krzysztof baszczyński

Spotkanie u Hołowni. Dosadna ocena wiceszefa ZNP
WIDEO

Spotkanie u Hołowni. Dosadna ocena wiceszefa ZNP

W poniedziałek w siedzibie Polski 2050 odbyły się - na zaproszenie Szymona Hołowni - konsultacje na temat wydatków na edukację. W rozmowach, oprócz ekspertów i nauczycieli, brali udział przedstawiciele Polski 2050, PSL i PiS. - Nie za bardzo rozumiem cel tego spotkania. Ono niczego nie wyjaśniło, nie dało odpowiedzi na żadne pytanie, natomiast pozwoliło zapewne panu ministrowi Rzymkowskiemu (wiceminister edukacji - przyp. red.) sprzedać pewne treści, niestety dalekie od faktów - ocenił w programie "Newsroom" w WP wiceprezes Związku Nauczycielstwa Polskiego Krzysztof Baszczyński. - Od tego na pewno nie poprawi się w szkole, od tego na pewno edukacja nie stanie z głowy na nogach - dodał. - Oczywiście, należy rozmawiać o edukacji, ale moim zdaniem nie z tymi, którzy tę edukację zdewastowali - tłumaczył. - Padły piękne słowa, ale nie ma w tych słowach żadnej treści. Przedstawiono projekt zwiększenia nakładów na edukację, o tym się mówi od wielu lat. No, i się mówi - stwierdził Baszczyński, dodając, że zna przebieg spotkania jedynie z relacji. - To było spotkanie, którego niczego nie zmieniło, niczego nie rozwiązało. Oczywiście paru panów, czy parę pań, miało możliwość zabrania głosu, ale ani dziecku, a co za tym idzie - uczniowi, ani rodzicom, a przede wszystkim systemowi edukacji niczego to nie przyniosło - ocenił Baszczyński.
Violetta Baran Violetta Baran
"Recydywa". Do Sejmu wraca nowa wersja "lex Czarnek"
WIDEO

"Recydywa". Do Sejmu wraca nowa wersja "lex Czarnek"

Do Sejmu w nowej odsłonie wrócił "lex Czarnek". Tym razem jako projekt poselski. Jakie niesie ze sobą obawy? O to Agnieszka Kopacz-Domańska pytała w programie "Newsroom" WP Krzysztofa Baszczyńskiego, wiceprezesa Związku Nauczycielstwa Polskiego. - Jestem zasmucony, że w tak krótkim czasie dokonuje się tzw. recydywy. To, co zostało skrytykowane przez stowarzyszenia, fundacje, Związek Nauczycielstwa Polskiego i rodziców, wraca jako poselski projekt. To bardzo niedobry znak. To oznacza, że próbuje się wdrażać systemowe rozwiązania poprzez poselskie projekty. Nie ma konsultacji i rozmów. Jest narzucona formuła i to martwi. Będzie również przedstawiony projekt pana prezydenta, który to opracował w kampanii wyborczej. Będzie dotyczył tej samej materii, ale gdyby pani mnie spytała, co bym wybrał, to projekt pana prezydenta. Jest bardziej ucywilizowany. Rodzice i dyrektor szkoły rzeczywiście mają wszystko do powiedzenia ws. ewentualnych stowarzyszeń, fundacji i różnego rodzaju zajęć. Można zadać sobie pytanie, po co ten projekt został dwa lata temu opracowany, skoro dzisiejsze prawo te kwestie rozstrzyga. Mówiąc o projekcie poselskim, do rozmowy wchodzi tu kurator. Wybrałbym projekt pana prezydenta, aczkolwiek on również jest zbędny, bo otwiera już otwarte drzwi - skomentował Krzysztof Baszczyński. Agnieszka Kopacz-Domańska dopytywała o możliwe zmiany w edukacji domowej, które są przewidziane w projekcie. Mogą one utrudnić uczniom zapisy do szkół. Czy nowa wersja "lex Czarnek" może zabić edukację domową? - To nie ulega wątpliwości. Jeżeli nie zabić, to na pewno utrudnić. O wiele trudniej będzie realizować przez rodzica ten rodzaj edukacji. Nie rozumiem, dlaczego ten pomysł znalazł się w tym projekcie, skoro jeszcze dwa lata temu wycofano to, co teraz wraca. Nie ulega wątpliwości, że robi się wszystko, by ta forma kształcenia przeszła do historii - stwierdził związkowiec.
Agnieszka Kopacz-Domańska Agnieszka Kopacz-Domańska
Rafał Mrowicki Rafał Mrowicki
Piontkowski o strajku nauczycieli. ZNP reaguje
WIDEO

Piontkowski o strajku nauczycieli. ZNP reaguje

Wiceminister edukacji i nauki Dariusz Piontkowski powiedział na antenie telewizji Polsat News, że nie jest zaskoczony strajkiem nauczycieli, który został zapowiedziany na początku roku szkolnego. - Patrząc na to, co szefostwo tego Związku (Nauczycielstwa Polskiego - przyp. red.) robi od wielu lat. Oni często zachowują się jak działacze polityczni, wyraźnie określając swoje sympatie po jednej stronie sceny politycznej - mówił polityk. W programie "Newsroom" Wirtualnej Polski Piontkowskiemu odpowiedział wiceprezes ZNP Krzysztof Baszczyński. - Aż trudno to komentować. Jak się nie ma argumentów, to się drugiej stronie zarzuca upolitycznienie. My działamy zgodnie z rolą, celami i zadaniami związków zawodowych. Rozmawiamy i domagamy się wzrostów wynagrodzeń - wyjaśnił rozmówca Mateusza Ratajczaka. Gość WP przypomniał o tym, że w 2021 roku wynagrodzenia zostały zamrożone, a w tym roku nauczyciele otrzymali 4,4 proc. wzrostu wynagrodzenia. Jak my mamy nie reagować? To jest nasz święty obowiązek. A to, że pan minister to ocenia, to niech oceni to, co robi jako polityk, nauczyciel. Powinien się zastanowić, zanim cokolwiek powie - wyjaśnił Krzysztof Baszczyński. Wiceprezes ZNP odniósł się także do proponowanej przez resort szkolnictwa podwyżki 9 proc. od 1 stycznia 2023 roku. - Nie odnieśliśmy się do tej propozycji, bo przyszliśmy rozmawiać o wzroście wynagrodzeń w 2022 roku. Tu jest ogromny problem. Przeszło 80 proc. nauczycieli w wyniku nowelizacji katy nauczyciela od 1 września ma zamrożone wynagrodzenia (...). Ale dziś mamy inflację, określoną sytuację ekonomiczną i kadrową w naszych szkołach i chcielibyśmy, aby ten problem został wreszcie rozwiązany - dodał.
Sylwia Bagińska Sylwia Bagińska