Dramatyczne zeznania świadków zamachu w Rosji: ludzie palili się, wszędzie była krew
- Panika zaczęła się dopiero jak opadł dym po wybuchu. Ludzie zaczęli uciekać. Część osób mocno krwawiła, paliły im się włosy - mówią pierwsi świadkowie ataku w metrze w Petersburgu. Jedna z osób twierdzi, że widziała potencjalnego zamachowca. - To był mężczyzna z teczką, który ją zostawił, a potem zmienił wagon - wyjaśnia.