Trwa ładowanie...

Wybite szyby w mieszkaniu Michała Tuska. Sąd uniewinnia drugiego oskarżonego

- Ta dzisiejsza decyzja dotyczy ludzi, którzy pierwotnie przyznali się do winy - tak Donald Tusk skomentował sprawę uniewinnienia przez sąd mężczyzny, który wybił szybę w mieszkaniu jego syna. Lider PO zaznaczył, że nie zamierza komentować wyroku, ale chciałby żyć w państwie, które "będzie w stanie obronić swoich obywateli".

Share
Wybite szyby w mieszkaniu Michała Tuska. Sąd uniewinnia drugiego oskarżonego  Wybite szyby w mieszkaniu Michała Tuska. Sąd uniewinnia drugiego oskarżonego Fot: Andrzej Iwanczuk/REPORTER, East News
d47yw16

Sąd Okręgowy w Gdańsku prawomocnie uniewinnił 46-letniego Tomasza K., który w 2017 roku wybił kamieniem szyby w mieszkaniu Michała Tuska. Sąd tym samym utrzymał w mocy wyrok sądu niższej instancji, który zapadł w lipcu 2021 roku. Wtedy sąd uniewinnił także drugiego oskarżonego Adama Z. Sąd przyznał, że materiał dowodowy w tej sprawie był bardzo obszerny.

Jednym z ważniejszych dowodów miały być zeznania świadka, który wskazał, że oskarżeni przed zdarzeniem pytali się i szukali mieszkania pokrzywdzonego. "Drugim ważnym dowodem był zapis monitoringu. Nagranie pochodzi jednak z kamer z innej posesji i obejmuje jedynie wycinek ulicy przylegającej do adresu, pod którym mieszkał pokrzywdzony" - uzasadniała wyrok sędzia Dagmara Daraszkiewicz.

Na zapisie z kamer monitoringu widać, jak oskarżeni przechodzą w okolice posesji, na której stoi kamienica, w której mieszkał syn Tuska z rodziną.

d47yw16

Kluczowa opinia biegłego z zakresu mechanoskopii

"Oskarżeni pokazują najprawdopodobniej na mieszkanie pokrzywdzonego, po czym zawracają, odchodzą kawałek i wówczas oskarżony Tomasz K. odwraca się i rzuca najprawdopodobniej kamieniem, który ma w ręku. Rzuca w stronę posesji, na której stoi przedmiotowy dom. Następnie obaj mężczyźni odchodzą - i co istotne - nie pojawiają się już do końca w zasięgu kamer" - mówiła sędzia, która przywołała także ustalenia biegłego z zakresu mechanoskopii. Wynika z nich, że z miejsca, z którego Tomasz K. rzucał kamieniem, nie można zbić szyby w tym konkretnym oknie.

Biegły badał i wykluczył możliwość rykoszetu. "Biegły wskazał, że możliwe byłoby wybicie szyby z innych miejsc. Niestety, miejsca te nie były objęte monitoringiem. Na zabezpieczonym nagraniu nie widać, aby oskarżeni udawali się w kierunku tych miejsc" - stwierdził sąd.

"Brak jednoznacznego i niepodważalnego dowodu"

"Tym samym można jedynie domniemywać, iż prawdopodobnie oskarżony sam lub z kimś innym mógł tego dnia z innego miejsca wybić szybę pokrzywdzonemu. Szczególnie, że w ogóle wpadł na taki pomysł, by rzucać w kierunku jego posesji kamieniem. Ale jest to tylko prawdopodobieństwo. Sąd, by uznać kogoś za winnego danego czynu, musi mieć pewność co do sprawstwa konkretnej osoby, co do winy i okoliczności zdarzenia. Samo prawdopodobieństwo, nawet duże, nie wystarcza, by skazać oskarżonego" - podkreśliła sędzia.

d47yw16

Sąd ocenił, że zachowanie Tomasza K., który podchodził pod dom nieznanej mu osoby, oglądał posesję i rzucał w jej kierunku kamieniem, było naganne. Zaznaczył jednak, że "brak jest jednoznacznego i niepodważalnego dowodu" na to, że K. rzucił kamieniem w okno mieszkania Michała Tuska.

Komentarz byłego premiera

- Ta dzisiejsza decyzja dotyczy ludzi, którzy pierwotnie przyznali się do winy - tak Donald Tusk skomentował sprawę uniewinnienia przez sąd mężczyzny, który wybił szybę w mieszkaniu jego syna.

Lider PO zaznaczył, że nie zamierza komentować wyroku, ale chciałby żyć w państwie które "będzie w stanie obronić swoich obywateli, a na pewno w państwie, które nie będzie organizowało fali niechęci tylko dlatego, że ktoś ma inny pogląd niż rządzący".

d47yw16

- Biegły policyjny stwierdził, że kąt, z jakiego miał paść ten kamień, jest niedokładny i to wystarczyło, aby ich uniewinnić - stwierdził lider PO.

Do zdarzenia doszło 3 września 2017 roku w Gdańsku-Wrzeszczu. W momencie wybicia szyb w mieszkaniu nikogo nie było. Jak argumentowała wówczas prokuratora, oskarżeni narazili właściciela mieszkania na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Groziło im do pięciu lat więzienia.

Pogróżki po rozmowach z Donaldem Tuskiem. "Tak działa aparat PiS"

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
d47yw16
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

WP Wiadomości na:

Komentarze

Trwa ładowanie
.
.
.
d47yw16
d47yw16
Więcej tematów