Kulisy przetargu MON. Jak izraelski trabant pokonał polskiego mercedesa
Jak to możliwe, że przetarg na wyposażenie polskiej armii w bezzałogowe roboty wygrywa handlująca izraelskim sprzętem nikomu nieznana spółka, mieszcząca się w szeregowcu na warszawskim Mokotowie, a nie doświadczony polski producent z zapleczem naukowo- badawczym, produkujący roboty od lat?