Umierał na działce z wychłodzenia. Żona postawiła na nogi służby
Do dramatycznej interwencji służb ratunkowych doszło w jednej z podwarszawskich miejscowości. Policjanci zareagowali po tym, jak otrzymali telefon od przerażonej 84-latki. Kobieta nie mogła dodzwonić się do swojego męża, który wyszedł na działkę. Nie znała adresu, a jedynie potrafiła opisać posesję. Mężczyzna został odnaleziony, gdy był już skrajnie wyziębiony.