Trwa ładowanie...

To koniec "Dziennika Wschodniego"? Likwidator wszedł do redakcji

W sobotę rano, ku zaskoczeniu pracowników redakcji lubelskiego "Dziennika Wschodniego", w ich siedzibie pojawił się likwidator wydawnictwa w asyście policji i ochroniarzy. Jedna z pracownic musiała wchodzić do pomieszczeń przez okno. Zamieszanie jest efektem prawnego sporu i różnej interpretacji sądowego wyroku. Dziennikarze nie chcą dopuścić do likwidacji redakcji.
Share
Jak wynika z danych ZKDP, w 2020 roku "Dziennik Wschodni" sprzedawał średnio ogółem 3236 egzemplarzy
Jak wynika z danych ZKDP, w 2020 roku "Dziennik Wschodni" sprzedawał średnio ogółem 3236 egzemplarzyŹródło: East News, Fot: Krzysztof Radzki
dnd4uq7

Jak ujawnia w rozmowie z Wirtualną Polską Paweł Buczkowski, zastępca redaktora naczelnego "Dziennika Wschodniego", do redakcji ok. godziny 6.00 rano weszli likwidator, radca prawny, w towarzystwie policji, ochroniarzy i ślusarzy, którzy zmienili zamki w drzwiach redakcji, uniemożliwiając wejście tam komukolwiek z zespołu.

- Odbyło się to bez naszej wiedzy. Zostaliśmy poinformowani po 7., że coś dziwnego dzieje się w redakcji. Na miejscu zastaliśmy kilkanaście osób, które uniemożliwiały nam wejście do środka. Jednej koleżance udało się wykorzystać zamieszanie i wejść, z kolei inna koleżanka oraz dotychczasowy redaktor naczelny weszli przez okno do redakcji - relacjonuje Paweł Buczkowski, zastępca redaktora naczelnego "Dziennika Wschodniego".

Do redakcji nie mógł wejść m.in. redaktor naczelny Krzysztof Wiejak Michał Siudziński
Do redakcji nie mógł wejść m.in. redaktor naczelny Krzysztof Wiejak Źródło: Michał Siudziński

- W takich warunkach nie da się normalnie pracować. Przygotowujemy wydanie poniedziałkowej gazety, portal działa codziennie. W redakcji były nasze sprzęty i dokumenty, a które zostały wyniesione z budynku w pudłach - dodaje Buczkowski.

dnd4uq7

Wszystko zaczęło się w lutym ubiegłego roku. Wówczas większościowy udziałowiec spółki Corner Media Tomasz Kalinowski złożył pozew o rozwiązanie spółki. Pod koniec ubiegłego roku, decyzją sądu, spółka została postawiona w stan likwidacji. Likwidatorem został radca prawny Leszek Kukawski, od grudnia kurator spółki.

Jak ujawnił portal press.pl, 23 lutego 2021 roku likwidator odwołał redaktora naczelnego Krzysztofa Wiejaka i powołał na tę funkcję jego zastępcę Pawła Buczkowskiego. Ten jednak odmówił przyjęcia stanowiska. Redakcja nie uznała decyzji likwidatora, argumentując, że postanowienie sądu o likwidacji spółki nie jest prawomocne.

- Uważam, że działania likwidatora są przedwczesne. Sąd, co prawda wydał postanowienie o tym, że jest likwidator spółki. I to jest bezsprzeczny fakt, nikt z tym nie polemizuje. Natomiast w naszej ocenie dopóki to orzeczenie nie stanie się prawomocne, likwidator nie powinien podejmować żadnych działań. Sąd nie wydał jeszcze ostatecznej decyzji w sprawie naszego zaskarżenia wcześniejszego postanowienia o likwidacji spółki. Nie chcemy, żeby to były działania pochopne. To nie jest fabryka śrubki, ale redakcja - mówi WP Paweł Buczkowski.

Odmiennego zdania jest likwidator Leszek Kukawski. - Decyzja o ustanowieniu mnie likwidatorem jest natychmiast wykonywalna. Zostałem wpisany do KRS jako likwidator, widnieję w rejestrze przedsiębiorców i przez wszystkie instytucje państwowe jestem uznawany jako kierownik zakładu pracy – mówił w rozmowie z press.pl Kukawski.

Policja zablokowała wejście do redakcji Michał Siudziński
Policja zablokowała wejście do redakcji Źródło: Michał Siudziński

Co ciekawe, jak zapowiada większościowy udziałowiec spółki, zgodnie z polskim prawem spółka w likwidacji będzie wystawiona na sprzedaż, a on spróbuje ją kupić i ponownie wydawać "Dziennik Wschodni".

dnd4uq7

Gazetę chcą również wydawać obecni pracownicy redakcji. - Będziemy myśleć o założeniu Spółdzielni Dziennikarskiej. Do tej pory nie było takiej potrzeby, sobotnia sytuacja mocno nas zaskoczyła. Jesteśmy w stałym kontakcie z naszą kancelarią prawną, która jest w szoku, że to się odbywa w taki sposób - mówi WP Paweł Buczkowski.

W redakcji zatrudnionych jest 28 osób, dodatkowo kilku współpracowników. "Dziennik" konkuruje w Lublinie z "Kurierem Lubelskim", należącym jeszcze do niedawna do grupy Polska Press, a od niedawna przejętym przez Orlen.

Jak wynika z danych ZKDP, w 2020 roku "Dziennik Wschodni" sprzedawał średnio ogółem 3236 egzemplarzy. Tytuł radzi sobie całkiem nieźle w internecie. Dziennikwschodni.pl miał w grudniu 2,4 mln użytkowników, którzy wykonali 12,4 mln odsłon.

Solidarna Polska zagłosowała z opozycją. Borys Budka tłumaczy

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

dnd4uq7

Podziel się opinią

Share
dnd4uq7
dnd4uq7
Więcej tematów