ycipk-1uo4im

To na nich Kaczyński był wkurzony najbardziej. "Miało być 50 procent"

Jak ustaliła Wirtualna Polska, Jarosław Kaczyński podczas niedzielnego wieczoru wyborczego nie krył irytacji podczas ogłaszania wyniku Prawa i Sprawiedliwości. Powód? Przez ostatnie dni główni sztabowcy Anna Plakwicz i Piotr Matczuk przekonywali prezesa, że wynik będzie oscylował ok. 50 proc. W rzeczywistości wynik okazał się gorszy.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Prezes Jarosław Kaczyński mówił, że PiS zasłużył na więcej
Prezes Jarosław Kaczyński mówił, że PiS zasłużył na więcej (East News, Fot: Piotr Molęcki)
ycipk-1uo4im

Ten kto widział Jarosława Kaczyńskiego na scenie w biurze przy ul. Nowogrodzkiej w niedzielę nie mógł mieć wątpliwości. Prezes, mimo zwycięskiego wyniku, robił dobrą minę do złej gry. I delikatnie mówiąc, nie był zbytnio szczęśliwy z wyników. Liczył na więcej.

Miał być rekordowy wynik

Zresztą, kiedy w ciągu niedzieli, spływały do niego nieoficjalne wyniki z całej Polski nie krył zdenerwowania. Kulminacja nastąpiła o 21.00 podczas przemówienia. - Otrzymaliśmy dużo, ale zasługujemy na więcej - mówił Kaczyński.

ycipk-1uo4im

Kiedy schodził ze sceny, Nowogrodzką szybkim krokiem opuszczały dwie osoby ze sztabu wyborczego: Anna Plakwicz i Piotr Matczuk. To byli właściciele firmy "Solvere", która odpowiadała za kontrowersyjną kampanię Sprawiedliwe Sądy", a także byli współpracownicy premier Beaty Szydło, odpowiedzialni za media i komunikację. To także od wygranych w 2015 r. wyborów przez PiS główni sztabowcy tej partii.

Zawsze w duecie, zawsze obok siebie. Pracowali przy wyborach samorządowych w 2018 roku, wyborach do Parlamentu Europejskiego w 2019 roku i wyborach parlamentarnych. Jednak jak wynika z informacji Wirtualnej Polski, to właśnie przy ostatnich wyborach ich koncepcje i strategie zawiodły najbardziej.

Lider Konfederacji zapowiada walkę z TVP. Będą pozwy

ycipk-1uo4im

- Przez ostatnie kilka tygodni przekonywali prezesa Kaczyńskiego, że PiS wygra w cuglach i uzyska ok. 50 proc. w wyborach. Tak miało wynikać z sondaży, które były zlecane wewnątrz partii. Przez długi czas upajano się tymi wynikami – mówi nam nasz informator znający kulisy pracy sztabu wyborczego PiS.

Zawiodła komunikacja?

- Okazało się, że podczas ostatniej fazy kampanii zabrakło dobrych pomysłów i komunikacji. Było wyśmiewanie opozycji, a niewiele mówiło się o programie PiS i sukcesach rządu. Trzeba było mocniej promować transfery socjalne, w które partia wpompowała miliardy złotych. Nazwy haseł: "Hat trick PiS", "Piątka Kaczyńskiego" to za mało – mówi nam nasz rozmówca.

ycipk-1uo4im

Dzień po wyborczym wieczorze, w poniedziałek - Plakwicz i Matczuk pojawili się na Nowogrodzkiej. Na podsumowaniu pracy sztabu. Wtedy mieli pożegnać się z pozostałymi członkami sztabu wyborczego. – Byli bardzo krótko. Mówili, że to ich ostatnia kampania. Byli sfrustrowani. Szybko wyszli – mówi nam nasz informator.

Na spotkaniu nie było prezesa Jarosława Kaczyńskiego. Polityk na Nowogrodzkiej pojawił się kilka godzin później.

Rozmawiamy z członkiem sztabu wyborczego PiS, który pracował również przy kampanii. Pytamy o Plakwicz i Matczuka. - Ja bym aż tak nie dramatyzował. Oni tak mają, że po każdej kampanii wyglądają na smutnych i rozczarowanych. W emocjach rozstają się ze sztabem – po czym znowu wracają. W poniedziałek na Nowogrodzkiej faktycznie pojawili się na spotkaniu podsumowującym pracę sztabu i szybko wyszli. Ale to ich taka przypadłość – mówi nam nasz drugi rozmówca.

ycipk-1uo4im

Pożegnali się, ale wrócą?

- Oczywiście, że jako PiS liczyliśmy na więcej. Jednak na finiszu kampanii, naszym kosztem, zyskała Konfederacja. Paradoksalnie pomogła jej wojna z Telewizją Publiczną, która nie chciała ich pokazywać ani zapraszać. Pojawili się więc w TVN24. Wówczas spora grupa potencjalnych naszych wyborców poszła głosować na nich – mówi członek sztabu PiS, który pracował przy kampanii wyborczej do Sejmu.

Co dalej z Plakwicz i Matczukiem? Zapytaliśmy o to wicerzecznika Prawa i Sprawiedliwości Radosława Fogla. - Sztab wyborczy zakończył swoją pracę wraz z ciszą wyborczą. W związku z tym wszyscy zrezygnowaliśmy z pracy w sztabie. Nie będę oceniał pracy osób ze sztabu, bo nie jest naszą rolę oceniać pracę sztabu - mówi WP Radosław Fogiel.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

ycipk-1uo4im
Polub WP Wiadomości
0
komentarze
Głosuj
Głosuj
0
Ważne
0
Smutne
0
Ciekawe
0
Irytujące
Trwa ładowanie
.
.
.

ycipk-1uo4im

ycipk-1uo4im
ycipk-1uo4im