany władzy w Kijowie. Trudno analizować działania Donalda Trumpa i jak dalece są one skoordynowane wewnątrz rządu amerykańskiego. W pierwszej kadencji dużo mocniej słuchał swoich doradców i był bardziej przewidywalny. Teraz każdego dnia zaskakuje nas zwrotami akcji – ocenia Jakóbik.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

"Ku mojej rozpaczy". Generał o rozmowach w USA

Z kolei prof. Maciej Milczanowski uważa, że Trump rozmowami w Białym Domu zyskał uznanie światowych liderów.

- Zapewne ma swoje plany, o ile pochwały nic nie kosztują. Ale jeżeli chodzi o realny proces pokojowy, to on nigdy nie zaistniał, nigdy nie zaczęły się żadne negocjacje. Wciąż są rozmowy o rozmowach, w których tak naprawdę cele są też rozbieżne. Trumpowi wydawało się, że Putin ma dobrą wolę, a tak naprawdę, on go ogrywa cały czas. Nie chce się spotykać, nie chce negocjować, stawia warunki zaporowe i nie idzie na żadne ustępstwa – mówi prof. Maciej Milczanowski, zastępca dyrektora Instytutu Nauk o Polityce na Uniwersytecie Rzeszowskim.

Jego zdaniem, Trump uważa, że jeżeli Putina się pochwali, to wtedy osiągnie się swój cel.

- To błąd. Jedyny skuteczny sposób to wzmocnić militarnie Ukrainę. I prędzej czy później Rosja zaproponuje negocjacje – ocenia rozmówca Wirtualnej Polski.

We wtorek, w wywiadzie telefonicznym dla dziennikarza Marka Levina w stacji WABC, Trump podkreślił, że lepiej byłoby, gdyby Putin i Zełenski spotkali się bez jego udziału.

– Chcę po prostu zobaczyć, co się wydarzy na tym spotkaniu. Oni są na etapie ustaleń i zobaczymy, jak to się potoczy – powiedział.

W rozmowie z "Guardianem" jeden z wysokich rangą urzędników USA określił postawę Trumpa mianem strategii "poczekajmy i zobaczmy" wobec ewentualnych rozmów między Putinem a Zełenskim. Dziennik dodał, że Biały Dom nie opracował jeszcze krótkiej listy potencjalnych miejsc, gdzie takie spotkanie mogłoby się odbyć.

Sylwester Ruszkiewicz, dziennikarz Wirtualnej Polski

Wybrane dla Ciebie
Incydent przy polsko-białoruskiej granicy. "Wzmożona aktywność"
Incydent przy polsko-białoruskiej granicy. "Wzmożona aktywność"
"Stwierdził, że Polacy są great warriors". Ujawniamy, co Trump powiedział Nawrockiemu
"Stwierdził, że Polacy są great warriors". Ujawniamy, co Trump powiedział Nawrockiemu
Chiny nie kryją złości po oskarżeniach Trumpa. W tle Grenlandia
Chiny nie kryją złości po oskarżeniach Trumpa. W tle Grenlandia
Kim Dzong Un otwiera spa dla "ludzi pracy". "Poczułem dumę"
Kim Dzong Un otwiera spa dla "ludzi pracy". "Poczułem dumę"
Konflikt w Polsce 2050. Śliz odwołał Aleksandrę Leo z władz klubu
Konflikt w Polsce 2050. Śliz odwołał Aleksandrę Leo z władz klubu
"Opamiętajcie się". Hołownia reaguje na nagły kryzys w partii
"Opamiętajcie się". Hołownia reaguje na nagły kryzys w partii
Czym najpierw zajmie się Rada Pokoju Trumpa? Jest wyjaśnienie
Czym najpierw zajmie się Rada Pokoju Trumpa? Jest wyjaśnienie
"Pojawiło się pewne nieporozumienie". Prokuratura prostuje doniesienia ws. Iwony Wieczorek
"Pojawiło się pewne nieporozumienie". Prokuratura prostuje doniesienia ws. Iwony Wieczorek
Polska nie weszła do Rady Pokoju. "Zgodnie z rządową rekomendacją"
Polska nie weszła do Rady Pokoju. "Zgodnie z rządową rekomendacją"
Mówił, że jest "królem Łukowa". Tak zareagował, kiedy weszła policja
Mówił, że jest "królem Łukowa". Tak zareagował, kiedy weszła policja
Pies przymarzł do pobocza drogi. Uratowali go policjanci
Pies przymarzł do pobocza drogi. Uratowali go policjanci
Porozumienie ws. Arktyki. Szef NATO zapowiada
Porozumienie ws. Arktyki. Szef NATO zapowiada
Wyłączono komentarze
Sekcja komentarzy coraz częściej staje się celem farm trolli. Dlatego, w poczuciu odpowiedzialności za ochronę przed dezinformacją, zdecydowaliśmy się wyłączyć możliwość komentowania pod tym artykułem.
Redakcja serwisu Wiadomości