Nietypowa wymiana zdań w jednym z bloków na Białołęce
Przy wejściu do klatki schodowej w bloku pojawiło ogłoszenie, w którym poproszono, by nie trzaskać drzwiami. Jeden z sąsiadów odpowiedział, że to wina administracji. - To jakaś znieczulica, sąsiadka już drugi raz wiesza kartkę z prośbą - pisze autorka zdjęcia.