"Jeśli Tusk ich nie pogoni, skończy jak Cimoszewicz"
Od powodzi tysiąclecia w 1997 roku niewiele się zmieniło. - Sztaby kryzysowe są bardziej pokryzysowe i nie umieją przewidywać zagrożeń. Samorządowcy zamiast działać, wolą siedzieć z założonymi rękoma. Do tego wszelkie działania na rzekach bojkotują pseudoekolodzy. Jeśli Donald Tusk nie wyciągnie odpowiednich wniosków wobec osób odpowiedzialnych za zaniedbania, jego kadencja może się skończyć nieoczekiwanie - przewiduje w rozmowie z Wirtualną Polską Andrzej Podgórski, ze Stowarzyszenia na Rzecz Gospodarczego Rozwoju Dorzecza Odry "Teraz Odra".