To najtragiczniejszy weekend od początku sezonu. Policja apeluje o rozwagę nad wodą
Tylko w ostatni weekend w polskich wodach utonęło 41 osób, najwięcej w niedzielę – 26. Od początku maja, z tego powodu życie straciły już 124 osoby. Ministerstwo Spraw Wewnętrznych apeluje o przestrzeganie zasad bezpiecznego zachowania nad wodą.
Od środy do niedzieli doszło do 444 wypadków, w których natomiast zginęło 46 osób, a 533 zostały ranne. Policja zatrzymała też 1619 nietrzeźwych kierujących.
Najczęstszą przyczyną wypadków były nadmierna prędkość połączona z brawurą, nieprawidłowe wyprzedzanie, nieustąpienie pierwszeństwa przejazdu oraz alkohol.
Przez cały długi weekend, czyli od środy do niedzieli, doszło do 444 wypadków, w których zginęło 46 osób, a 533 zostały ranne. Najtragiczniejszym dniem była niedziela – w 89 wypadkach zginęło 16 osób.
Policja apeluje o rozwagę i przestrzeganie warunków bezpieczeństwa również nad zbiornikami wodnymi. Bilans obecnego, rekordowo upalnego weekendu jest najtragiczniejszy od początku sezonu. Tylko w sobotę utonęło 11 osób - poinformowała Iwona Kuc z Komendy Głównej Policji.
- Sezon rozpoczyna się w maju. Dotychczas najtragiczniejszym dniem był 14 czerwca, kiedy to utonęło 8 osób. Niestety, wczoraj rekord został pobity, a upalny weekend trwa - powiedziała Kuc. Zaznaczyła przy tym, że wielu utonięć udałoby się uniknąć, gdyby nie alkohol i brawura.
Statystyka utonięć jest tragiczna. Od środy do niedzieli utonęło łącznie 14 osób.
- Wciąż zdarzają się wypadki przy skokach do wody. Niestety najczęściej pod wpływem alkoholu - podkreśla.
Policja apeluje też, by korzystając z rowerów wodnych czy kajaków, wkładać kamizelki ratunkowe i kapoki.
Należy również pamiętać, żeby wchodząc do wody, schładzać się stopniowo, aby uniknąć szoku termicznego. Zwłaszcza po dłuższym przebywaniu na słońcu.