Obaj mężczyźni pochodzą z głębi Niemiec. Prawdopodobnie do wschodnich landów przyjechali, by wypocząć na urlopie. Jak powiedzieli, przyszli nad rzekę, a potem po moście kolejowym w Zasiekach (Lubuskie) przeszli na drugi brzeg. Tam rozbili namiot i zaczęli łowić ryby.
Ku ich zdziwieniu nad ranem zatrzymali ich patrolujący brzeg rzeki pogranicznicy. Mężczyznom grozi grzywna i wydalenie z Polski - powiedział Skrzyński.