tłit (strona 113 z 217)

Wybory 2020. PO wymieni Kidawę-Błońską? "Nie wyobrażam sobie inaczej. Każdy kandydat PO byłby lepszy"
5:13

Wybory 2020. PO wymieni Kidawę-Błońską? "Nie wyobrażam sobie inaczej. Każdy kandydat PO byłby lepszy"

Marek Migalski w programie "Tłit" przyznał, że nie ma pewności, że wybory prezydenckie jednak nie odbędą się w maju. - Istnieje możliwość, że w sytuacji nieodbycia się wyborów 10 maja, SN może 11 maja orzec o ich nieważności, a 12 maja marszałek Witek może ogłosić wybory np. 15 maja - stwierdził. - Ja wiem, że to brzmi absurdalnie - powiedział i dodał, że tego typu scenariusz jest mało prawdopodobny. - To by oznaczało całkowite oszukanie Jarosława Gowina przez Jarosława Kaczyńskiego - podkreślił. - Kiedy wymieniałem wśród zwycięzców tej rozgrywki Jarosława Gowina, powinienem też dodać polityków opozycji oraz taką zwyczajną rzeczywistość. To były te trzy podmioty, które wymusiły na Jarosławie Kaczyńskim rezygnację z tego szalonego pomysłu - mówił Migalski. Przyznał, że politycy opozycji mają prawo do radości, zwłaszcza, że "ta nowa rozgrywka pozwoli PO na wymianę kandydatki". - Małgorzata Kidawa-Błońska ma wiele zalet, ale one się nie ujawniły w tej kampanii wyborczej. Myślę, że to jest jakaś szansa dla polityków PO, żeby zrestartować to, co im fatalnie szło - dodał. Powiedział wręcz, że nie wyobraża sobie, żeby Platforma nie wymieniła kandydata na prezydenta. - Zaciągnięcie Małgorzaty Kidawy-Błońskiej do drugiej kampanii wyborczej, kiedy ona wygląda na zmęczoną, zirytowaną i wkurzoną tymi sondażami, byłoby fatalnie dla niej, ale też dla Platformy Obywatelskiej - podkreślił. - Każdy kandydat PO byłby lepszy - podsumował.
Katarzyna Bogdańska Katarzyna Bogdańska
Wybory prezydenckie 2020. Robert Biedroń ostro o Kaczyńskim. "Może zrobić różne świństwa"
5:51

Wybory prezydenckie 2020. Robert Biedroń ostro o Kaczyńskim. "Może zrobić różne świństwa"

- Po co kolejny bojkot, który nic nie dał. Oprócz tego, że udając się na wewnętrzną emigrację, odniesiemy jakieś małe zwycięstwo moralne, a być może odniesiemy prawdziwe zwycięstwo, idąc i głosując - mówił w programie "Tłit" Robert Biedroń. - Jeżeli jest jeszcze cień szansy, żeby pokonać Dudę, to trzeba iść i im nawrzucać do skrzynki, Kaczyńskiemu i Dudzie - podkreślił. Dodał, że cieszy się, że nie wszyscy kandydaci opozycyjni się wycofali. - Demobilizacja Polek i Polaków działa na korzyść Kaczyńskiego. On cieszy się teraz tam na Żoliborzu, klaszcze, kiedy opozycja mówi, żeby nie iść do wyborów. Wie dobrze, że niska frekwencja, demobilizacja opozycji to wygrana w pierwszej turze Andrzeja Dudy - zaznaczył. Odniósł się także do momentu, gdy ustawa o wyborach korespondencyjnych wróci do Sejmu. Powiedział, że jako Lewica apelują przede wszystkim do wszystkich posłów, by być w Sejmie, "ponieważ Kaczyński może zrobić różne świństwa, jak robił w latach wcześniejszych jeśli chodzi o proces ustawodawczy". Zadeklarował, że posłowie Lewicy wracają do Sejmu i będą patrzeć władzy na ręce. Będą głosować przeciw. - Obrażać się na naród, na społeczeństwo, tupać jak małe dziecko, to nic nie daje - powiedział Biedroń. Podkreślił, że żadne wybory w maju nie powinny być przeprowadzona, ale jeśli będą, trzeba w nich uczestniczyć. - Jest cień szansy, żeby pokonać Kaczyńskiego. Taka sytuacja może się już nigdy nie wydarzyć - dodał.
Katarzyna Bogdańska Katarzyna Bogdańska