Rozmawialiśmy z jednym z pasażerów samolotu. "Załoga zachowała się bardzo profesjonalnie, pilot wspaniale posadził maszynę"
- Żyjemy w takich czasach, że wszyscy pożegnaliśmy się z rodzinami. Z powietrza napisałem, że może być różnie, a później rodzina czekała, aż zadzwonię – zdradza reporterce Wirtualnej Polski Karolinie Pietrzak jeden z pasażerów samolotu, który lądował awaryjnie na Lotnisku Chopina w Warszawie.